Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Czytając ten utwór wielokroć przychodziło mi na myśl zdanie: kurczę, to przecież o mnie! ...i nie tylko o mnie. Myślę, że wiele osób znajdzie tutaj aluzje do swojego żywota.

 

Bardzo trafne metafory i jakże prawdziwe. Ode mnie leci serduszko! :)

 

 

PS: Ech, muszę jakąś fraszkę popełnić. Dziwne, że wpadłem na ten pomysł po przeczytaniu tego wiersza ale ok. Fraszki są spoko.

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo smacznie się zrobiło, Ja także parę ,,dań" w swoim życiu ,,przepieprzyłem", przez co jeszcze nieraz dopadają mnie różnego rodzaju ,,niestrawności" - ,,kelner losu" -  mam wrażenie że czasem oszukiwał a czasem że wręcz był nietrzeźwy. :)

                                               

                                                                                                                     Pozdrawiam serdecznie 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

chyba one* już niepotrzebne:) Czymś bym zastąpiła, bo wiem... liczba sylab:)

A wiesz, że starość to nie tylko narzekanie;)

Aha:) 

kelner losu*, choć dopełniaczówka. ale mi się podoba:)

50+ wow. Półmetek:))))))))) 

Opublikowano

A skąd?

Ano z opowieści innych ludzi, z ich historii, z książek, z wierszy. 

Nie znasz na swoim przykładzie, ale są miliony osób, pełnych werwy, miłości, energii, które dzielą się tą wiedzą. Rozumiem. Nie przeżyłeś, czyli nie znasz. Ja mam inaczej:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Gdzie są Ci ludzie.

Na pewno nie wśród moich bliskich. Zesłania, więzienia, repatriacja.

PRL- owski raj. Werwę i energię stracili z kołem podbiegunowym.

Takich jak Oni też  były miliony.

Wychowałem się na Herling-Grudzińskim a nie na Pawce Korczaginie.

Pozdrawiam

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A są obok nas...

Ostatnio oglądałam wywiad z kobietą, która przeżyła obóz i wiesz, co ona odpowiedziała na pytanie, czego nauczył ją ten zły czas? TOLERANCJI:)

Ona jest uśmiechnięta, pełna życia i miłości do drugiego człowieka. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Faktycznie mój dziadek nie był tolerancyjny.

Jak wkroczyli Niemcy, przechowywał w piwnicy Sowieta, jak weszli Rosjanie leczył rannego Niemca.

A w piwnicy najniższej przechował całą rodzinę żydowską, aż do tzw. wyzwolenia.

W nagrodę za tolerancje wczasy na Kołymie.

Lubił sporty ekstremalne - wrócił. Może już nie pełen werwy i energii.

Nie rozumiem Twojej wrzutki z tolerancją.

 

Pozdrawiam

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz Jacku Twoje poetyckie odpowiedzi mnie rozczulają.Dobrego dnia..dziękuję od

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Na brudnych robotach wziąłem i sobie uświadomiłem, że jestem czysty człowiek. Nawet na brudnych robotach ja akurat grałem fair, co wcale nie jest ani mitologią, ani mitomanią. Właściwie wyszło lub nie wyszło to trochę „niechcący”. Wyszło im to nawet z raportów wszelakich, które kazali pisać mi i postronnym z tych brudnych robót i ze szczegółami. Oczywiście niniejsze jest tylko punktem widzenia i punktem siedzenia wśród najróżniejszych spraw uświadomionych i nieuświadomionych. Jakby nie było i tak sobie trzeba wybaczać. Niektórych spraw nie da się nawet bardziej rozdrapać. Wysłuchała mnie jakaś dziewczynka, choć trzeba przyznać, że zupełnie pełnoletnia i wygląda na to, że uwierzyła w ten scenariusz i te zdjęcia, lepsze nawet niż bo ja wiem z Leona Zawodowca. W dalszym ciągu jest aktualne podejrzenie, że ktoś tam im mocno miesza. Dużo by mogło za tym przemawiać. Potem powstały liczne opowieści, a real już nie układał się jak dawniej. Teraz no to panie idzie czasem jak po grudzie, zresztą w wielu aspektach. Tylko pisze się jakoś łatwiej, bo jest o czym pisać. Liczba niektórych teczek tylko potwierdza moje domysły i rozważania. Jest dobrym materiałem na kolejne spekulacje. Wychodzi z tego jakaś duża walka. Nawet mały koncert w wąskim gronie bywa teraz dla mnie niemałą odwagą. Nigdy już mnie nie proś o jakiekolwiek bezpieczeństwo. Wiadomo nie od dziś, że sprawy frontowe nie były, nie są i nigdy nie będą dla każdego.   Warszawa – Stegny, 06.04.2025r.
    • zbrodnia buduje potęgę    błotnista tundra nie sprzyja mamutom  zabrały ze sobą tygrysy  polodowcowe cmentarzyska    w poszukiwaniu przestrzeni życiowej  Cezar ruszył na Galów  Ukraina już kiedyś objawiała się Niemieckim Missisipi  przegonić ludność na bagna    dziś potomkowie Indian szukają duchów i odczytują ten niesprawiedliwy piktogram poludzkie cmentarzyska    ziemia gdzie pod nadprożem murszeją łożyska synów  a czas rozsypał fosfor kości praojca     na nic szable w zębach  gdy nie ma    pokarmu                          
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Radosław :) dzięki     
    • Polecam ci obejrzeć nowy filmik :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...