Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

Robercie.
kiedyś wspomniałeś, że lubisz filozofie Fryderyka  Nietzsche.
Więc szukam jego myśli w Twoich wierszach.
Tutaj znalazłem.
Twój wiersz  opiewając cykl śmierci i odrodzenia dusz powracających w łono, rezonuje z Nietzscheańską ideą Wiecznego Powrotu.
Jednak zamykając wrota kosmicznego drzewa na rzecz nowej epoki  staje się elegią na śmierć immanencji.
Lamentem za u tratą mocy, w której sam świat   był Bogiem, a rytuał (ogień Kupały) stanowił afirmatywny akt woli wpisany w kosmiczną koniecznosć.
A to było kluczowe dla etosu Nietzschego .

Tak to skrótowo widzę :)

Opublikowano (edytowane)

@Robert Witold Gorzkowski  przypomniałeś mi mickiewiczowskie "Dziady".

Był bój o nie, Mickiewicz zawsze wzbudzał jakieś niepokoje, wtedy Dziady Dejmka,

i niedawna inscenizacja z Krakowa(2022) Mai Kleczewskiej.

I nie wiem dlaczego zawsze przed miazmatami wymaga ochrony.

W Tobie jest miłość do Ziemi- ale nie Ty jesteś Robert miłością, bo to jest zrośnięte razem z Tobą,

jestestwo.

I niech Raróg, Welles i wszyscy bogowie słowiańscy mają Ciebie w opiece.

 

I Bóg i Maryja Mateńka.

Pięknie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Annna2 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Tez czuję duch Dziadów, ale także starych bóstw, obecnych w wagnerowskim Pierścieniu Nibelunga, który widziałem w całości w warszawskim Teatrze Wielkim jeszcze za dyrekcji Roberta Satanowskiego. Tworzysz, czy wspominasz świat w tym klimacie, obejmującym osobiste i rodzinne wspomnienia, sięgające głęboko w przeszłość. Pozdrawiam serdecznie. 

Opublikowano

Cofasz nasz w czasy mitów słowiańskich - dzisiaj już zupełnie zapomnianych. O ile o rzymskich i greckich mówimy w podręcznikach te też są ciekawe. Rozumiem zdominowani chrześcijaństwem traktujemy je jak baśnie. Ale warto o nich wiedzieć - kwitły do X w. na naszej ziemi.

Pozdrawiam

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

Stworzyłeś niezwykłą podróż przez mitologiczny kosmos Słowian – od ognisk Kupały przez kosmiczne drzewo życia aż po zamknięcie Wyraju. W Twoim wierszu czuję pradawną mądrością i melancholię za utraconą całością świata, gdzie sacrum przeplatało się z naturą. Można ten tekst interpretować bardzo różnie - i to jest jego siła.


 

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. chyba nasze? Ale to już brzmi niepokojąco, trochę jak z Biblii. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, my stworzyliśmy AI,  a co stworzy AI ? Ale tu już idziemy w SF to chyba za daleko :)
    • Link do piosenki:     Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie.   Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym!   Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień?   Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna?   Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło?   Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?  
    • @Berenika97 Temat jest szeroki, jak ocean, a większość ludzkich problemów dotyczy właśnie traumy, związanej z brakiem, pieniędzy, jedzenia, bezpieczeństwa, perspektyw, odwzajemnienia uczuć. W twoim wierszu na przykładzie właśnie tego odwzajemnienia i bliskości drugiej strony, która bywa rozczarowująca i bolesna, a niestety zapewne częsta, bo człowiek się odbija o mur obojętności, nazwanej niekiedy przyjaźnią i nic nie może z tym zrobić. Bezradny Mr Cellophane też jest gdzieś w tle i czuję jego obecność:).  Pozdrawiam serdecznie.
    • No cóż, wydaje mi się że zbyt daleko odbiegłaś, jak dla mnie,  od ponurej rzeczywistości tego okresu. Niestety  zdjęcie bardziej skojarzyło mi się z Amsterdamem.  Równie dobrze można wrzucić kadr z dowolnego miejsca kaźni na świecie i czekać czy ktoś zgadnie co poeta miał na myśli.
    • @Annie to jest Auschwitz. Nie chciałam żeby było tak oczywiście.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...