Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

I kiedy już jest Zosia zemstą nasycona

spać spokojnie powinna że nie zdradzi łona

z żadną inną kobietą luby wiarołomny

gdy do głowy przychodzi nad wyraz przytomny

pomysł,

nie zdradził mnie Tadeusz z żadną inną doną

umiłował las tylko i natury łono

gdzie uciekał był pewnie od pieszczoty grzecznej

klacz nie była winna... myśli niedorzecznej

nie mogąc umknąć

 

zamknęła się w sobie biedna Zosia na dobre

odtąd spędza samotnie noce nieprzytomne

od tęsknoty za wszystkim czego się pozbyła

feralnej nocy, kiedy go zabiła.

Niech by się już wymykał na te nocne łowy

w zdrowiu czy chorobie biec do klaczy gotowy

mógłby także mieć czasem nieliczne kochanki

byle z nią w alkowie był wieczory lub ranki.

 

Nie jest tak źle z Twoim jesiennym pisaniem :) 

 

Pozdrawiam ciepło :)

 

Edytowane przez Bożena Tatara - Paszko (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

I tak przez poetów świat się stale pieprzy

Im większa tragedia tym wierszyk jest lepszy ;)))

 

 

Serdeczne dzięki wszystkim, którzy poświęcili czas i uwagę na zapoznanie się z tragedią Zosi I Tadeusza przy walnym udziale klaczy, a opłakane skutki tegoż wydarzenia doskonale wierszem opisała Bożenka.

 

Serdeczne uściski

AD

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...