Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

PADA

 

Czerwonych kropel deszcz spada na śnieżną porcelanę zraszając przyległe przestrzenie,

Rozmyte kratery brył rozpadłe w trakcie upadku z gór przepoczwarzają się w wijące smugi  szkarłatu spijane przez otchłań srebrzystej gardzieli.

Stoję chwiejny,

przytrzymując się upadłych marzeń.

Grzęznę bezludny w hipnotycznym zdarzeniu bez końca i początku.

Zapadam głębiej  w subtelnej miękkości, 

pozwalając grawitacji pokonać kruchość ludzkiej anatomii.

Niżej i niżej…coraz niżej…zrównując się twarzą z horyzontem wymarłej pajęczyny,

ziejącej grozą cmentarzyska bezdusznych wydmuszek wchłoniętych przez wielookiego tyrana.

Kres głowy podróży dostrzegam…czy to wacik?...czy to pecik?...a może igiełka???

Salwa barw echem rozbryzguje myśli uwolnione…

Chłód i noc…

 

GRAHAMOZA

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...