Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kochani:)

niepokoi mnie brak 'ruchu' w dziale dla zaawansowanych poetów...wiele wierszy nie jest w ogóle komentowanych, choć liczba wyświetleń jest dość duża...zastanawiam się z czego to wynika...czy aby nie boimy się komentować? a może nam się nie chce? może wydaje nam się że nie rozumiemy, że to za trudne?

powiem szczerze że mnie to niepokoi od dłuższego czasu...dział P żyje, a dział Z umiera...

może jednak weźmiemy się do roboty? bo niedługo nie będzie kogo tam czytać:(

pozdrawiam mając nadzieję że nie łamię regulaminu forum dyskusyjnego:P

Agnes

  • Odpowiedzi 42
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

coś w tym jest co napisałaś
ze złamania regulaminu
i z działu "z" - ale to już kiedyś
przerabialiśmy - lepiej siedzieć
cicho - bo Cię zbanują
tak jak mnie - a jak z tego działu
wygnają to jeszcze pieknie
podziękować - te same odczucie
a co tam ja się mądrzę - wybacz

ps. żadnych osobistych interesów tu nie uprawiam

Opublikowano

nie pytam tylko Was w swoim poście, pytam też siebie...więc proponuję uważniej czytać. nie chcę wszczynać tu awantur, nie chodzi o to żeby zwalać na siebie winę nawzajem, tylko o to żeby nad czymś się zastanowić...
wiem że było to już wałkowane nie raz, pewnie i nie dwa...

czemu ja nie komentuję? pewnie z tego samego powodu co reszta...a mój post oznacza tyle że chcę nie tyle zmienić coś w innych , ale chcę coś zmienić w sobie...

pozdrawiam
Agnes

Opublikowano

Może to nie dział poezji umiera tylko Wy!! Piszecie i myślicie że skoro jesteście poetami na miarę genialnych wieszczów, inni będą rozkoszować się waszą poezją. Bzdura. I nie rozumiem stwierdzenia o lęku przed oddaniem komentarza. Boicie się pisać? Wyrzućcie pióra, spalcie kartki. Poezja bez was przeżyje. Już ją nie kaleczcie!

Opublikowano

Moim zdaniem zaś w dziale P jest po prostu ciekawiej. Niekoniecznie może lepiej i na wyższym poziomie - ale ciekawiej i więcej się dzieje. Ja komentuję tam, bo wiem, że tam mogę liczyć na komentarze. I ludzie, któych komentuję potem komentują mnie. Mamy przecież wspólny cel: pisać lepiej.

Jeśli dział Z umiera - to może połączcie go jednak z działem P? Moim zdnaiem nie ma tu niebotycznej różnicy w poziomie: moje wiersze w dziale Z są w mym prywatnym odczuciu gorsze od tych z działu P. A tak, gdy wszystko będzie pod jedną strzechę i Wy, dział Z, będzie mogli liczyć na więcej komentarzy i my, dział P, będizemy mogli liczyć na Wasz surowy osąd.
Taka, czysto prawgmatyczna, propozycja. Przedstawiam ją tu, bo myślę, że wymaga dyskusji.

Pozdrawiam, Antek

Opublikowano

może warto o tym pomyśleć ( o połączeniu działów, bo w zasadzie, poziom się wyrównuje ), choć decyzja nie należy tu do nas:)

jak sam napisałeś :

"Ja komentuję tam, bo wiem, że tam mogę liczyć na komentarze. I ludzie, któych komentuję potem komentują mnie. Mamy przecież wspólny cel: pisać lepiej. "

myślę że osoby zamieszczające w Z też czekają na komentarze i wcale nie uwazają się za lepszych, po prostu tam publikują licząc na szczere komentarze...

cel jest wspólny...więc chyba razem możemy coś zrobić, bo my tworzymy ten serwis, bez nas nie ma on prawa bytu, choć jak pan adam sangreal zauważył "poezja bez nas przeżyje", to prawda, nie twierdzę inaczej, tylko czy my chcemy żyć bez poezji?

pozdrawiam

Opublikowano

Dlaczego jest taki podział jest wyjaśnione na stronie, gdzie są poszczególne działy. Kto nie boi się krytyki i uważa, że pisze dobrze, zamieszcza w Z. Czy to takie trudne do zrozumienia? Jacy "my" i jacy "wy". Źle się, Antek, czujesz? Potrzebny jest młotek, żeby wbić do łba, że nie ma tutaj podziału na "lepszych i gorszych", a jeżeli jest, to przez takie poglądy jeszcze bardziej się ten podział pogłębia?
"moje wiersze w dziale Z są w mym prywatnym odczuciu gorsze od tych z działu P" - dobrze, że napisałeś "w moim prywatnym odczuciu". Tutaj chyba tkwi problem. Prywatne odczucia nie zawsze zgadzają się z tym, co robi moderacja. To samo dotyczy Messy. Nie komentuję, ale obserwuję dobrze. Nie za to, Messa, dostałeś bana, że publikujesz w Z, tylko za zwykłą obrazę komentującego.Sam mi wysyłałeś linka do spornej dyskusji, więc teraz nie rób z siebie męczennika. Powiem teraz dlaczego sam nie komentuję. Bo mi się nie chce. Widzę te wszystkie podgryzania, pretensje, małe i dziecinne wojenki, przekonanie niektórych, że "po nas choćby potop", to odechciewa się wszystkiego. Nikomu nic nie można powiedzieć, bo zaraz stado "wieszczów" człowieka napada i pozostaje tylko uszy po sobie i w nogi. (tak, tak Messa... też widziałem Twoje rzucanie się, gdy Twój wiersz wylądował w P. Zapamiętałem to, bo zawsze mi się wydawało, że jesteś zrównoważony i potrafisz przyjąć małe niedogodności z podniesionym czołem, a co zobaczyłem: "każdy inny, ale nie mój, bo ja tu jestem szefem").

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oczywiście dla Pani wszystkie problemy są śmieszne i wszyscy są zaproblemieni. Tak. Jestem zaproblemiony i będę uczestniczył w tej dyskusji i czym bardziej będę uczestniczył, tym bardziej będzie ona beznadziejna.
Jeszcze do Messy. Uprawiasz tu osobiste interesy i to jak najbardziej. Poeta Wielki czuje się obrażony, bo ktoś tam go "wygonił". Mnie też kilka razy wygonił, bana też miałem i co? Żalę się komuś? No tak, ale co tam ja... Taki malutki robaczek przy wielkim Messalinie.

Wiecie kiedy będzie lepiej? Gdy przestaniecie się nad sobą rozczulać i płakać z byle powodu, bo nikt tutaj na Nagrodę Nobla na razie nie zasługuje. Ja też, żeby nie było wątpliwości.

Naruszenie zasad współżycia społecznego - proponuję ochłonąć.
MOD
Opublikowano
Mirosław Serocki: Dlaczego jest taki podział jest wyjaśnione na stronie, gdzie są poszczególne działy. Kto nie boi się krytyki i uważa, że pisze dobrze, zamieszcza w Z. Czy to takie trudne do zrozumienia? Jacy "my" i jacy "wy". Źle się, Antek, czujesz? Potrzebny jest młotek, żeby wbić do łba, że nie ma tutaj podziału na "lepszych i gorszych", a jeżeli jest, to przez takie poglądy jeszcze bardziej się ten podział pogłębia?

Źle się może wyraziłem: 'my', to osoby publikujące w P, 'wy' to osoby publikujące w Z. To nie jest podział na lepszych i gorszych, bo jak napisałem nie ma w mym odczuciu większej różnicy między poziomem P i Z. To nie hierarchizacja, a stratyfikacja: nietrudno zauważyć, że osoby publikujące w P nieczęsto publikują w Z - i odwrotnie. Tak tworzą się dwie grupy i pewien podział - ale nie ma między tymi grupami mym zdaniem żadnych antagonizmów.

Mirosław Serocki: "moje wiersze w dziale Z są w mym prywatnym odczuciu gorsze od tych z działu P" - dobrze, że napisałeś "w moim prywatnym odczuciu". Tutaj chyba tkwi problem. Prywatne odczucia nie zawsze zgadzają się z tym, co robi moderacja.

Nie w tym, jeżeli o mnie chodzi. Nie mam żadnych obiekcji wobec pracy moderacji. Po prostu: był taki czas kiedy moderacja nie przerzucała wierszy z Z do P. Moje wiersze z tego okresu są w dziale Z, choć myślę, że powinny być w P. Ale nie ja jestem tematem tego topiku, więc skończmy ten temat :)

Agnes: myślę że osoby zamieszczające w Z też czekają na komentarze i wcale nie uwazają się za lepszych, po prostu tam publikują licząc na szczere komentarze...

Myślę, że wszyscy czekają na szczere komentarze, w obu działach :) Wiesz, myślę że nie ma osoby, która dostosowuje ton swojej wypowiedzi do tego w jakim dziale jest wiersz - już raczej do jego poziomu. Czasem wszak, mimo że wiersz jest beznadziejny, łagodzimy ton wypowiedzi, by autora nie zniechęcić przy debiucie, nieważne w jakim dziale. Acz wątpię, by ktoś pisał w dziale P, że wiersz się podoba, jeśli się nie podoba.

A wracając do tego komentowania: naturalnym jest, że ludzie komentują dział, w którym publikują. Naturalnym jest też, że publikują w dziale, w którym dostają więcej komentarzy - i koło się zamyka. Gdyby to ode mnie zależało - a jak ktoś zaraz zauważy 'na szczęscie nie zależy!" ;) - to publikowałoby się tylko w dziale P, a dział Z zapełniałaby moderacja przenosząc tam najlepsze, jej zdaniem, wiersze. I tyle.

Pozdrawiam, Antek
Opublikowano

sama idea podziału na poetów początkujących i zaawansowanych jest debilna — no ale cóż: ktoś tak wymyślił. chciałbym zauważyć, że obrazy są obustronne, komentujący też się obrażają. w ten sposób nigdy nie będzie dyskusji na tym forum.
pozdr

Opublikowano

Nie sądziłam, ze kiedyś to napiszę, ale to fakt - poziom działu Z spadł do poziomu P. Nikt naprawdę dobry już tu niepublikuje. Tu = w tym serwisie. Zalew tandety, obrazanie się, brak tolerancji, awanturnictwo i egoizm rzadzą. Nie oszukujmy się - wszyscy dobrzy dawno wynieśli się gdzie indziej i nawet jeśli wkleją coś, to sporadycznie. Komentować po prostu nie ma czego. Dla porównania - zajrzyjcie na inne portale, różnice w poziomioe sa uderzajace. I chodzi tu nie tyle o poziom tekstów, co poziom dyskusji. Poezja.org stała się portalem przeciętnych gimnazjalistów, i pojedyńcze przypadki pojawienia się dobrych tekstów czy utalentowanych poetów niestety nic nie mogą zmienić. Pewien niezły poeta zapytany kiedyś, dlaczego cały czas siedzi na poezji.org, powiedział - "bo tu jestem Bogiem". I to była prawda - jego najgorszuy wiersz jest lepszy od całej śmietanki portalowej razem wziętej. Gdzie indziej tak nie jest, tam trzeba rozwijać się, słuchać pokornie przykrych często komentarzy, pracować.
Jest mi bardzo przykro, że tak muszę pisać, ale jestem tu od bardzo, bardzo dawna i widzę, co się dzieje. Mam jakiś sentyment do poezji.org i jest mi przykro, że jta sielanka podoba. est, jak jest. Ale najwyraźniej jestem w mniejszości - bo przecież wszystkim się ta sielanka podoba. Pewnie zaraz odezwą sie głosy protestu, bo łatwiej żyć w zakłamaniu niż coś zmienić. Mimo to piszę, bo mi zależy.
Pozdrawiam, j.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Hehehe, a moze topikiem topiku?... Czy to przypadkiem nie jest tautologizm?... :)
Opublikowano

Joaxi...

masz rację...pod wszystkim się podpisuję:) tylko czy to coś zmieni...chyba nie, bo większości jest dobrze tak jak jest...a że ludzie odchodzą...przyjdą nowi...bez komentarza:)

Agnes

Opublikowano

Joaxii - dodam - choć nie wiem jak tam Ci moje wiersze ... - prócz kłótni - prócz dogadywania - traktowanie bogów jako wyzszych istot wydaje się nie na miejscu - każdy pisze i każdy potrafii - kiedyś coś chciałem zmieniać - zasugerowano mi, zeb demokracji nie ma - więc co jest?

ktoś kiedyś na GG ładnie mi powiedział - lepiej jjak w dziale Z będzie jak najmniej komentów - jak najmniej i oby się ciągnęło (jak marsik z reklamy - dop. autora)

MN

Opublikowano

Droga Joaxii
chwalebne są twoje próby walki o czystość materii
pochwalam wysiłki podniesienia rangi działu Z
nie zgadzam się na jego likwidowanie
a teraz nieco poezji w temacie
zaczynałam w ciekawym i miłym towarzystwie
ogromnie wiele się nauczyłam,musiałam schylać często głowę w pokorze
był czas, kiedy tutaj zebrała się silna grupa i klimat był bardzo przyjacielski, wręcz sielski
rozbiegliśmy się, znam powody tego bezdroża, ale nie o tym tutaj
przyszło nowe pokolenie i z pewnością teraz oni się swietnie bawią
i chwała poezji.org za umożliwienie odnalezienia siebie w zbiorowisku wierszolketów
i niech dział Z będzie tą wyżyna, ku której będą dążyć
nawet, jeśli to iluzoryczny olimp
biję się w piersi, rzadko wchodzę, rzadko komentuję
robię to tylko wtedy, gdy coś mnie zachwyci, porwie, bez względu na autora
nie zaliczę siebie do znawców przedmiotu,,może do takich, co czują...coś tam
cieszę się, ze podniosłaś ten temat, może to zmobilizuje do lepszych postaw
obiecuję się poprawić

pozdrawiam serdecznie
cieszę się, że dane mi było spotkać Ciebie na swojej drodze życia
seweryna

Opublikowano

Po co tracić nerwy i czas na komentowanie ? Ci którzy wiedzą jak powinnien wyglądać komentarz nie mają ochoty na godzinne dysputy które są konsekwencją paru negatywnych zdań na temat wiersza.

Znakomita większość poetów którzy się wynieśli była niestety na tyle kiepska że nie dała rady ani przyjąć ani odnieść się do rzeczowej krytyki, stąd też spakowała manatki i znalazła sobie inne portale poetyckie. Są miejsca gdzie można dostać sporo braw za swoje gnioty.

Na tym portalu i tak jest niezły poziom w porównaniu do innych, do tego jest mniej komentarzy, siłą rzeczy mniej tych beznadziejnych.

O, i nawet paru poetów się znajdzie którzy wiedzą czym jest metafora.


Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Doprawdy?... Podaj przykłady. Bo ja służę: Marcin Jagodziński, Strzyga_vel_strzyga, Grzegorz Felcenloben, Kuba Boryczka, Dotyk, Konrad Ciok, vice, Iza Smolarek i wielu, wielu innych. Ci akurat pierwsi wpadli mi do głowy. Może przypadkiem miewasz problemy z oceną poezji - to Twoje prawo, ale nie rozciągaj go na resztę populacji. Pokaż mi dobrych poetów tutaj, naprawde dobrych. Przynajmniej na poziomie tych, których wymieniłam. Powiedzmy - na jedno nazwisko z tych powyżej - jedno tutejsze. I, powiedzmy, podeprzyj sie troszkę opinią innych, nie tylko swoją, ponieważ Twoja jest siłą rzeczy subiektywna. Wszystkie osoby wymienione powyżej są uznanymi poetami. Nie dlatego, że własnym nakłądem wydają tomiki - tomik teraz moze wydać każdy bez względu na jakość tekstów. Ale dlatego, że są uznani za dobrych przez czytelników, przez krytykę, przez innych poetów. Ponieważ mają świetny warsztat, piszą mądrze i nie bez przerwy o tym samym. Ponieważ ich się wydaje, a nie oni się wydają. Ponieważ znają się na poezji, bo mnóstwo czytają, i nie chodzi mi tu teraz o wypociny swoich kolegów, ale również o klasyków (nie tylko tych sprzed lat). Ponieważ ich poezja trafia do ludzi w każdym wieku, a jedynym wyznacznikiem ich czytelników jest wrazliwość na sztukę oraz znajomość przedmiotu. Powiedz, dlaczego tu nie bywają znani poeci? U konkurencji pojawiają się takie nazwiska, jak Pasewicz, Pluszka, Dehnel, Boros, Tchórzewski. Pewnie nawet nie znasz tych nazwisk... Jednak każdy, kto choć troche interesuje sie poezją powinien je znać. Tylko tam nikt nie pisze "sliczny wierszyk" - tam się pisze konkretne komentarze, traktująć tak samo Pasewicza jak Kowalskiego z 7b. Konkretne, czyli z uzasadnieniem. Oczywiście, wszedzie są różni ludzie, którzy różnie piszą i różnie komentują. Jednak tam szybko giną, bo większość traktuje to, co robi, poważnie.
Buntujesz sie przeciwko kilometrowym dyskusjom? Może po prostu nie potrafisz uzasadnic swojej opinii? Może tego domagają sie komentowani - uzasadnienia, udowodnienia, że Ty masz rację, nie oni? Chyba tyle im się należy. Zwłaszcza, ze tylko wtedy mają szansę coś zmienić, poprawić, czegoś się nauczyć.
Pozdrawiam, j.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dedykuję dla pokolenia, które dorastało w cieniu reaktora nr 4. - J. J. Zieleziński ++++++++++++++++++++++++++   Kak nam nakazał dyrektor Wania "Reaktor wymaga przetestowania"* Ponagla nas, aby rozpocząć test: "Wyłączcie mi zaraz E-Ce-Ce-eS*!" Moc reaktora planowo spada*, Partia z tego powodu jest rada. Już po raz czwarty z rzędu ten test*, Victor Bryukhanow nieomylnym jest. Zaraz to wszystko rozpocznie się, Napięcie wśród nas jak przed burzą jest. Już wyłączona jedna turbina, 50 procent reaktor trzyma. Wtem jakiś partyjniak z Kijowa Opóźnić test karze lub zastopować*. To pierwszy problem, który zaszkodzi, Lecz normy planowe jest mus wyrobić. Jest w pół do pierwszej – problemy nowe W rdzeniu zatrucie jest ksenonowe*, Lawina neutronów jest pochłaniana, Reaktor nie kwapi się do działania. eR-Be-eM-Ka* - reaktor ruski, posiada dodatni współczynnik pustki*, a to dla jego rdzenia oznacza, zbyt dużo pary tam nie popłaca*. Tymczasem Diatłow* swą mordę drze "Nu kak wy duraki diełacie ten test?!" Pręty* co w ryzach reaktor trzymały Wyciągnąć karze rozumek mały. Rozszczepień reakcji rusza lawina*, Nikt wzrostu mocy już nie powstrzyma*. Wszystkie wskaźniki są na czerwono, Koszulki prętów paliwa płoną*. Zero, raz, dwa, trzy, cztery i pięć* Śmierć z reaktora zaciska swą pięść Radionuklidów wybuch wystrzela Rozpoczynając śmierci wesela. I przyszła ta blada, koścista pani... Po dzieci, po ludzi co nawdychani produktów przemian promieniotwórczych i chorób związanych z tym rakotwórczych. Wiatr z Czarnobyla zatacza swe koło, a w Polsce dzieci się śmieją wesoło* Nie straszno im eto? A to po cziemu? A... bo to było ze trzy dni temu...* W końcu podali nam płyn lugola* Lek wprost genialny jak ruska kola. Czy śmierć nas dotknęła? Tego nie wiemy,* Dziękujmy więc Bogu, że jeszcze żyjemy. ++++++++++++++++++++++++++ Wyjaśnienie * - gwiazdek (liczby po lewej wskazują na numery wersów): skróty wstępne: Rdzeń Reaktora nr 4 RBMK CEJ = R4CEJ CEJ = Czarnobylska Elektrownia Jądrowa 2 - "Reaktor wymaga przetestowania" – R4CEJ wymagał przetestowania. Jednak włodarze ukraińskiej partii ZSRR, aby zrealizować plan wykonawczy (i otrzymać nagrody), oddali go do użytku PRZED tym krytycznym testem. Test był na tyle krytyczny, że funkcjonalność była zarządzana przez wyższych rangą przedstawicieli partii ZSRR, co stawiało decydentów w niekomfortowej sytuacji – wiedzieli, że test musi absolutnie być wykonany. 4 - "E-Ce-Ce-eS" – ECCS = Emergency Cooling Core System = System Awaryjnego Chłodzenia R4CEJ, wyłączony ok. 14:00 25 kwietnia 1986, niecałe 11 godzin przed awarią. 5 i 12 - od 3:00 do ok. 13:05 25 kwietnia 1986 realizowano planowe obniżanie mocy reaktora z ok. 3200 MW do ok. 1600 MW (50% mocy znamionowej R4CEJ). 7 - feralny test był tak naprawdę już czwartą próbą zaliczenia testu awaryjnego rozruchu R4CEJ. 10 i 14 - Test odbywał się pod koniec miesiąca, przed Świętem Pracy, kiedy większość zakładów starała się wyrobić jak najlepsze normy (nagrody dla partyjniaków w fabrykach). Test zbiegł się w czasie z decyzją dyspozytora sieci energetycznej w Kijowie, który miał większe kompetencje niż dyrektor CEJ, więc test musiał zostać wstrzymany na ponad 9 godzin, do ok. godz. 23:00 25 kwietnia 1986. W warunkach niepełnej mocy R4CEJ gromadził w rdzeniu Ksenon-135, gaz silnie obniżający wydajność reaktora. 17 - "eR-Be-eM-Ka" = RBMK = Reaktor Bolszoj Moszcznosti Kanalnyj = Reaktor Kanałowy Wielkiej Mocy. 18, 20 i 23 - "posiada dodatni współczynnik pustki" – positive void coefficient – parametr fizyczny reaktorów RBMK: im więcej pary wodnej w rdzeniu, tym moc reaktora wzrasta (więcej neutronów do reakcji łańcuchowej). W kontrolowaniu rdzenia RBMK należy zachować równowagę między dodatnimi i ujemnymi czynnikami reaktywności. Dodatnie współczynniki reaktywności (zwiększają moc RBMK): wzrost temperatury moderatora (więcej pary → moc rośnie) wyciąganie prętów kontrolnych w początkowej fazie (mniej wychwyconych neutronów → moc rośnie) brak moderacji kanałów z paliwem (wzrost temperatury paliwa → moc rośnie) Ujemne współczynniki reaktywności (obniżają moc RBMK): wzrost ciśnienia w chłodziwie bez efektu dodatniego pary (spowolnienie neutronów → moc spada) zanurzenie prętów kontrolnych (wychwyt neutronów → moc spada) zatrucie ksenonowe (pochłanianie neutronów Ksenon-135 → moc spada) zwiększenie przepływu chłodziwa (wychłodzenie paliwa → moc spada) 21 - "Diatłow" = Anatoly Dyatlov – nadzorca techniczny, popierany przez partyjny zarząd CEJ. 25, 26 i 28 - Pozbawienie R4CEJ elementów hamujących jego reaktywność i niefrasobliwa utrata kontroli, a następnie próba wyhamowania nagłego wzrostu mocy – moc skacze lawinowo z ok. 200 MW do 30 000 MW (10-krotnie ponad dopuszczalną moc projektową). 29 - "Zero, raz, dwa, trzy, cztery i pięć" – choć wygląda jak odliczanie, wiersz odzwierciedla dokładny czas awarii R4CEJ: 01:23:45. To godzina drugiego wybuchu (reakcja wodoru z tlenem), sekundę po pierwszym wybuchu pary wodnej, który wyrzucił do atmosfery miliony radioaktywnych cząstek, m.in. jod-131, cez-137, stront-90 i pluton. 38, 40 i 41 - W Polsce alarm dla dzieci w szkołach wprowadzono dopiero trzy dni po awarii (około 28 kwietnia 1986), mimo że wyciek miał miejsce 26 kwietnia. Około 18 milionom Polaków (w tym dzieci) podano płyn lugola – "cudowne lekarstwo", często w niewystarczających ilościach i nieodpowiednim stężeniu. Miało to wprowadzić fałszywe poczucie bezpieczeństwa i brak roszczeń wobec władz PRL. 43 - Alegoria do osób, u których skutki awarii wystąpiły po latach – powolne, przewlekłe choroby śmiertelne. ++++++++++++++++++++++++++ Polecam obejrzeć serial "Czarnobyl" z 2019 roku. A tutaj niektóre materiały wideo (niestety nie znalazłem po polsku):              
    • @Zbigniew Polit Skoro jest Pan tak pewnym swego, empirykiem, to niech Pan udowodni, że Boga nie ma. Na pychę ludzką jeszcze nikt nie wynalazł lekarstwa... . Może właśnie poprzez moją osobę Bóg, stwórca nieskończonego wszechświata, zauważył i Pana, "krytycznego ateistę"? Pana  "wiara w to, że Boga nie ma" sięga korzeniami tzw. "oświecenia" i filozofii J.J. Rousseau, który dopatrywał się wyższości moralnej w pospolitym dzikusie. Chyba nie muszę Panu tłumaczyć dlaczego.
    • Słyszę serca bicie  Słyszę oddechy niespokojne    Ale nikt nie szykuję się  Na wojnę    A świat gubi  Powoli oddech...      
    • Łapy: szyfr, a harfy - cyfra harfy ,- zsypał.  
    • I naga ma akt: utka, ma gani.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...