Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@andreas

Och, proszę Pana, ta Pani opowiada w imieniu wielu.

Niejedna z Dam w tych słowach swój grzeszek skrywa.

W tej "prostocie" słów, o której wspomina "zwyczajny" świat, szampanem i luksusem opływa.

Och, podpisuję się pod tym bez dwóch zdań!

Opublikowano

gdy się spotkamy i się wypełni

to na co czekam na co jest czas

to będę chciała z innym się spełnić

byłeś zabawką na jeden raz

 

młode dziewczyny tak myślą dzisiaj

chłopak był tamten a jutro ten

kto tu właściwie kogo zalicza

niech pozostanie że lepiej wie

:))

Opublikowano

@Alicja_Wysocka Alicjo, nie mam zaczarowanego pióra. Zwykle piszę długopisem na byle karteluszku, zastanawiam się, poprawiam, odkładam na później i trwa to dosyć długo, czasami kilka dni, a nawet tygodni. Nie należę do "geniuszy", którzy sklecą tekścik w ciągu paru minut i wklejają na nasze strony.

Miłego długiego weekendu życzę.

@Domysły Monika Dzięki domyślna Moniko.Pozdrawiam.

@Jacek_Suchowicz Zdaje się, że masz rację. Dzisiejsze nowoczesne czasy zmieniły wiele rzeczy. Pozdrowionka.

Opublikowano

@Dagna Dzięki za miłe słowa. A z tą opinią, że każdy lubi najbardziej swoje pisanie, to raczej się nie zgadzam. Ja czytam jedynie prozę, a wierszyki tylko na portalu. Gdy czytam książki niektórych pisarzy to szczęka mi opada ze zdumienia i zachwytu nad ich elokwencją, mądrością, skojarzeniami, poczuciem humoru, umiejętnością budowy zdań na pół strony i logiką wypowiedzi. Właśnie skończyłem "Cień wiatru" Carlosa Ruiza Zafona. Cacuszko, polecam i pozdrawiam.

 

@Rafael Marius Właśnie. Pozdrawiam.

@Bożena De-Tre Cieszę się, że Cię rozczuliłem. Czasem zwykle słowo więcej znaczy, niż wyszukane metafory i udziwnienia jak to bywa w wielu "nowoczesnych " wierszach. Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

@andreas  Masz takie pióro, ktoś kiedyś tak ładnie nazwał to

iskrą bożą, lubię Twoje pisanie, myślę, że nie tylko ja, widać po komentarzach czytelników. Zatem, jeśli możesz, nie rezygnuj ze swojej pasji, gorąco Cię namawiam.  Kiedyś, dawno, pisałam więcej, ale zdarzyło się kilka sytuacji, między innymi choroba, która skutecznie wyłączyła mnie z chęci pisania i życia. Powróciłam po dłuższym czasie, ale już

nie taka sama, nie mam tyle zapału. Ale kiedy czytam dobry wiersz, to wiem, że nadal kocham poezję. Nie przymuszaj się do pisania na ilość

i na siłę, tego się nie da zrobić. Wszystko w swoim nieprzymuszonym tempie, wierzę w Ciebie :)

Wzajemności :)

 

 

Opublikowano

@violetta Mam już swoje lata; Zdziwiłabyś się.

Pozdrowionka.

@Alicja_Wysocka W takim razie trzymaj za mnie kciuki. Ostatnio "produkuję" nie więcej niż jeden wierszyk na miesiąc, bo o czym bym nie pomyślał, to stwierdzam,że już kiedyś o tym pisałem. Może w smutku znalazłbym jakieś tematy, ale to raczej nie moja bajka.

Opublikowano (edytowane)

@andreas

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Uważam, że tak. 

Nie pragniesz już niczego, nie tęsknisz za czymś, za kimś, nie żałujesz, nic Cię nie gryzie? Tak sobie czasem myślę, że szczęśliwi ludzie nie potrzebują poezji, ale przygnębieni, rozżaleni- już tak.

"Zdrowi nie potrzebują lekarza"

:)

 

@violetta Sorki, że się wtrącam Violuś, wiek ma niewiele wspólnego, no może trochę, ktoś nawet bardzo młody jest zdolny i daje sobie z tym radę, ale za to starszy, ma dodatkowo doświadczenie i wiedzę, a to chyba się liczy i pomaga :)

A chciałbyś kilka dziennie? Jak mam czegoś za dużo, wywalam.

Pomyślałam o innych, co za dużo, to nie zdrowo, mnie mdli, innych także.

 Ostatnio wstawiam nowy, jak zejdzie z pierwszej strony, pomimo tego przeczytałam, że piszę codziennie. Komentarze, może tak, ale nie wiersze.

Nie przejmuj się tym, że mało piszesz, masz za to więcej czasu na komentarze i przemyślenia, to też cenne :)

Edytowane przez Alicja_Wysocka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@andreas dzięki za rekomendację ciekawej książki; od pewnego czasu też znów doceniłam prozę i przedkładam ją nad poezję, bo… tyleż bywa w niej poezji ;))!

( Ale cenię też książki historyczne, dziś właśnie kończę pozycję o M. Lutrze ), pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Bardzo czuły i subtelny wiersz, zatrzymuje i skłania do głębszych refleksji...pozdrawiam serdecznie*)
    • pięknie, klimatycznie z dozą emocji z nutką tęsknoty i nadziei...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...