Ten utwór został doceniony przez użytkowników. vioara stelelor Opublikowano 9 Października 2025 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 Linia cmentarna, jak co roku, łączy koniec z końcem i milczenie z milczeniem. Cisza prowadzi przez alejki smużką dymu, wstążką wykradzioną z wieńca. Z każdym sezonem potrzeba coraz więcej czasu, aby wszystkim złożyć wizytę. Siatka spękań już porosła nagrobki, teraz przechodzi niepostrzeżenie na dłonie. Przy pomniku czapeczka żołędzia tuli się do kamiennej płyty; wewnątrz zastygły krople wosku z rozbitego zeszłorocznego lampionu - oto wróżba na dni jeszcze niedojrzałe, nieopadłe. W palcach zaszeleściła reklamówka, liście chryzantem sypią się na na buty. Po długim spacerze przemoczone nogi odmawiają posłuszeństwa. W głowie tłucze się nie wiadomo skąd dziecięcy głos, coraz natarczywiej. - Mamo, czy pod ziemią jest ciepło? 16
Simon Tracy Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 W cudowny, liryczny sposób z należytą zadumą i szacunkiem opisałaś ten czas zaduszny, który przed nami. Nie lubię odwiedzać cmentarza w tych dniach bo nie ma tej magii miejsca a jedynie zlot tych, którzy dopiero w obliczu kartki z kalendarza przypominają sobie o istocie przemijania i sprawiedliwości śmierci. Dobrze jest odwiedzać zmarłych nie tylko od święta. 2
Gerber Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 No, ciekawie opisałeś ten czas pełen zadumy. 1
vioara stelelor Opublikowano 9 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 (edytowane) @Simon TracyDziękuję :-) W zupełności się zgadzam. 1-2 listopada cmentarz przypomina raczej jarmark, albo piknik i bywa to męczące. My potrzebujemy raczej otoczenia sprzyjającego smutkowi. Chociaż w wielu kulturach nie jest to święto ponure, a raczej okazja, aby zaprosić bliskich zmarłych - nawet na chwilę - do swojego życia i cieszyć się ich - trochę magiczną - obecnością (o ile ktoś w nią wierzy i ją odczuwa). Pamięć to z kolei bardzo osobista sprawa. Jeśli ktoś nigdy nie czuł się związany np. z jakąś daleką, raz widzianą w życiu ciotką, albo praprapradziadkiem, którego nawet nie znał, to raczej zrozumiałe, że nie przejawia potrzeby odwiedzania ich na cmentarzu częściej, niż raz do roku, "bo wypada". Co innego wizyty na grobie ukochanych rodziców, dziadków, bliskiego przyjaciela... @GerberDzięki :-) Edytowane 9 Października 2025 przez tie-break (wyświetl historię edycji) 1
Alicja_Wysocka Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 @tie-break Aż łza się zakręciła. Zostawiam słowo do przytulenia. Ja zostawiam wcześniej, co uważam - i robię porządek. 1
Annna2 Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 @tie-break jak wieje wiatr, czy jest mróz, to zawsze się zastanawiam czy Im nie zimno. Wzruszająco i pięknie 1
Migrena Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 @tie-break Wzruszający wiersz. Niesamowicie celne i przejmujące są te obrazy: od "siatki spękań" przechodzącej z nagrobków na dłonie, po czapeczkę żołędzia tulącą się do płyty. Finał– to proste, dziecięce pytanie – uderza z całą siłą, zamykając całość piękną, refleksyjną klamrą.
vioara stelelor Opublikowano 9 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 @Alicja_Wysocka @Annna2 Dziękuję Wam za dobre słowo. :-) :-) @MigrenaMiło mi Cię gościć. Dziękuję, że jesteś uważny na szczegóły, które najwięcej mówią :-) 2
lena2_ Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 Poruszający wiersz, bardzo sugestywnie przybliżyłeś cmentarny klimat i to pytanie dziecka, które uderza swoją prostotą :):) pozdrawiam:) 1
Berenika97 Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 @tie-break To piękny, poruszający wiersz. Uchwyciłaś tę szczególną atmosferę listopadowych odwiedzin na cmentarzu, gdzie spotykają się intymność, rytuał, pamięć i przemijanie. Szczególnie trafia we mnie "Obraz spękań przechodzących z nagrobków na dłonie" – to metafora, która fizycznie pokazuje, jak czas dotyka wszystkich, jak jesteśmy połączeni z tymi, których wspominamy. To bardzo cielesne i prawdziwe. A także pytanie dziecka – przychodzi "nie wiadomo skąd", ale oczywiście wiemy skąd. To pytanie, które rozbija całą uroczystą powagę wizyty i dotyka sedna - prostota dziecięcego niepokoju o ciepło, o troskę. To pytanie brzmi jak echo wszystkich naszych dorosłych pytań. Wiersz bardzo wzrusza. 1
viola arvensis Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 @tie-break piękna nostalgia, taka do rany serca przyłóż...
Nata_Kruk Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 @tie-break... pięknie o.. zaduszkach. I to końcowe pytanie dziecka... :) 1
Jacek_Suchowicz Opublikowano 9 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2025 ładne wzruszające lecz gdy się zastanowić lepiej spytać pomniki te dla kogo im nie potrzebne na tym świecie każdy użala się nad sobą dla nich modlitwa lub nowenna może msza święta w ich intencji nas też śmierć czeka to jest pewne pradziadków nikt nie wspomni więcej ... Pozdrawiam ps mało kto zna choćby imiona swoich pradziadków 2
vioara stelelor Opublikowano 11 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Października 2025 @lena2_ @Berenika97 @Nata_Kruk @Jacek_Suchowicz Dziękuję za Wasze miłe odpowiedzi. Uśmiech ogromniasty dla wszystkich, którzy zostawili serduszka. 1
Gosława Opublikowano 11 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2025 Za kilka dni jadę na cmentarz odwiedzić tatę O ironio mimo że mama żyje Ją ominę szerokim łukiem Pod ziemią jest na pewno ciemno Ale czy zimno... Znakomity wiersz gratuluję
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się