Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fajna sprawa, niczym ukryty motyw zbrodni jaka się dokonała na miłości, koleś zgłasza pretensje do mnóstwa rzeczy, mój nos śledczy chciałby wyczuć zbrodniarza i ukarać odpowiednio za tę zbrodniczą masakrę wraz z autorem czemu też autor dał upust.
Podsumowując, to oburzenie może mieć tylko jedno wytłumaczenie, koleś ma jeszcze nadzieję, że gromy jakie spuszcza usłyszy ukochana i to doceni.
Odbieram to jako tragikomedię, jeśli nie pasuje nie czytać dalej,



Po jednym spojrzeniu rozkochał się niej w jej rudych włosach, i przeżył cudowne chwile, przeżył w dosłownym też znaczeniu, czyli nie umarł, to dobrze bo mamy wierszyk.
Ta domniemana teściowa landara zniweczyła wszystko, koleś nie radząc sobie z tym, desperacko wysyła wiadomość chodź sam wie, że go zrani. no i ten motyw mi leży, gość się sam nabija w butelkę, majstersztyk wieloznaczeniowy, pies przy torach i tory które prowadzą, każdy żydek wie o co biega, - ta przypadkowa literówka, burzę - dokonała, że tak się wyrażę przełomu.


Jak dla mnie super, co widać w moim poświęconym temu czasie.
Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

 

@sam_i_swoi

Twój komentarz to mała rozprawa doktorska :)

Podoba mi się taki poziom do prowadzenia dalszych badań :)

Jako prosty magister chciałbym jednak zauważyć, że Twój odbiór skupia się głównie na warstwie zdarzeniowej i cielesnej -  jakby cały dramat był „zbrodnią miłosną” z winą i ofiarą.

To super ujęcie, ale mam wrażenie, że pomija ono kluczowy wymiar tego wiersza.

„Rozżarzenie” nie zatrzymuje się na fizyczności ani na rekonstrukcji historii – w finale przechodzi w sferę duchową i egzystencjalną.

Obrazy milknącego Boga i samotnosci jak morza znającego tylko rozbitków wskazują, że to nie tylko lament po utraconej miłości, lecz pytanie o sens istnienia, o ludzką kondycję wobec pustki i nieskończonosci.

W tym własnie napięciu -  między ciałem a transcendencją - tkwi istota tego tekstu.

 

Ale to tylko takie moje marudzenia niedzielne.

 

To co napisałeś jest warstwowo entuzjatyczne dlatego bardzo Ci za to dziękuję.

 

Miło było przeczytać Twój komentarz pod własnym tekstem.

Dziękuję  :)

 

 

@Annna2

Aniu.

Rozpieszczasz mnie swoim pozytywizmem.

Ale to bardzo miłe jest :)

Dziękuję pięknie Aniu :)

 

 

@MIROSŁAW C.

Mirku.

"Za wrażenie" - dziękuję:)

Pozdrawiam :)

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@MigrenaO ja laboga, nie marudzisz!, objaśniasz tekst i jego ukryte znaczenie w podtekstowe, jak możesz nazywać to marudzeniem, z pustego nie nalejesz, a ślepy nie zobaczy, po prostu ciężko mi było sobie wyobrazić pusty śmiech.
Teraz widzę że to moja wina, dziękuję za wyprostowanie.
Pozdrawiam niedzielnie :)

Opublikowano (edytowane)

 

 

@violetta

Violu.

Tak, miłość to banał jest :)

Ale ta bestia ma siłę toczyć wojny, zabijać, budować domy i przepiękne życie.

 

Warto się w niej zanurzyć aż po czubek głowy.

W jej urok i migotliwość, w jej czar.

 

Violu.

Ubrać tę miłość dwojga serc w kwiaty które tak kochasz, tworzyć atmosferę słodkich, ciepłych jabłek z cynamonem i cudownie żyć :)

 

Czego serdecznie Ci w ten niedzielny poranek życzę :)

 

Z serca wrześniem umajonego :)

 

 

@sam_i_swoi

Dzięki za kurtuazję :)

Tylko tak sobie popisałem, bo przecież wiem, że wszystko to wiedziałeś bez mojego " marudzenia".

Dziękuję  :)

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena ja to tak powierzchownie się zakochuję, z takim wzdychaniem, że dobrze, ale to nie jest szczera ani dogłębna miłość. Jakby się coś stało, to żegnam się, nie jestem w stanie niczego dobrego naprawiać i coś ciągnąć. Jestem z tych co uważają, że cię samo ich tworzy i układa. Tak jak widzisz, lubię sobie pójść ładnie na kawkę, powzdychać, pozachwycać się chwilą, popatrzeć na widoczki. 

Opublikowano

@Migrena

Twój wiersz to rana, która krwawi słowami. Czytając go, czuję, jak każda metafora wbija się pod skórę jak ten piasek z twojego lata - boleśnie i prawdziwie

Piszesz o miłości jak o żywiole, jak o czymś, co nie zna granic ani litości. "Kochałem cię jak pustynia ulewę" - tak właśnie kocha się naprawdę - z desperacją, z głodem, który nie ma końca. Nie szukasz pociechy w pięknie, tylko prawdy w bólu.

Jesień w twoim wierszu to nie tylko zmiana pór roku - to śmierć wszystkiego. Widzę te popalone krawędzie wspomnień, które się rozpadają w palcach.

Końcówka rozbija serce. Ten samotny podmiot z piaskiem w oczach, z tęsknotą "co ma kształt noża" - to obraz tak konkretny, że fizycznie boli.

Piszesz tak, jakbyś wyrywał słowa z własnego ciała, jakby każda linia kosztowała cię kawałek duszy.

Pięknie! 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... jw. wg mnie, słowo.. zardzewiała.. flaga niezbyt pasuje, może.... zbutwiała, choć masz to słowo też dalej.

Bo gdyby.. zardzewiała.. bo może... lato by skruszało - rozsypało się... 

"Rozżarzenie"... mam wrażenie, że to żarzenie trwa do tej pory, skoro tyle znaczących metafor umiesz wpleść

w jeden wiersz. Czyta się jednym tchem... :)

Jedno, co mi wpada w oczy przy Twoich treściach, możliwe, że zbyt często używasz.. "jak".. oraz.. "co"...

Nie, że razi to w jakiś szczególny sposób, ale czasami zamiennik można wrzucić do treści.

Ode mnie plus, a owa Pani musi być szczęściarą, że tak ciepło o niej.

Pozdrawiam.

 

 

To porównanie jest piękne.!

Opublikowano

@Migrena Migreno, umiesz zaczarować słowem.  Ale Ty to już wiesz.

 

Czytam i wierzę - jak w opowieść, która jest bardziej prawdziwa niż życie. A potem zostaje we mnie świadomość przepaści między słowem a codziennością.

Pisz dalej - to są opowieści, których się słucha jak bajek. Nieprawdziwe, a ciekawe. 

Opublikowano (edytowane)

 

 

@Nata_Kruk Nata.

"jak", "co".

To nie jest błąd – w tym tekście powtarzalność buduje rytm i pasuje do obsesyjnego tonu.

To daje efekt intensywności, rozedrgania, natarczywosci obrazów - każde doświadczenie natychmiast otwiera kolejne porównanie. To trochę   jak lawina skojarzen, która   pasuje do emocji w wierszu (miłość totalna, bolesna, obsesyjna).

 

Ale Twoja krytyka ma sens = gdybym czasem  „jak”  zastąpił czystą metaforą  tekst zyskałby na różnorodności.

 

Wybrałem taką drogę jako świadomy zabieg stylistyczny chociaż zdaję sobie przecież sprawę, że umiar w poezji ma głęboki sens :)

 

 

Tyle mojej amatorszczyzny :)

Za komentarz uśmiechami dziękuję :))))))

 

 

@Alicja_Wysocka

Alu :)

Przecież kiedyś dałaś mi już nazwę właściwą - Czaruś  !!!

To się tego trzymam :)

I dopóki sił starczy.....

Ale to przecież wiesz :)

Dziękuję pięknie :)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

Bereniko.

Niezwykle plastyczne są te Twoje opisy :)

Wzruszony się uśmiecham.

Cenię sobie naprawdę bardzo Twoje komentarze bo są merytorycznie pełne.

Uzupełniają mnie. 

Myślę nad nimi.

Zapadają mi w pamięć.

Nie wiem czym się zajmujesz ale masz wielki dar przekazu myśli. To wspaniała cechą !

 

A sam wiersz ?

Metafory przychodzą mi z łatwością, ale czasem jak szwankuje mi rytm, to czuję jak mi "metrami" skracają się telomery w mózgu. Moje biedne DNA :)

 

 

Bereniko.

Pięknie dziękuję  :)

 

Opublikowano

@MigrenaBardzo się cieszę, że moje komentarze Ci się podobają. Często mam wrażenie, że może trochę brzmią zbyt "dziwnie". :) Ale pocieszyłeś mnie tym, że potrafię przekazać myśli. Zajmuję się nauczaniem i taka umiejętność jest podstawowa w tym zawodzie. Teraz jestem na długim urlopie. :) 

A jeżeli chodzi o rytm, to czytam wiersze bardziej sercem. Nie oceniam strony technicznej, bo się nie znam. Wiersze przemawiają  przez moje emocje.

Wyjątkami są haiku, limeryki - ostatnio mam nawyk liczenia sylab. :) Pozdrawiam. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Migrena... tego nie napisałam, że to błąd, a jedynie...

 

Przyjmuję "obronę" do wiadomości... :) ładnie się do tego odniosłeś, za co - dzięki.

 

Ja nie krytyk.. to tylko moje spojrzenie. Twoje teksty już mają osobliwą.. różnorodność...

Pozdrawiam.

Opublikowano

@Migrena A gdybym się wyzbył tej kurtuazji?, nie popisałeś się, nie wyjaśniłeś cyt. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

bo przecież pisząc, wiem, że "że wszystko to wiedziałeś bez mojego " marudzenia"", to nie wiem tego;
Gdybym widział, zakładając to, na pewno nie obarczył bym Cię tym kolejnym pytaniem o zrozumienie Twojego cytatu.
Jeśli jest Tobie zbyt ciężko, to mnie też.
Myślę że chcemy wiedzieć, nie tylko my obaj.
Pozdrowienia ślę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Czy ona wierzyć powinna temu, co kocha się w sztuce? Czy go powinna zatrzymać, czy raczej od niego uciec?   On chodzi wciąż z głową w chmurach i łachy nosi podarte. Zmyśla historie i duma jaką przemycić w nich prawdę.   Bywa do tego niestety, że klepie po prostu biedę. Jednak ważniejsze od biedy, że może kochać najszczerzej.   Różne bywają przypadki i różne słońca zaćmienia. Morał jest taki tej bajki, że odpowiedzi tu nie ma.     Dziękuję Jacku. Piękna riposta.   Pozdrawiam.              I komura? :)))
    • Sery, warzywa, owoce. Psy wygrzebujące śmieci ze śmietnika. Martwych grzebią. Klucze, telefon, pośpiech - stąd się biorą dzieci. Pierwszy wers. W drodze.   Eric i Valadon. Dwa fortepiany – jeden na drugim. Gnossienne. Zaniki w głowie,  marskość wątroby. Glosa – o nic nie prosić. Zwłaszcza po pijaku.   Birk i Majakowski. Zakaz tykania mężatek, flirtu. Z władzą. Berryman się w końcu nawrócił. I spadł. Z Washington Avenue Bridge. Dobrze pisał o śmierci.   Trzy trupy kubizmu. Blue, very blue okres w moim życiu. Dwie siostry. Grube uda dziewcząt chudną w naszych łóżkach, kryją się zmarszczkami. Malować grubą plamą, zanim się rozleje. Blady afekt, THC, resztki suki na T-shircie, z rana   szkic Ropsa z okrzykiem – śniłaś mi się. I dodatek - poszło w pięty. Rym. Wieluński.   Znudzona nim Sylvia Plath. Takt.  Nie gubić.  To są sny! Nie to, co moje. Śnił się fiord –  norweski. I tamta.   Za wszystko przepłaciłem. Przypłaciłem. Na marginesie - korzystać rozsądnie z ofert, zwłaszcza weekendowych. Ktoś wrzeszczy, że zawsze jest cokolwiek, jakiś otwór. Wyjście. Utknął przy porodzie.   W samobójczej śmierci fascynuje mnie lot. Głupie myśli tuż przed rozbryzgiem, wielkim PAC - mój podpis na weducie.   Remontują miasto. Drogi, kamienice.   Most.    
    • twój cień moje słonce dojrzewamy nad ranem kiedy promienie malują nasze ciała wschód stoi za plecami spragnione lato bazgrze po drzewach wiśnie czereśnie do tej pory najłatwiej przypomnieć sobie zielone śliwki na muralu i pierwszą letnią burzę
    • @LessLove   Są różne rodzaje syjonizmu, a teraz w Izraelu dominuje syjonizm rewizjonistyczny, a poza tym: jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i mi jest bliżej do naturalistycznego politeizmu aniżeli do ideologicznych wojowników - w żadnym wypadku nie przyjmuję sekt monoteistycznych - judaizmu, chrześcijaństwa i islamu i jeśli ktoś lubi seks oralny, analny i witalny na łonie natury, to: zapraszam - pochodzenie, kolor skóry i poglądy polityczne nie mają znaczenia i byleby nie jęczeć ciągle o tym tam na górze.     Łukasz Jasiński 
    • @Sylwester_Lasota Ciekawa teoria.. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam! J. J. Zieleziński   @andrew Upraszczasz, spłycasz, relalatywizujesz i PRZEKŁAMUJESZ historię. Ja nikogo z nich (ani wyznających ich ideologie czy zasady) nie wybierałem. Powiem więcej: swoimi czynami robię wszystko, żeby ludzie właśnie takich złych wyborów nie dokonywali. Zaś wybory, których dokonuję są zgodne z moim wewnętrznym sumieniem i wiarą w Pana Boga w jego przykazania, w które wierzę. Do tego dochodzą właściwe i dobre zasady moralne, które wpoili mi moi Przodkowie, oraz miłość do Ojczyzny mojej Polski. W skrócie można to ująć jako trójczłonowe motto aksjologiczne: Bóg, Honor, Ojczyzna. Jeśli już wypowiadasz się w tych sprawach i umartwianiem się nad losem tych co źle wybrali - to mów za siebie - panie andrew, który próbujesz układać poezję posiłkując się górnolotnymi cytatami. Pozdrawiam! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...