Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

trywializując jestem trup
nie w sensie padlina lub zwłoki
trup sensualny jakościowo

masę posiadam w nadmiarze
pomysł też czasem mam
na rozmasowanie mas

problemy z dysharmonią
jedzenia picia i pohamowania
miewam w zasadzie normalne

i tu powstaje szczelina...

Opublikowano

pierwsza strofa trochę mnie zniechęciła, ale doczytałam do końca i zdecydowanie się polepszyło;)

dla mnie to taka zabawa, wiersz który moze nie zatrzyma na zbyt długo, ale wywoła określone uczucia, trochę uśmiechu...

co do końcówki to też pozbylabym się wielokropka, to już taka maniera,ale przecież nie stosowales znakow interpunkcyjnych w calym wierszu, wiec tu też nie pasuje;)

mały plusik ode mnie
pozdr. agnes

Opublikowano

bardzo wielkie dzięki Wszystkim serdecznie...
umówmy sie ze tych [...] nie ma...
jakieś hobby mieć trzeba ;)
no ale w tekstach postaram się onego pozbyć...
dziękuję bardzo :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @piąteprzezdziesiąte Jak najbardziej.
    • @infelia Od tyranii sprzątania do lotu sterowcem - z humorem i czułością. Matka szuka rodziny ("mokrą ścierą dam po plecach!"), a ta przygotowuje niespodziankę imieninową. Kontrast "fartuch zaplamiony" - "klasa biznes dookoła świata" i miłość jako wyrwanie z codzienności. świetne!
    • @hollow man Apokaliptyczny obraz upadku cywilizacji. "Najpierw wypłukano z nas złoto" - wydarcie wartości, tożsamości, tego co cenne. Pozostało tylko wegetowanie i życie pozbawione sensu. Pajęczyny tkane w słońcu to piękny, ale tragiczny obraz bezcelowego wysiłku - czekamy "by rosa rozszczepiła światło", szukamy czegoś transcendentnego w wypłukanej rzeczywistości. Kosmos jest obojętny, a może wręcz drwiący. Koniec - "miasto stało się trumną i spłynęło do morza" - brzmi jak proroctwo. Wiersz o końcu, który nie przychodzi z huku, ale z wycieńczenia.
    • @Sylvia Schody w dół bez końca. Bo niektóre zejścia nie mają powrotu. Ściska gardło. Pozdrawiam. 
    • @tetu   Twój wiersz to diagnoza- poezja jako pusty rytuał (kawy brak, nikt nie słucha, losowanie zastępuje wybór) kontra moc prawdziwego słowa. Herbert, Miłosz jako duchy przypominające o powadze. Bardzo mi się podoba. Brałam udział w takim czytaniu w bibliotece - w ubiegłym roku czytaliśmy Kochanowskiego - trudny język, ale nikt nie ziewał. :) Wszyscy trzymali fason.  Fakt, ze też nikt nie pił kawy, bo była tylko woda. :) Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...