Ona_Kot Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 dziesięciolecie międzyludzkie agresywizm okres bzdury i braku rozwoju i głos oddaję na e-pokę :)
Ania D. Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 Ja się zgadzam z Patrykiem. A bardziej opisowa definicja to czasy internetu i korespondencji sztuk. Na minimalizm się nie zgadzam, po pierwsze ze względu na różnorodność gatunków i ich odmian(od blogu po cieszącą się na nowo popularnością przypowieścią, czyli np. Oskar i Pani Róża; w poezji Świetlicki obok Twardowskiego; w obrębie po drugie ze względu na możliwość odczytywania utworu jako tekstu w tekście(intertekstualność). A tak w ogóle nasza obecna epoka łączy w sobie cechy kilku wcześniejszych czasokresów oraz nurtów: średniowieczny lęk przed śmiercią, barokowy turpizm, romantyczną tęsknotę za czymś bliżej nieokreślonym i skłonność do reinterpretacji mitów oraz historii biblijnych,pozytywistyczny naturalizm, młodopolski dekadentyzm, ale również fascynację artystą, poszukiwanie celu życiowego oraz walkę z formą- xx-lecie międzywojenne. Badacze będą mieli problem... ale w końcu to oni dokonają syntezy.
Ona_Kot Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 jeszcze może być: ikoniec pozdrawiam
Ania D. Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 Ja sądzę, że jeszcze coś się wymyśli, na przykład ten mój wywodzik jakoś zamknie w jednej definicji albo ktoś się ze mną nie zgodzi.
Michał Gołębiowski Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 ASHER:Panie Michale, pan samokrytyke skladasz??? Szczerze? Nie. Raczej krytykę twórczosci Asher. :-P Sam sobie złożyć nie mogłem. Dyć ani grafoman ze mnie, a i też bloga u mnie brak. A kto wie, czy ktos nie nazwie tej epoki na styl: - Negatywizm albo - Stara Polska; - Młodowiecze albo też - Nieoświecenie; - Materializm - Interializm; - Grafomanoglobalizm tudzież może Asheroblogizm ;-)
Oscar Dziki Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 Z e-poką to bedzie jeden problem. Oczywiście zgadzam się, że hasło jest wyśmienite, lecz nie może być nazwą dla okresu literackiego. Dlaczego? Śpieszę z wyjaśnieniami. E-poka odnosi się do czasu elektroniki. Zatem bedzie to musialo sie znacznie rozszerzyc poza sama literature. Problem polega jeszcze dodatkowo na tym, ze media pozostana elektronicznymi znacznie dluzej niz ta epoka bedzie trwala. Epoka sie zmieni, a komputery pozostana. Moja propozycja? Dezorientalizm.
Ona_Kot Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 akurat epoka może trwac i 5 wieków ; z tym nie będzie problemu - gorzej (fakt) z epoką literacką :) pozdrawiam
Antoni Leszczyc Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 Oskar: pisząc o e-poce myślałem o czasie literackim, jedynie literackim. To po prostu taki symptom tej wspomnianej globalizacji, rozwoju techniki, unifikacji i zwiększania się anonimowości życia. To także przecież czas, gdy poezja i proza weszły do sieci, stały się czymś potencjalnie powszechnym, tak w sferze czytania jak i pisania. Wątpię, by ktokolwiek przyjął tą nazwę dla określenia dzisiejszych czasów: może byłoby to dobre hasło dla pokolenia, ale na epokę to chyba za mało. Jak na mnie, to patrząc przez szkolne definicje, to nadal mamy współczesność. Myślę, że po wojnie nie było nic tak przełomowego, by oddzielać Różewicza od Świetlickiego. Ot, różne prądy tej samej rzeki.
Freney Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 Na uniwerkach uczy się polonistów przedmiotu "Historia literatury polskiej: Literatura współczesna po roku 1989". Więc chyba jednak coś przełomowego było, zwłaszcza że Różewicz to jeden z tych niewygodnych pisarzy, którzy łapią się na x epok i to raczej w obrębie jego samego trzeba wyróżniać nurty niż oddzielać go od Świetlickiego. Trudno rzeczywiście wymyślić coś mądrego i zobowiązującego; do niedawna jeszcze modna była - ponowoczesność, albo - jak kto woli - postmodernizm. Ale podobno już się skończył ;) poponowoczesność? postpostmodernizm? a może po prostu będzie to "wiek XX", "wiek XXI" itd? skoro jest "dwudziestolecie międzywojenne"... podoba mi się niezmiernie pomysł Kocicy: ikoniec :)
jasiu zły Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 Dobra, a która literatura produkowana obecnie nie jest współczesna? Co do tego, czego uczy się polonistów, to może raczej przydałaby im się wiedza na temat: jak spuszczać wodę w w muszli, jak zamykać drzwi do kibla, jak nie pisać swojej wszawej twórczosci na kafelkach i jak nie rozpychać się w przejściach - wiem co mówię, parę inncyh rzeczy też by się znalazło. Postmodernizm... hmmm... Chyba raczej już się skończył. Nawet mam o tym wierszyk, nosi tytuł "Postmodernizm" i leci tak: postmodernizm postmodernizm postmodernizm (...) to nie tak
Freney Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 Pomysłów na kształcenie polonistów nie brakuje, podobnie jak luk w ich wykształceniu - co do tego pewnie obaj się zgodzimy, jako (zgaduję?) przyszli poloniści. Postmodernizmem zachłyśnęto się swego czasu do tego stopnia, że chyba nie musimy poświęcać mu tu specjalnej uwagi teoretycznej. Do błędu też się przyznaję, literatura po 1989 wystarczy. Pewnie nadarzy się prędzej czy później jakaś podobna cezura i będzie literatura po...
jasiu zły Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 No niestety ja nie polonista, ani teraźniejszy, ani przyszły. Studiuję sobie anglistykę na Uniwerku Łódzkim i przez te 2 lata zauważyłem pewien antagonizm między nami a polonistami (raczej nieuzasadniony, jeśli pominie się kwestię, że ci drudzy zadzierają nosa). Oni uważają nas za leserów, a my ich za fleje... Obie strony zdają się mieć rację, tylko, że nam wychodzi raczej na zdrowie...
Freney Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 U nas na prowincji w Szczecinie taki problem nie istnieje. Anglistki są śliczne, a polonistki ... ;)
jasiu zły Opublikowano 30 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2005 U nas anglistki też, tyle, że po zmianie formy wstępnych to tępota się szerzy. Polonistki - różnie, fajne są te, co studiują i jedno i drugie - pozdrowienia Moniko!
Ona_Kot Opublikowano 1 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ojejkujejku łomateczko ;) się wzruszyłam normalnie a jeśli idzie o polonistów - najgorsi są ci, którzy w akademikach mieszkają :) i są z wsi czy jakoś tak ;) pozdrawiam
ot i anka Opublikowano 10 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2005 naszą epokę wrzucą do awangardy powojennej,więc po co tu się głowić?:P
Mea Liberta Opublikowano 24 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja poponuje sie nie zgodzic
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się