Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@MigrenaAleż beznadzieja w tej korporacji! Druzgocący obraz "człowieka w formacie A4". W wierszu czuć emocje - ukryte tuż pod skórą- złość, frustracja, smutek. Świetny, sugestywny wiersz z mocnymi obrazami i porównaniami: "czas spływa jak brudna woda", "resztki marzeń z majonezem", "ludzie w garniturach - ślepe ryby". Są niesamowite! Tak jak cały wiersz! Super! 

Opublikowano

@Migrena

 Twój wiersz jest jak klaustrofobiczny pejzaż - obrazy mocne, aż gęste od duszności biurowych korytarzy. „Restart zamiast poranka, serce archiwizowane jak dokument” - to uderza w samo sedno tej codzienności, która z człowieka robi mechanizm.

Czytając, przypomniał mi się werk starego zegarka.  Kółeczka, ząbki, trybiki, wszystko w nieustannym ruchu. Tylko że w zegarku to martwy mechanizm, a tutaj - ludzie, żywa tkanka.

I może właśnie dlatego jeszcze bardziej boli, bo to, co powinno bić i oddychać, zostaje wtłoczone w format A4.

Opublikowano (edytowane)

@Migrena... oddałeś słowami ten cyrk, który tkwi w 'korpo.racjach' i wcale z tym

wszystkim .. racji.. nie mają.... :)

To system zniewala ludzi, a ludzie pozwalają na to. Temat oczywiście wiele dłuższy,

niż te moje kilka słówek. Podoba mi się treść, dobre i mocne porównania.

Letnio pozdrawiam, choć chłodkiem powiało.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Pracowałem całe lata w korporacjach. Są różne o różnych kulturach, także i takie, jakie opisałeś, ale też inne, bardziej lajtowe.  A co mamy, jak nie korpo? Alternatywą są firmy rodzinne, gdzie człowiek spoza rodziny ma niewielkie szanse na awans, państwowe, czy prywatno - państwowe, w tym urzędy, w których człowiek bez koneksji z aktualnie rządzącą partią ma podobnie. Można też mieć własną działalność, ale restrykcje. niejasne przepisy, w tym fiskalne, kilkadziesiąt instytucji kontrolujących, no i wszelakie podatki i parapodatki, jak ZUS, zniechęcają śmiałków. 

Wracając do korpo, jednak poziom płac powyżej średniej, a wypłaty zawsze o czasie. Stąd na jedno miejsce aplikują setki kandydatów. Dodam, w temacie ubioru, dawniej tak było, czyli garnitur, teraz raczej w bankach, gdzie indziej to tzw. business casual, czyli dżinsy i marynarka, a jeśli nie ma spotkań z klientami, to może być też sweter. W temacie napisałem "Korponiebo".

Pozdrawiam

 

Opublikowano (edytowane)

 

 

 

@Alicja_Wysocka

Al.

Napisałem tekst pod wpływem jakiegoś polskiego filmu w którym dziewczynę wyrzucono z korpo. I tam ci ludzie jak mrówki w mrowisku.

Dziękuję, że byłaś, jesteś i będziesz :)

 

 

@Bożena De-Tre

Bożenko.

Widzę oczami wyobraźni to Twoje szkicowanie :)

Ta twarz....

To twarz antypluralizmu.

Pamiętam taksówkarza z Barei który o Ameryce mówił tak: " tam są trusty, kartele i wszechpotężna władza kapitału......".

Klatka.

Normalna klatka.

Dziękuję  :)

 

 

@Nata_Kruk

Nata !

Gdybyś była bliżej to bym Cię 

czymś ciepłym przykrył :)

Albo kieliszkiem likieru :)

Albo bym Ci coś zagrał na bębenku :)

Bardzo dziękuję:)

Miliardem uśmiechów :)

 

 

@viola arvensis

Violu.

Przepraszam, za wieczór :)

Ale bardzo dziękuję za ciepły komentarz :)

Ukłony niskie ale z wdziękiem :)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak Robercie, zdarzają się, bo pracując w sprzedaży znają rynek, produkty i wchodzą z tańszymi zamiennikami, przeważnie chińskimi, albo też uruchamiają lokalną produkcję, bywa, że lepszą, bardziej innowacyjną. 

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Tak, cytat jest oczywisty. Wybacz, ale przez chwilę Cię nie zrozumiałem. Myślałem, że mówisz o liliach. Rzeczywiście, kiedy nie rosną w nas lilie, kontakt jest utrudniony. Tylko ten, kto kocha siebie, potrafi kochać innych. Gdy kwiat wypełnia "pustą butelkę", w ogrodzie pojawia się przestrzeń dla ludzi. Bez drugiego człowieka jesteśmy jak uczeń bez mistrza.   Wiara w niebiańską miłość czyni nas ludźmi. Odnajdujemy w sobie pierwiastek Boga – ugryzłem się w język, bo chciałem napisać po prostu "Boga", ale to byłoby bałwochwalcze. Dodałem "pierwiastek", drobinę światła.    Pozdrawiam serdecznie. 
    • Inspirujesz. Lewa i prawa półkula przypomina dwie strony rzeki. Krajobraz odbity w człowieku.  Dziękuję za wiersz.     
    • Uśmiech na twarzy nie musi oznaczać życzliwości, Podobnie jak krzyż na piersi nie świadczy już o miłości. Czyż Samarytanin nie potrafił kochać?   Szczere życzenia nie zapewniają pomyślności, A bezgraniczna miłość nie otwiera każdego serca.   Miarowy oddech dziecka nie tłumi lęku o jego przyszłość. Młodości prędko do dorosłości, A starość zachwyca swą niedojrzałością.   Mądrość daje poczucie niewiedzy, A nietęgie umysły lekko interpretują rzeczywistość.   I samotność bywa błogosławieństwem, A małe gesty potrafią zostawić trwałe ślady.   Cierpieniu można nadać sens A z każdej łzy wydobyć promyk nadziei.   Prawe życie nie bywa łatwe, A lekka śmierć i tak pozostaje ciężarem dla bliskich.
    • @Poet Ka jest coś w tym wierszu niepokojąco prawdziwego.  Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Czwarty u(po)twór z cyklu "Echo" link do piosenki poniżej:     Księżniczka zapłakała Zapłakała wiecznie śpiąca Nieomylny znak nam dała Woda nad jeziorem wrząca   Woda wrząca, wiatr wieść niesie Wojnę, ból przyniesie Wiatr zawiewa, woda wrze Zapłakała piękna w śnie   Płacze w śnie księżniczka Zgaśnie słońce, zapali wieżyczka Pęknie łoże, kamienna płyta Śmierć niechybnie nas powita   I kamienne łoże pękło Wojna to i piekło   Ach, zbierajcie się ludzie W śnie księżniczka płacze Dusza wnet z niej ujdzie Więcej nie zapłacze   Ach, kapłani, księża, święci Słońce już zachodzi Więcej niebem nie poleci Wojna, wojna ból urodzi   Zapłakała w śnie – Boże mój Piękna łka, marny los Zapłakała, płacze w głos Żałoby przyszykujcie strój   Treny, treny, ach, śpiewajcie Treny smutne Śmierci oczy powitajcie Sny okrutne   To rycerza sen się ziścił Wojna – znikła miłość Śmierć wygrała nam na złość Zamek złoty przyśnił   Nic nie winien, to tych dwóch Ach, sen, sen – znów i znów
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...