Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To prawda. Podobnie jest i ze mną.
Choć, niektórzy piszą takie intelektualne wiersze, że ja tam żadnych emocji nie czuję. Zatem zapewne i tak można pisać. Nawet całkiem dobrze.
Ale u Ciebie to zawsze z uczuciem.

Opublikowano

jakby nie patrzeć

tekst się ułożył

nic dodać ująć

schowajmy nożyk

 

i nie wnikajmy

w co zajrzał autor

skoro tekst powstał

więc było warto

 

spojrzał popatrzył

wyostrzył myśli

sercem rozumem

nam oczy mydli

 

jeszcze w rozmowie 

jest bardzo bystry

świecąc po oczach

"cudem z nad Wisły"

 

skończmy domysły

krótko i cicho

bo słodka wena 

jest tajemnicą

:)

 

Opublikowano

Czasem to taki wiersz sobie robi co chce i całkiem inaczej wychodzi, niż autor sobie to wymyślił. Podajesz mi akurat pomysł na nowy tekst. Pomyślę nad tym. Może i mi się uda.

Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak, otworzę, posiedzę nad nim i zamknę, sfrustrowany, po godzinie.

Taka jest prawda. Bez emocji nie ma poezji, a brak weny wielokroć bywa niesamowicie frustrujący i upierdliwy.

 

PS: Nie cierpię nie mieć weny. Czuję się wtedy taki... pusty w środku.

 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jak miło spotkać innych EMO-cjonalnych, mimo czytania komentarzy od hejterów, że tylko grafomani piszą sercem. Gadanie w banie.

 

Zgadzam się z Twoim wierszem @Kwiatuszek

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Manek Tobie to akurat zawsze się udaje;-) Dziękuję i udanego dalszego tworzenia!

@walvit Bardzo dziękuję za przemiły komentarz. Staram się zawsze pisać tak by każdy mógł coś wynieść z mojego wiersza czy tekstu. Choć czasem różnie to wychodzi.... Pozdrawiam serdecznie!

Opublikowano

@ais Z serca powstają najpiękniejsze książki:-) Dziękuję za miłe słowa! Pozdrawiam!

@ais chyba nawet wiem kogo miałaś na myśli odnośnie grafomaństwa hahaha 

@kwintesencja Z drugiej strony może te dni pustki też są potrzebne... Dziękuję i miłego dnia!

@Wędrowiec.1984 Mam dokładnie to samo. Brak weny to tak jakby pozbyć się narzędzi do pracy. Dziękuję za komentarz, miłego dnia!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dla niejednego faceta spotkanie z mężem kochanki może stanowić traumatyczne przeżycie. Niektórzy pamiętają, jak takie spotkanie skończyło się dla Andrzeja Zauchy, a przecież kryminalne kroniki obfitują w podobne zdarzenia.  Pewnego dnia szedłem parkową aleją i zobaczyłem idącą z przeciwka parę. Od razu rozpoznałem ją z mężem. W tym momencie odwrócenie się, czy ominięcie mogłoby wzbudzić podejrzenia, więc gdy odległość się mocno zmniejszyła spojrzałem na nią, lekko się uśmiechnąłem. -Dzień dobry, na spacerze – zagaiłem obojętnym głosem - Korzystamy z pogody-odpowiedziała i tylko ledwo widoczny uśmieszek błąkał się w kącikach ust.   Nie zauważyłem ani zmieszania, ani jakiejkolwiek nerwowości. Trzymała męża za rękę, jak najbardziej oddana żona. Osobiście nie czułem się komfortowo i nie chciałem przedłużać spotkania. -To wszystkiego dobrego i udanego dnia – rzuciłem obojętnie i ruszyłem w przeciwnym kierunku.   Byłem pełen podziwu dla jej aktorskich zdolności. Wiedziałem, że mąż za parę godzin wylatuje za granicę na kilka dni i już byliśmy umówieni na kolację i nie tylko.
    • @bazyl_prost Wolę w Polsce mieszkać .
    • Zawsze warto mieć złudzenia. choć pewności nigdy nie ma.    
    • @Migrena   Wiersz genialnie oddaje fizyczne odczucia towarzyszące koszmarom. To walka z własną biologią, która staje się więzieniem. Obrazuje frustrującą niemoc. Miasto w tym utworze nie jest tłem - to antagonista.To nie człowiek zna miasto, to „ulice rozpoznają mnie szybciej”. Miasto ma krew, oddech i pamięć. Asfalt „zlizuje imię z dokumentów”. To sugeruje, że lęk dotyczy nie tylko fizycznego zagrożenia, ale całkowitego rozmycia się ego. Podmiot staje się „porcją” konsumowaną przez przestrzeń. „Drapieżnik” podążający za bohaterem jest uosobieniem nieuchronności. On czeka. To sugeruje, że drapieżnikiem może być czas, śmierć lub własna przeszłość (lęki, o których „bruk wie, zanim zdążę pomyśleć”). To walka z czymś, czego nie da się pokonać dystansem, bo to coś jest częścią „scenariusza” snu. „Każdy krok ciągnie się, jak źle postawione zdanie, którego nie da się cofnąć” - Sugestia, że życie (lub sen) jest formą zapisu. Błąd popełniony raz (w ruchu, w decyzji, w słowie) staje się nieodwracalnym ciężarem. To wprowadza motyw winy lub poczucia błędu egzystencjalnego. Zakończenie wiersza uderza w nuty grozy. Pył pod paznokciami to motyw przenikania się światów. Sugeruje, że trauma lub doświadczenie „miasta-koszmaru” jest realne i zostawia fizyczne ślady. Dla mnie to wiersz o bezbronności człowieka wobec własnej podświadomości, która potrafi stworzyć więzienie bardziej realne i duszne niż betonowy świat za oknem. Jest świetny, bo można go interpretować na kilku poziomach - psychologicznym, metafizycznym oraz czysto sensorycznym.
    • @Lenore Grey   Świetna historia o tym, jak czasem dostajemy dokładnie to, o co prosimy - tylko nie w sposób, jakiego się spodziewaliśmy. Morał - nigdy nie zadawaj pytań egzystencjalnych, gdy jesteś zdenerwowany. I zawsze czytaj regulamin przed zapłatą. Zakończenie z krokodylem to idealny akcent!  Pozdrawiam     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...