Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Co ty pędraku nędzny wiesz,

Ślepy wspinając się po słupie ?

Tyle twojego, że resztki zjesz,

A mnie od roku w krzyżach łupie.

 

Na czym się lichy żuku znasz,

Wsysając resztki białych kości ?

Jak Syzyf kulę guana pchasz,

A tam sąsiadka łóżko mości. 

 

Co ty prusaku z tego masz,

Gdy ruszasz nocą sam na łowy ?

Bo gdy ktoś w nocy z kotem śpi,

Ty dźwigasz pancerz chitynowy.

 

Czego ślimaku marny chcesz,

Od świata uczepiony dna skorupy ?

Zegar wybija: spiesz się, spiesz,

Sadłem nie spływa z cienkiej zupy.

 

Co ty szaraku w głowie masz,

Gdy dajesz w rząd kapusty susa ?

Przed lisem w poprzek pola gnasz,

Kiedy poranek kryje cień wirusa.

 

Dokąd człowieku śmieszny gnasz ?

Przed cielcem padasz raz za razem.

Lepiej ci będzie zasnąć raz,

By zbudzić gadem albo płazem.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

(wersja udźwiękowiona)

 

Edytowane przez Father Punguenty (wyświetl historię edycji)
Gość Franek K
Opublikowano

Fajny tekst. To wyrównanie nie jest aż tak bardzo czasochłonne, a dużo lepiej by się czytało.

Opublikowano

@Father Punguenty Doskonała puenta! I bardzo podobają mi się Twoje rymy. Tylko wersy można by było inaczej rozdzielić, bo moim zdaniem nie ma tu powodu, dla którego na przykład we fragmencie poniżej "ty" nie jest przeniesione wers niżej.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Boję się, boję się, Przez cały czas, Że zrobię coś źle, Nie dwa, nie raz.   Strach zaprząta myśli me, Czy ja wszystko robię źle? Czas pokonać błędny strach I odważnie wkroczyć w świat.   Krok po kroku, dzień po dniu,  Nieustannie jestem tu.  Gdzie odkrywać pragnę świat,  Mimo błędów będę rad.   Każdy krok mnie dalej niesie A ja się znów z tego cieszę. Strach już dawno odszedł w cień Tak zaczynam nowy dzień.   16.02.2026r. 
    • @bazyl_prost codziennie inny nastrój:)
    • Olsztyński wędkarz, gdy mieszkał na Dajtkach,   zimą wędkował w ogrzewanych majtkach,   przyjemnie się łowiło,   lecz w majtkach zaiskrzyło,   i usmażyło kiełbaskę na jajkach.                         Daitki – wieś od 1355r, od 1966r część Olsztyna  
    • Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia.   W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie – jak klucz w zamku, chce przekręcić mą duszę.   A ja wciąż słyszę: czekaj na wersję „bardziej”, jakby serce miało regulamin zwrotów.   Śmieszne to, bo tęsknię jak bohater romansu, a uciekam jak księgowy od ryzyka: liczę procenty, ważę wady, robię bilans ciepła w człowieku.   Bezdech lęku mnie ściska, więc udaję luz, a nocą gra w piersi małe kino: ja i Ty… i drzwi, których nie domykam… i budzi mnie serce drżące wciąż w trybie podglądu.   Patrzysz tak, jakbyś już wiedziała, że moje „zobaczymy” to czułe kłamstwo, talizman przeciwko bliskości. Ale dajesz mi jeszcze szansę w tej grze na czas. A ja milczę – jakby od tego zależało czy zdążę w ostatniej sekundzie wybrać człowieka zamiast próżnego marzenia…
    • Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...