Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@viola arvensis Czyta się z melancholijnym skupieniem, w końcu wszystko się tu, na tym świecie, nawet jeśli dużo i bardzo myślimy o tym co poza lub ponad nim… Stąd Twoje słowa,

 płynące jak ciepły, szczery i delikatny ruczaj, między sercem a umysłem, między świątynią czułości a kartoteką zmęczenia… pozdrawiam:)

Opublikowano

@viola arvensis  

Violu.

 

Twój wiersz otula duszę jak ciepły poranny promień.

 

delikatny, a jednocześnie przejmujący do głębi.

 

każde słowo ma w sobie magię i prawdę, której nie da się zapomnieć.

 

tego wiersza  się nie czyta,  jego się czuje sercem. 

 

wzruszyłem się......

 

Violu :)

 

Opublikowano

@Migrena jesteś dla mnie zbyt łaskawy,  dzięki wielkie za piękne słowa :)

 

A jeśli się wzruszyłeś rzeczywiście, to dobrze - bo czemuż to tylko ja mam się tylko wzruszać czytając Twoje utwory ;)

@Simon Tracy dziękuję za serduszko, pomyślałam nawet przez chwilę, że ten wiersz to poniekąd Twoje ulubione tematy, choć jego  klimat może zgoła odmienny :)

 

Opublikowano

@viola arvensis

Napisałaś coś bardzo wzruszającego, wiersz o umieraniu za życia, o tej cichej śmierci w relacji, która dzieje się długo przed ostatecznym odejściem.

To "umrę ci trochę" jest genialne w swojej prostocie. Nie całkiem, nie na zawsze – tylko trochę. Jak ostrzeżenie, jak ostatnia deska ratunku, jak próba obrony siebie przed całkowitym zniknięciem.

Najbardziej porusza mnie ta desperacja ukryta w spokojnym tonie: "poskładaj mnie w całość nim padnę". To wołanie o ratunek, które udaje, że jest tylko informacją. "To tylko chciałam powiedzieć" – jakby to była błahostka, a przecież to krzyk.

I ta gorzka sprawiedliwość: "byś doznał choć cząstki trwogi" – nie z zemsty, ale z potrzeby, żeby drugi człowiek poczuł wreszcie, co się dzieje.

Wiersz ma w sobie coś z ultimatum, z testamentu. Jest w nim miłość, która jeszcze walczy, ale już wie, że przegrywa. "Dawno spłoszyłeś motyle" – to jedno z najsmutniejszych zdań o miłości, jakie można napisać. Piękny wiersz!

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zwracam sie na końcu bezpośrednio do ukochanego po imieniu

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ale czy to o mnie... 

W wierszach czesto piszę w pierwszej osobie, nie zawsze o sobie 

 

 

@KOBIETA ooo, niezwykle mi przyjemnie. Dziekuję

Edytowane przez viola arvensis (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Konrad Koper Bywa i tak, czyż nie! ;)
    • @Poet Ka   czytam   i mam wrazenie że  to wiersz o miejscu w którym spotykają się kandyńsky  i heraklit   abstrakcja nie jest tu   ucieczką od rzeczywislosci tylko próbą uchwycenia jej ukrytej geometrii   a przypadek okazuje się równie konsekwentny jak schemat  .   najbardziej zostaje we mnie ta myśl że   zdziwienie nie przychodzi z zewnatrz bo  ono dojrzewa w samym porządku świata zanim ktokolwiek zdąży   je nazwać     niezwykle ciekawy wiersz   zagęszczony:)   i to jest świetne:)        
    • @viola arvensis Wiersz poruszający bicie serca. Odnoszę wrażenie, że ten wiersz jest o Tobie. Moja Świętej pamięci Matula była właśnie taką kobietą. Wierzę, że jeśli jest takie miejsce dla dobrych ludzi - niebo, raj, to ona właśnie tam przebywa. :)
    • @Gosława Reni wyszło !! Ty powinnaś mieć średnią krajową za 2 takie wiersze w miesiącu. Serio. Aż miło choć smutno znów przeczytać !!
    • w czarnej bieli utykam czerwony jedwab  który jak barwa ochronna emocji  dodaje życiu kontrastu szaleństwa  a co jest bardziej czerwone od lodu  jej serca zaklętego w tu i teraz  ja jak biały rycerz z harmoniom  świata zasad bezzasadnych  krzyżuje miecz na kapiszony  Słowa milczącego  gdzie stado tam racja  oddalony nie będę kopytami języków  co ślina na język przyniesie  pocałunkiem skazany na śmieszność w pudełko spakowany z napisem Love czerwona wstążka związku  nie stłamsi mnie w ramionach  ucieczki poza zasady  i fasady przyzwoitość  bedącą fatamorganami dla jednych  dla innych olimpem boskim  nietykalnym echem stygmatyzacji  pożytecznych koni trojańskich  pomiędzy kielichem prawa  a ltiteratkmi na prowincji  podczas wakacji prawnych  ułaskawienia dla moje głupoty  gumka ostra jak stalówka  wydrze w atramencie  tatuaż jedwabny w kolorze  jej oczu a światło żarówki  spali powietrze którym  oddycha życie będące  oddechem boga który śpi gdy psalmy śpiewają i gdy szukający umartwiają Świat  strachem przed jego  wiecznym potępieniem  dla innych  Boga  istota za to się budzi gdy skrajne emocje  tych  którzy dotykają życia  a każdy dotyk jest jak jedwab czerwony  ukryty pod treścią  czerni nocy gdy  słońce swieci nie po drodze  ale znika w świadomości  patrzącego na siebie  tak to ja chce tego  i tego  schowam czerwony jedwab  człowieczeństwa  pod czarny atrament  natury mroku  niezbędnej dla wiary       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...