Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Annna2 Opublikowano 30 Września 2025 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 To nieprawda że nic się nie stało, że drobnostka, mała rzecz epizod na scenie. To nieprawda że tak musi być. Ktoś mówi nie słucham, bo w powietrzu kotłują się zmysły Bunt się rodzi i nędzna zawierucha. Gra nie o pieniądze się toczy, lecą prośby głuche jak kamienie. Chmury swe postronki zrywają gniewne pomruki już słychać z oddali. Z jednego volt powstają tysiące, one mury obalą. Dalej jest tylko przepaść porzucona. jak ta sukienka co nieco już przykurzona. W kącie teraz troszeczkę pomięta. Och jaka piękna! Kolorów czujności nikt nigdy nie zatrze jak prawdy, że nic nie dane zostało na zawsze Moje ja wychodzi z cienia, ale przecież mnie nie ma. 13
obywatel Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 (edytowane) Bardzo osobisty wiersz, i osobliwy. Podoba mi się ta palisada z onych, i kilka/kilkoro rzeczy jeszcze. Pozdrawiam. Edytowane 30 Września 2025 przez sam_i_swoi (wyświetl historię edycji)
huzarc Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @Annna2 Twój wiersz niesie w sobie gniew, który nie jest pustym krzykiem, ale wołaniem z głębi. Czuć w nim, że nie zgadzasz się na zakłamywanie rzeczywistości – na to „nic się nie stało”, gdy w środku aż kipi. Bardzo mocno wybrzmiewa napięcie pomiędzy światem zbiorowym (mury, bunt, volty, gniewne chmury) a prywatnym, intymnym detalem – sukienką, przykurzoną i zapomnianą. Ten kontrast robi wrażenie, bo przypomina, że historia i wielkie zrywy zawsze spotykają się z codziennością, drobnym ludzkim życiem. 2
Annna2 Opublikowano 30 Września 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @huzarc Dziękuję. Za piękny wpis @sam_i_swoi dziękuję @violetta dziękuję
obywatel Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 jednakowoż czy też jednakże - odczuwa się tu duży wpływ romantyczności, może to ona tak kipi? że wręcz słychać Mickiewiczowskie; Przy tobie nie ma żywego ducha. Co tam wkoło siebie chwytasz? Kogo wołasz, z kim się witasz? - Ona nie słucha. wersy następne wyraźnie prowadzą z przeszłości, lub sprowadzają tę zawieruchę, wiersz wyraża się z oddali w przeciwieństwie gdyby wołał w oddali, przepaść to wieloraki symbol, który w nieoczywisty sposób mówi o zatracie i starcie - przepadło. Tajemnicą dla mnie są jeszcze kolory czujności, dlatego czekałem na inne wypowiedzi, gdyż co najmniej intrygującą jest pointa. 1
Migrena Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @Annna2 Aniu. To bardzo mocny i bogaty wiersz. Twój styl w wyśmienitym wydaniu. Jest tutaj namiętne odrzucenie banalizacji, afirmując, że osobista burza jest rewolucją egzystencjalną. A jej kulminacją jest paradoksalna samowiedza: gwałtowne wyłonienie się JA z cienia, w obliczu jego własnej iluzoryczności. Treść utworu do pogłębienia rozmyślaniami. Ja tak zrobię. Aniu. Kocham Twoje wiersze !!! 1
Nata_Kruk Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @Annna2... tytuł od razu mnie porwał, bowiem w pamięci mam jeden z piękniejszych utworów 'naszej' Eli. To piękne połączenie z treścią.... dobrze szukać własnego ja, pomimo burz, psikusów losu, a każdy taki nas wzmacnia, powinien... wiem, to niełatwe, tym bardziej, że dookoła inne zawieruchy burzące spokój w głowie. Życzę uroczej jesieni. 2
Maciek.J Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 Piękny wiersz i boleśnie prawdziwy tylko nie do końca rozumiem jak wychodzi z cienia coś czy ktoś czego nie ma ? a może tak właśnie jest a ja niczego nie rozumiem. Serducho dla ciebie 1
Annna2 Opublikowano 30 Września 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 (edytowane) @sam_i_swoi tak- to do Niej- bo nie wiem czy słucha, dziewczyna moja siostra, moja Ziemia. Romantyczność- lubię Mickiewicza- tak bardzo. I bardzo bliskie mi są Liryki lozańskie. Te kolory czujności- to moja wojna z Nią- nie znosiła czarnego koloru( ja uwielbiam), i już nie mam powodu by się pilnować, a Ona być czujną. Dziękuję @Migrena tak, to jest osobisty wiersz. Kiedyś było banalniej i prościej, dziś mnie takiej nie ma. Jest rozpacz- ale już oswojona, bo potrafię z nią żyć. Choć przecież są wokół mnie Ludzie- którzy są dla mnie ważni, mogę na nich liczyć, oni na mnie. Którzy uratowali mi życie. Powiem tak jeszcze Jacek Miłoszem bo ten cytat doskonale oddaje: Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna. Dziękuję. @Nata_Kruk dziękuję Natka. Był czas że zatraciłam chyba. @Maciek.J mojego ja tamtego kiedyś już nie ma, jest inne. Bo gdy się żyje, pomimo apogeum wszystkiego- inne jest życie, inaczej patrzy się na ludzi. To co napisałam w odpowiedzi dla Jacka cytat: Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna, chyba odzwierciedla wszystko. Dziękuję Edytowane 30 Września 2025 przez Annna2 (wyświetl historię edycji) 2
Berenika97 Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @Annna2Aniu, przeczytałam również komentarze, wiem już dużo więcej o Twoim pięknym tekście. Napiszę ogólnie, że ma dużą siłę emocjonalną i fascynuje głębią. Ma w sobie bunt - powtórzone "To nieprawda" brzmi jak sprzeciw wobec narzuconej narracji. Natomiast koniec bardzo intrygował, niezwykle filozoficzny. 1
Annna2 Opublikowano 30 Września 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @Berenika97 wtedy słyszałam, przestań tak musi być, trzeba żyć, a przecież wszystko się stało. Dziękuję 1
Alicja_Wysocka Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @Annna2 Piękny tekst, zyskuje jeszcze bardziej z oprawą muzyczną, winszuję. 1
Annna2 Opublikowano 30 Września 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @Alicja_Wysocka o, dzięki Alu 1
Maciek.J Opublikowano 30 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2025 @Annna2 dzięki za wyjaśnienie, teraz to czuję
Annna2 Opublikowano 1 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Października 2025 @Wiesław J.K. dziękuję
Annna2 Opublikowano 1 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Października 2025 @[email protected] dziękuję
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 2 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2025 @Annna2 Ciebie nie ma ale ta sukienka tak dużo niesie skojarzeń i bólu że jakbyś ponad wszystkim krzyczała aż w niemej ciszy przeszywają mnie ciarki. 1
Annna2 Opublikowano 2 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Października 2025 @Robert Witold Gorzkowski kupiłam sukienkę wtedy, czarną koronkową- na Jej pogrzeb. Chociaż wszystko we mnie wyło, bo tak miało nie być, nie tak. Nie nałożyłam jej( byłam w czarnym, bluzce i w spodniach) bo siostra całe życie ze mną walczyła, nie lubiła czarnego- ja bardzo. Uważała że kolorowa będę fajniejsza, że lepiej. Ona była jak rajski ptak- moja przeciwność, ubiorem chciałam znikać Tą sukienkę oddałam koleżance- nigdy nie założyłam jej. Tak miało nie być, miałyśmy pojechać na wycieczkę koleją transsyberyjską, a zamiast tego składałam się na pomnik. Szybko po niej posprzątano- bo trzeba żyć, jakby nigdy jej nie było. A we mnie jest i jest. dzięki
Annna2 Opublikowano 6 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Października 2025 @Czarek Płatak dziękuję
Czarek Płatak Opublikowano 18 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2025 @Annna2 :)) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się