Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie patrzę już w twoje zmysły
którymi tłumaczyłeś emocje
w nich milczenie i świat
na nowo konstruować wolny od marzeń

barw nie szukam
patrząc prosto w słońce
tylko oczy do łez wypalone

Opublikowano

@Marlett
"barw nie szukam" jest dla mnie takie jak rezygnacja z czegos ale i pogodzenie sie z szara rzeczywistoscia. Osobiscie mam skonosc raczej do rezygnacji niz pogodzenia sie z rzeczywistoscia. Pogodzenie z rzeczywistoscia ma element optymistyczny. Moze zle to okreslam nie tyle element co takie przekrecenie swojej percepcji aby jednak widziec szklanke pol pelna nie pol pusta. Rezygnacja to jednak bardziej o szklance pol pustej jest.

Opublikowano

@Anna_Maria_Blondynka
Sama widzisz ,że można interpretować na wiele sposobów ,
z czego bardzo się cieszę.
Niczego jednak nie narzucam czytelnikowi, ponieważ
każdy ma inne odczucia i wrażliwość :)

Opublikowano

@Marlett
Bardzo osobisty przekaz , ale czy warto . Może to głupi mężczyzna był. Może ważniejsze są dni , chwile , itp. .. których jeszcze nie znamy . Może warto patrzeć w słońce przez przyciemnione okulary - nie ten co prawda blask , ale nie ma łez.

pozdr.

Opublikowano

@Andrzej_Wojnowski
Zawsze warto być optymistą :)
Wiersz nie zawsze pisany jest z autopsji :)
i nie zawsze należy utożsamiać autora z podmiotem lirycznym - to błąd :)
Bardzo dziękuję za czytanie.
PozdrawiaM.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To ciekawy tekst, bo nie próbuje wybierać między legendami, tylko pokazuje, że polska tożsamość została zbudowana właśnie z nieustannego sporu - Piłsudski i Dmowski są tu bardziej dwoma żywiołami niż przeciwnikami. Najmocniejsze są momenty, gdy wielka historia nagle pęka w osobiste pytania 'dlaczego' - wtedy patos przestaje być pomnikiem, a zaczyna brzmieć jak prawdziwy ludzki koszt niepodległości.  
    • Pierwsza część brzmi jak gorzki rachunek sumienia wystawiony romantycznej potrzebie czynu - odwaga zostaje ocalona, ale historia nie wystawia już taryfy ulgowej skutkom. Druga nagle zmienia skalę: z klęski narodowych projektów przechodzi do cichego archiwum prywatnych niespełnień, gdzie najbardziej boli nie utrata marzeń, lecz ich wieloletnie 'przechowanie'.
    • Podoba mi się, że ten tekst nie brzmi jak szkolna patriotyczna laurka, tylko bardziej jak rozmowa z własnym rozczarowaniem historią. Jest w nim jednocześnie czułość do Polski i pretensja do jej romantycznych mitów.   Najciekawsze jest chyba to zderzenie ‘strefy komfortu’ z powstaniem listopadowym - nagle XIX-wieczna historia wpada we współczesny język i przez chwilę robi się bardzo aktualna.
    • To jest ciekawy wiersz, bo pod warstwą krytyki literackiego zadęcia siedzi też zwykła ludzka frustracja wobec udawania zachwytu. Czuć, że tekst został napisany z autentycznej potrzeby powiedzenia -‘chwila, przecież nie wszystko co niezrozumiałe jest głębokie’. Najlepiej wypadają fragmenty, kiedy wiersz przestaje być tylko satyrą, a zaczyna mówić o strachu ludzi przed własnym zdaniem. Wtedy robi się bardziej uniwersalny niż sam spór o poezję.
    • Czuć tu bardzo schulzowski klimat - rzeczywistość jest lepka, rozedrgana i trochę śni sama siebie. Ten tekst bardziej się chłonie niż czyta, jak spacer w upale, po którym wszystko zaczyna falować. Świetnie działa zderzenie tej onirycznej estetyki ze smartfonami na końcu. Nagle wychodzi, że współczesność wcale nie odczarowała świata - tylko zrobiła z niego jeszcze dziwniejszą karykaturę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...