Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

lubię kołysać się na drzewach
różanych gankach
winobluszczem motać przeszłość
zmieniać zabarwienie i nuty zapachowe
zgodnie co do miesiąca
między Akacją a Lipowym kwieciem
to wciąga

zaczynam rozumieć babcię
Ann
Tosię
Danutę Szaflarską

dojrzewanie w dziecinność
i dziecinnienie na starość



16.06.2011

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Agato... to bardzo pozytywna "Faza"... jeżeli młodzi w kołysaniu na drzewach, winobluszczem
motają przeszłość, czują nutki w zapachach i w tym wszystkim odnajdują zrozumienie
dla dwóch ostatnich wersów... tylko się cieszyć... :)
Bardzo ładnie to pokazałaś... oby zawsze tak było..!
Pozdrawiam.. :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ale żeś mi napisała :))
Podobno mam zaraźliwy śmiech, więc biegnę do Ciebie, lecę i pędzę :)))))
Pięknie dziękuję, pozdrawiam gorąco i ściskam mocno :))

Nie podobno, ale na pewno :))) Odściskam równie mocno, bom dziś pełna energii :)
Opublikowano

Witaj Agato.
Dobra ta faza. :)
Szczególnie przypadło mi do gustu stwierdzenie:

„dojrzewanie w dziecinność
i dziecinnienie na starość”

Niby nic odkrywczego, a zarazem bardzo mądre i dobrze ujęte.
Pozdrawiam,
Andrzej

Opublikowano

Chyba już kiedyś ten wiersz czytałem, bo nie sądzę, żeby Szaflarska dwa razy u Ciebie gościła. :)
A jest tu chyba kluczową postacią - ciepło się kojarzy i idealnie współgra z charakterem wiersza
i puentą. Trochę nie moja bajka, ale pióro sprawne :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Agato... to bardzo pozytywna "Faza"... jeżeli młodzi w kołysaniu na drzewach, winobluszczem
motają przeszłość, czują nutki w zapachach i w tym wszystkim odnajdują zrozumienie
dla dwóch ostatnich wersów... tylko się cieszyć... :)
Bardzo ładnie to pokazałaś... oby zawsze tak było..!
Pozdrawiam.. :)

Inspirowana pełnym zaćmieniem księżyca ta "faza" ;))
Dziękuję Nato :)) Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ale żeś mi napisała :))
Podobno mam zaraźliwy śmiech, więc biegnę do Ciebie, lecę i pędzę :)))))
Pięknie dziękuję, pozdrawiam gorąco i ściskam mocno :))

Nie podobno, ale na pewno :))) Odściskam równie mocno, bom dziś pełna energii :)

No to replay !:)) aż do skutku na każdy nowy dzień ;))))))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Zbigniew Polit Piszę, jak sam  tytuł wskazuje (rozważania), aby przemyśleć, myśleć, rozważać. Gdzie był kochający Bóg, kiedy umarł Pana ukochany szwagier? Cierpiał razem z nim, proszę szanownego Pana (vide: Chrystus cierpiący na krzyżu). Takie są konsekwencje "grzechu pierworodnego", które będziemy ponosić aż do skończenia się tego świata. Gdyby było inaczej, mielibyśmy "raj na ziemi" i Bóg nie byłby nam potrzebny. Teologia nie odpowiada wprost na pytanie dlaczego Bóg stworzył człowieka i po co ta cała "zabawa" w zbawienie. To pozostaje Jego tajemnicą. Bóg jest tak Dobry, iż pozwala aby jego krnąbrny, złorzeczący Jemu  ludek w ogóle trwał na "tym łez padole". Miał co jeść, co podziwiać (piękno przyrody), o czym myśleć... .
    • Lubię takie pisanie, trochę jesienne, trochę niemożliwe... a jednak.    Pozdrawiam :)
    • @Sekrett Z pomysłem :)   Dwa niestabilne w stabilny układ? Jak dwa minusy, które czasem dają plus… a czasem tylko głębszą otchłań, ale nie każdy układ wytrzymuje to napięcie. Bo właśnie o napięcie tu chodzi. Nie o zgodę. Nie o harmonię. O siłę, która jednocześnie tworzy i rozrywa. Ten wiersz ma w sobie coś jak burza widziana z okna: trochę niepokoi, trochę przyciąga, a jednak nie możesz przestać patrzeć. I może właśnie dlatego zostaje.  
    • @Poet Ka W dobie postrewolucyjnej (vide: rewolucja seksualna lat 70 ubiegłego stulecia) powracamy do czasów pogańskich, czasów Platona, Sokratesa i jego "Uczty", "Fileba". Określenie "eros wszeteczny", zaczerpnięte z tejże literatury wydaje się całkiem uzasadnione w dniu dzisiejszym, kiedy to na kanwę publicznych wiadomości powracają takie zboczenia jak pedofilia i zoofilia (patrz.: działaczka partyjna KO z Kłodzka). 
    • W życiu już tak bywa, że " POMOC" słowo obce.   Przyjaciele lubią podstawić z nienacka nogę. Znana wszystkim kwestia: O sorry! Nie widziałem! Naiwności jakże wielka, oślepia nas stale.                  *** Bujną fantazje dziecka, niepowtarzalną niewinność... Odebrała dorosłym, szara rzeczywistość. Dopada z nienacka, nigdy nie odpuszcza. W sekundę zabija, wiesz już co to pustka.              *** Bezsens życia sprawia, że zaczynasz rozumieć. Samobójstwa dzieci, już nie wydają się być głupie. Otwierasz swe oczy, zaczynasz widzieć wyraźniej. Klapki opadają... Czy piekło było tu zawsze?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...