Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Simon Tracy

To niezwykły wiersz o głębokim duchowym i egzystencjalnym ciężarze.

Widzę tu stan bycia na granicy, w miejscu zawieszenia między życiem a śmiercią, między piekłem a nicością. Paradoks w wołaniu "Boże Ty jednak jesteś carem! , Tej szaleńczej, podziemnej Rosji!" - to chyba najmocniejszy moment, pełen buntu i rozpaczy.

Zastanawiam się, czy można również zinterpretować jako wiersz, w którym patriotyzm jest grzechem, Bóg przybiera twarz Cara-tyrana, a jedyną przyszłością jest gra o ubranie po zmarłym. Bardzo ciekawy tekst! Bardzo mi się podoba. 

Opublikowano

@Berenika97 Choć daleko mi do tego by lubić Mickiewicza czy szerzej wszystkich romantyków. To jednak "Tyś nie Bogiem a ... carem" zawsze do mnie przemawiało. Bóg jest niedostępny, milczący, dumny i obojętny.

Jest katem a nie wybawca.

Dlatego cóż innego rzec pozostaje duszy osiadłej na wieki w potępieniu.

Klątwy nie jest w stanie zdjąć z człowieka ani on sam ani Diabeł ani Car-Bóg. Są duszę tak głęboko przeklęte i umęczone katorgą wiecznej a zarazem nic nie wnoszącej pokuty, że zostają zepchnięte do rasy podludzi lub poddusz. Mogą jedynie patrzeć jak biesy grają w kości o ich godność.

@truesirex Dziękuję :)

@Christine Bardzo dziękuję. 

Jest tutaj motyw i zbrodni i kary, lecz bez udziału odkupienia win.

Przekleństwo i potępienie w mojej poezji jest wieczne i moje fatalistyczne postaci mają świadomość tego, że nigdy nie będą wolne i zbawione

Opublikowano

@Simon Tracy Czy to nie jest jednak projekcja ludzkiego doświadczenia bezsilności na metafizykę? Mickiewiczowski Konrad oskarża Boga, ale czy jego oskarżenie jest sprawiedliwe, czy raczej krzykiem rozpaczy? Paradoks polega na tym, że samo pojęcie "klątwy" i "potępienia" zakłada istnienie porządku moralnego – a jeśli taki istnieje, to czy rzeczywiście może być absolutnie bezlitosny?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dokładnie, a jest też przysłowie o źble w oku bliźniego i belce we własnym. Wczoraj przeczytałem artykuł o pewnej pani, która na to cierpi. bo na każdej randce znajduje we pierwszej kolejności coś, co od razu zraża ją do faceta i stąd poznałem tytułowe słowo:). Człowiek się uczy całe życie. M
    • @Berenika97 świetnie skrojony klimatyczny tekst  Pozdrawiam 
    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...