Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena Służebnice Wenery, nimfy i syreny zwodzące Odyseuszy transkontynentalnych tras… a czy czekające na nich Penelopy cnotą wierności są równe sławnej poprzedniczce w czasach przelotnej przyjemności na wirtualne zawołanie… Temat stary jak historia rozpusty.

Opublikowano

@Migrena

Żal mi ich wszystkich,
bo są jak latarnie w złym miejscu,
oświetlają cudze zagubienie,

a same gasną po kawałku.

 

A i ci, którzy się zatrzymują,
też niosą w sobie ciemność,
która czasem ma kształt samotności,
a czasem – tylko pustki.

 

W tym wszystkim najwięcej boli to,
że nikt tu nie jest z natury winny,
a każdy trochę poraniony.

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

mnie też żal tych wszystkich aktorów dramatu.

 

dlatego nikogo nie wartościuję.

 

"życie jest straszniejsze

i piękniejsze jeszcze jest...."

 

to za Stachurą.

 

dziękuję Al.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

@Marek.zak1

 

dziękuję Marku.

 

my potomkowie Adama i Ewy  w dzisiejszym świecie, to jak te migające neony reklam nieśmiertelności.

 

 

 

 

 

@KOBIETA

 

Dominiko.

 

ale substytuty z chorobami wenerycznymi jakich nie znał tysiącletni świat ?

 

ale masz oczywiście racje - jak zwykle zresztą,  że czlowiek porwie się na wszystko dla zaspokojenia własnej chuci.

 

podobno amerykanie porwali się nawet na księżyc, w co osobiście nie wierzę, bo to konfabulanci, megalomanii i bigoci.

 

Twoje komentarze są ujmująco piękne :)

 

lubię nie tylko je !!!!

 

dzięki piękne :)

 

 

 

 

 

@huzarc

 

och te kobitki :)

 

z wyjątkiem dam :)

 

no i nas - huzarów :)

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

Nie masz litości w opisie mechanizmów autodestrukcji. Twój wiersz robi wrażanie - ten epidemiczny zasięg grzechu - zaraża, brudzi i niszczy człowieka. Ta wizja moralności jest gorzka i cyniczna - leży "na poboczu jak potrącony lis", ignorowana przez wszystkich. Poruszające obrazy i potężne, wstrząsające metafory - jak dla mnie bardzo wstrząsający przekaz. Zwłaszcza dehumanizacja "dziewczynek ". Znam ten proceder z książek, przede wszystkim z kryminałów. Świetny i przejmujący wiersz! 

 

Jeżeli pozwolisz to dodam tu jeszcze przedstawiciela tych najgorszych, (dla ich określenia zabrakło mi słów, to ci, którzy nie dają szansy "dziewczynkom" na zmianę życia i odkupienie grzechów. )

 

Sprzedajesz jej młodość i ciało -
nie liczysz się z cudzym bólem
a ona gnije w środku
ty liczysz tylko zysk.


Twoje ręce czyste –
brudną robotę robi strach
i jej oczy puste.


A ty?

Ty handlujesz snem,
jesteś tylko pasożytem
karmiącym się tym
co w niej jeszcze żywe.


 

 

 

Opublikowano

@Berenika97

 

dziękuję za głęboką analizę i świetny komentarz.

 

smutne w tym wierszu jest wszystko.

 

ale piszesz wiersz o handlarzach kobiet, o sutenerach czyli  alfonsach.

 

to obrzydliwcy których sam Bóg boi  się pewno nazwać ich ludźmi.

 

ale jest jeszcze inna brutalna prawda.

 

gdyby ich nie było to te, za przeproszeniem kurwy, same by się pozabijały.

 

są wśród nas ludzie tak okrutni i zdegenerowani, że nawet tym którzy ich łapali, najtwardszym z twardych, szkliły się oczy z bezsilności i wstydu, że te okrutne bestie to także są ludzie.

 

 

dzięki Nika wielkie.

 

 

Opublikowano

@MigrenaTak, napisałam o tych, którzy zmuszają dziewczyny do prostytucji. Ale te "tirówki" również mają małe szanse na wyrwanie się z tego piekła, bo "czuwa opiekun". Piszę to na podstawie literatury. Ale przyznaję, że nie znam żadnej historii z autopsji. 

Opublikowano

@Migrena Czasami z wyboru, czasami z przymusu, czasami z konieczności. Cóż zawód stary jak świat, no prawie tak stary. Dziwne jest to, że nazwano ten proceder zawodem, to raczej wyrzut sumienia dla człowieczeństwa i hańba dla ludzkości, że takie coś istnieje, ponieważ każda kobieta zasługuje na szacunek bez względu na to jaki los je spotyka. 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Konrad Koper Bywa i tak, czyż nie! ;)
    • @Poet Ka   czytam   i mam wrazenie że  to wiersz o miejscu w którym spotykają się kandyńsky  i heraklit   abstrakcja nie jest tu   ucieczką od rzeczywislosci tylko próbą uchwycenia jej ukrytej geometrii   a przypadek okazuje się równie konsekwentny jak schemat  .   najbardziej zostaje we mnie ta myśl że   zdziwienie nie przychodzi z zewnatrz bo  ono dojrzewa w samym porządku świata zanim ktokolwiek zdąży   je nazwać     niezwykle ciekawy wiersz   zagęszczony:)   i to jest świetne:)        
    • @viola arvensis Wiersz poruszający bicie serca. Odnoszę wrażenie, że ten wiersz jest o Tobie. Moja Świętej pamięci Matula była właśnie taką kobietą. Wierzę, że jeśli jest takie miejsce dla dobrych ludzi - niebo, raj, to ona właśnie tam przebywa. :)
    • @Gosława Reni wyszło !! Ty powinnaś mieć średnią krajową za 2 takie wiersze w miesiącu. Serio. Aż miło choć smutno znów przeczytać !!
    • w czarnej bieli utykam czerwony jedwab  który jak barwa ochronna emocji  dodaje życiu kontrastu szaleństwa  a co jest bardziej czerwone od lodu  jej serca zaklętego w tu i teraz  ja jak biały rycerz z harmoniom  świata zasad bezzasadnych  krzyżuje miecz na kapiszony  Słowa milczącego  gdzie stado tam racja  oddalony nie będę kopytami języków  co ślina na język przyniesie  pocałunkiem skazany na śmieszność w pudełko spakowany z napisem Love czerwona wstążka związku  nie stłamsi mnie w ramionach  ucieczki poza zasady  i fasady przyzwoitość  bedącą fatamorganami dla jednych  dla innych olimpem boskim  nietykalnym echem stygmatyzacji  pożytecznych koni trojańskich  pomiędzy kielichem prawa  a ltiteratkmi na prowincji  podczas wakacji prawnych  ułaskawienia dla moje głupoty  gumka ostra jak stalówka  wydrze w atramencie  tatuaż jedwabny w kolorze  jej oczu a światło żarówki  spali powietrze którym  oddycha życie będące  oddechem boga który śpi gdy psalmy śpiewają i gdy szukający umartwiają Świat  strachem przed jego  wiecznym potępieniem  dla innych  Boga  istota za to się budzi gdy skrajne emocje  tych  którzy dotykają życia  a każdy dotyk jest jak jedwab czerwony  ukryty pod treścią  czerni nocy gdy  słońce swieci nie po drodze  ale znika w świadomości  patrzącego na siebie  tak to ja chce tego  i tego  schowam czerwony jedwab  człowieczeństwa  pod czarny atrament  natury mroku  niezbędnej dla wiary       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...