Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Rewizja bezdotykowa

 

Nie pragnę twoich skrytych dukatów
W cieniu majtek wypranych z bliskości 
Gdy strzałami cienkich jak nić batów 
Wchodzę w ciasną szczelinę bezlitości

 
Portfele w gwiazd świetle są zbyt pełne 
Dziwki niszczą w nich serca kochanek 
A bębny przebiły dno strzałą zbyt celnie    
I gwóźdź w wieko wbił mi złoty poranek

 
Gdybym krzyżem leżał lub nawet wisiał 
Nietoperze rozdziewiczyłyby go echem 
A gotycki ich taniec sen w mózgu zapisał  
I ksiądz zabiłby mnie zimnym śmiechem


Nie tracę pamięci dób i nadziei kulawej 
Że nogi przywiodą znowu w otchłanie 
Do tej modlitwy gromu jednej i prawej 
Której tyś nie nauczył mnie mój Panie

 

Już życie wrzeszczy i skrzeczy, by uciec 
Z serca, które kochać już jak nie pamięta
Wbito gwóźdź wczoraj, a dzisiaj też kolec
Już tylko alkohol po wątrobie się pałęta 

 

Wzorkiem mierzę trumnę tą mi bliższą 
Wkładam buty czarne i wypolerowane 
Bo śmierć ma dla mnie wartość wyższą 
A oczy w orgazmach mam już skąpane 

Opublikowano

@Dawid Rzeszutek  Zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie wątki czy treści Twojego "gęstego" w aspekty wiersza wychwyciłam i zrozumiałam, jednak po dwukrotnym przeczytaniu pojawił sie we mnie obraz jakby "przedsionka śmierci", do którego Peel został przez zranienia i zwątpienia życia doprowadzony. Kondensuje to dla mnie przedostatnia zwrotka:

 

Już życie wrzeszczy i skrzeczy, by uciec 
Z serca, które kochać już jak nie pamięta
Wbito gwóźdź wczoraj, a dzisiaj też kolec
Już tylko alkohol po wątrobie się pałęta 

 

 Ona też najbardziej mi się podoba, i osobiście przez swoja otwartosć bardziej by mi pasowała na zakończenie niż ta obecnie ostatnia - tak pełna rezygnacji, że wiersz nabiera dla mnie charakteru "rozliczenia" i oskarżenia.

 

Ciekawy, choć niełatwy wiersz. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj Duszko!

 

Jak czytam teraz mój tekst, to chyba emocje w niektórych momentach wzięły górę, bo widzę pewien chaos, mimo że rozumiem każdą zwrotkę jako części jakby ikonostasu, czyli większej i ważnej, a nawet ponadczasowej misji. Ból i cierpienie prowadzą  do katorgi nie tylko fizycznej, a zasadniczo do psychicznej, która jest jeszcze gorsza. I wiele właśnie tego cierpienia ukazuje ten wiersz. Jest to walka z obłędem, z wiarą, z bólem fizycznym, tym związanym z miłością, w zasadzie jakby lepiej przeliczył aspekty cierpień, to pewnie byłyby wszystkie. Jest to jakby trwanie w matni, w pułapce, gdzie każdy ruch i każda myśl wywołuje cierpienie. To ikonostas nie miłosierdzia i łaski, a cierpienia i potępienia, obłędu prowadzących do śmierci, która tak naprawdę jest największym wybawieniem.

 

Pozdrawiam!

 

 

 

Opublikowano

Dobry, może twój najlepszy tekst w ostatnim czasie i (dla mnie) przesłanie. że brak miłości prowadzi do wszelkich cierpień, poczucia braku sensu, gdzie śmierć jest wybawieniem.bo ani seks, ani alkohol nie pomogą. Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Koniecznie musze na to odpowiedzieć, Dawidzie: Śmierć według mnie może wydawać się największym wybawieniem, ale w rzeczywistości jest nim miłość. I tylko ta śmierć, której towarzyszy miłość (umieranie w miłosci) może stać się również wybawieniem. Bez niej, jest "ucieczką w nieznane" i najwyższym wyrazem niepogodzenia się z życiem. Nastepuje więc w stanie najwyższego konfliktu z nim, przybierając formę "odrzucenia go i ukarania". Dla mie to wielka, może największa ludzka tragedia. Jestem za życiem i kocham je - mimo wszystko :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Oczywiście to tylko wiersz. W moich przesadach tkwi jakiś podświadomy impuls, czasem wyrażam skrajności, o których nikt nie mówi. Prawdą jest, co piszesz, miłość jest zbawieniem, ale ja pochodzę z wymiaru, gdzie jest ona piekna i czysta, nie widziałaś pewnie takiej, a ja muszę żyć tutaj, na tej Ziemi pogrążonej w złu, gdzie osiągamy jej najniższy pułap. To jest dla mnie właśnie bolesne, to sprawia obłęd i cierpienie, a przede wszystkim tęsknota za tą czystością, która jest we mnie, ale jest raczej jako ślad jej, bo nie pamiętam dnia, kiedy ją czułem ostatnio. Tęsknię prawdziwie za czystością uczuć, za prawdziwym gromskim honorem i życzliwością, która nie oczekuje nic w zamian. Brakuje mi normalności i takich też ludzi, czuje się bardzo samotny i wynikiem tego często sa mroczne teksty. Jesteś jedyną osobą w moim otoczeniu, która jeszcze porusza takie kwestie, wydaje mi się, że jesteś aniołem, tym bardziej szanuję i naprawdę cenię nasze wspólne relacje. Cieszę się, że jesteś. Nie bierz tego zbytnio do siebie, bo to chyba wynik mojego nastroju i chyba za dużo piszę.

Mimo wszystko wiedz, że pamiętam i czuje te fragmenty wspomnień pięknego i czystego świata, jest tym, co mam w życiu najlepszego. Rzadko do tego wracam, bo różnica w stanie pomiędzy tym co jest, a co było, wydaje się druzgocąca.

Ale tylko to naprawdę trzyma mnie przy życiu.

 

Pozdrawiam!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Przekonuję się, że, żaden wiersz nie jest "tylko" wierszem, ze jego działanie potrafi być zaskakująco głębokie, bo sama jego natura wzmacnia siłę słów. Tego powinnismy być chyba świadomi, Dawidzie.

 

Mam wrażenie, ze masz bardzo wyczulony zmysł na potencjal "czystego dobra"  w nas ludziach, też w sobie samym... Ja też czasem czuję go w sobie i gdy znajdę do niego dojście, to jestem po prostu szczęśliwa. A drogą do niego jest według mnie odczuwana w sobie miłość. Jej powołanie czy zadanie w odniesieniu do nas niedoskonałych ludzi i naszego niedoskonałego życia, chyba właśnie na tym polega. Miłość istnieje z powodu i obok naszej niedoskonałości i ze względu na nią. Jest sposobem wychodzenia i pokonywania jej, raz na jakiś czas, lub powoli krok po kroku. Tak mi się to objawia :) Dziekuję Ci za odpowiedź :)

Opublikowano

@Dawid Rzeszutek Przeczytałam wiersz kilka razy, starałam zrozumieć, było ciężko - ale się zawzięłam:)

 

Nie pragnę twoich skrytych dukatów
W cieniu majtek wypranych z bliskości 
(????)
Gdy strzałami cienkich jak nić batów 
Wchodzę w ciasną szczelinę bezlitości 
(szczelina bezlitości???)

 
Portfele w gwiazd świetle są zbyt pełne 
Dziwki niszczą w nich serca kochanek (dziwki niszczą w portfelach serca kochanek?) 
A bębny przebiły dno strzałą zbyt celnie (jakie dno przebiły bębny?)    
I gwóźdź w wieko wbił mi złoty poranek (trudno mi sobie wyobrazić, jak może poranek wbić gwóźdź?)

 
Gdybym krzyżem leżał lub nawet wisiał 
Nietoperze rozdziewiczyłyby go echem 
(kogo rozdziewiczyłyby nietoperze?)
A gotycki ich taniec sen w mózgu zapisał  
I ksiądz zabiłby mnie zimnym śmiechem


Nie tracę pamięci dób i nadziei kulawej (???)
Że nogi przywiodą znowu w otchłanie 
Do tej modlitwy gromu jednej i prawej (
nie rozumiem, choć się staram)
Której tyś nie nauczył mnie mój Panie

 

Już życie wrzeszczy i skrzeczy, by uciec 
Z serca, które kochać już jak nie pamięta
Wbito gwóźdź wczoraj, a dzisiaj też kolec
Już tylko alkohol po wątrobie się pałęta 

 

Wzorkiem mierzę trumnę  mi bliższą 
Wkładam buty czarne i wypolerowane 
Bo śmierć ma dla mnie wartość wyższą 
(od czego?)
A oczy w orgazmach mam już skąpane 

 

Pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena   Dziękuję    Łukasz Jasiński 
    • @Nata_Kruk   wczoraj nie została zawarta ani jedna umowa pomiędzy Polską a Ukrainą tort inni zjedli   dzięki pozdrawiam   @jan_komułzykant   dzięki pozdrawiam  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      oj można można:)   dzięki
    • @Łukasz Wiesław Jasiński   odnośnie wiersza: krótko treściwie i ciekawie o czym świadczy dyskusja   pozdrawiam     
    • @jjzielezinski   Nie, proszę pana, pan Grzegorz Braun w Parlamencie Europejskim podniósł kwestię palestyńską - to współczesny Rejtan i został potępiony jako antysemita uchwałą Zgromadzenia Narodowego - uchwała nie ma mocy prawnej i to dzięki panu Grzegorzowi Braunowi inni nabrali odwagi.   A liberum veto wprowadziłbym do ustawy zasadniczej - Konstytucji Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej jako uregulowany prawnie akt sprzeciwu jednostki personalnej - za nadużywanie liberum veto groziłby Trybunał Stanu - teraz ten urząd de facto jest martwy.   Wspieramy wschodniego wroga Narodu Polskiego - banderowskich nazistów żydowskiego pochodzenia, oddaliśmy im około trzydzieści procent zapasów wojskowych, władowaliśmy około dwieście miliardów polskich złotych i wciąż istnieje centrum logistyczne w Jasionce niedaleko Rzeszowa, nomen omen: moi przodkowie przed Drugą Wojną Światową mieli Dwór w Jasionce, właśnie: niedaleko Rzeszowa - w sensie historycznym lotnisko jest po prostu moje i gdyby istniało liberum veto - zostało stworzone po to, aby ten jeden jedyny sprawiedliwy mógł zaprotestować i wtedy pan Grzegorz Braun:   - Liberum Veto!   A pan prezydent Karol Nawrocki dopiero teraz zaprotestował - odbierając Order Orła Białego żydowskiemu błaznowi na stanowisku prezydenta Ukrainy, de facto: współczesnej - Chazarii - Wołodymyrowi Żełeńskiemu, nomen omen: szef kancelarii prezydenta - Kuryło Budanow (ma pochodzenie żydowskie) - jest zbrodniarzem wojennym, podobnie jak premier Izraela: Benjamin Netanjahuj - jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze.   Jeśli chodzi o pana premiera Donalda Tuska, to: dzięki niemu minister spraw zagranicznych - pan Radosław Sikorski miał odwagę zaprotestować przeciwko aresztowaniu aktywistów, którzy płynęli do Palestyny w celu udzielenia im pomocy humanitarnej - zostali oni z naruszeniem prawa międzynarodowego aresztowani przez wojskowe służby bezpieczeństwa Izraela - Szin Bet i Aman.   Serdecznie zapraszam na mój wiersz pod tytułem: "In aiter martyres" - tutaj można znaleźć.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Poet Ka Twój wiersz jest jak sznur perełek haiku, refleksów lata. Zmysłowy obraz. umiesz się cieszyć latem i... życiem. (dla mnie 20 lat jest przereklamowane, ale Ty wiesz, CO wspominasz. Pozdrawiam :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...