Ela_Ale Opublikowano 21 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 narysuję twoimi kredkami lepsze niebo kamienne drogi w górę zmiękną i wykwitną pod taflą płytkich wód na kawałkach próchna wyryję wielkimi literami przepis na każdy niepewny krok dla poplątanych nóg i zwojów będziesz miała łatwiej nadmucham świat aż będzie kulą z wentylem bezpieczeństwa popchniesz tylko
Gość Opublikowano 21 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 popchnie zepchnie... może zorientuje się że to się nie opłaca i jeszcze złapie a moze faktycznie to bez znaczenia... dzisiejsze dzieciaki żyją w innym świecie niż my będąc w ich wieku. to tak trudno wyważyć wg mnie. tytuł adekwatny do "kuli z wentylem" bo nie ma czegoś takiego. są tylko mydlane bańki :) jestem za wierszem Elu. pozdrawiam :)
Magda_Tara Opublikowano 21 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 to nie nadgorliwość, to miłość. piękny wiersz, Elu. serdecznie przytulam zachwycona. :))
Krzysztof_Kurc Opublikowano 21 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 narysuję twoimi kredkami lepsze niebo kamienne drogi w górę zmiękną i wykwitną pod taflą płytkich wód na kawałkach próchna wyryję przepis na każdy niepewny krok poplątanych nóg i zwojów będziesz miała łatwiej nadmucham świat aż będzie kulą z wentylem bezpieczeństwa popchniesz tylko Tak sobie ułożyłem inaczej, ale tylko tak sobie. Dobry tekst Elu. Pozdrawiam Krzysiek
Biała Lokomotywa Opublikowano 21 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 Czasami faktycznie się zbyt staramy, żeby dzieciakom było lepiej, a to wcale niekoniecznie jest właściwe. Jestem za wychowaniem jak w powieści "Ziele na kraterze", choć sama często zachowuję się jak trzęsąca kwoka:) Ładne obrazy Elu. Pozdrawiam:)
Ela_Ale Opublikowano 21 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, że próbowałeś ze mną ważyć ilość interwencji w życie dzieciaka. Pozdrawiam. Elka.
Ela_Ale Opublikowano 21 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miłość jakże często przechodzi w nadgorliwość. Szkodzi...Tylko, jak tę miłość dawkować? I ja przytulam bez zachwytu nad własnym, bo nie wypada. Chociaż mówią mądrzy filozofowie: jak się sama nie pochwalisz, nikt cie nie pochwali. :))) Elka.
Ela_Ale Opublikowano 21 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dorysowałeś, Krzyśku, mojej laleczce czerwoną buzię, ładny nosek, złote włoski i kolorową bluzeczkę.... I jest chyba piękniej. Posadzę obie - moją brzydką, Twoją - ładną obok siebie na tapczanie i niech się ludzie dziwują. Serdecznie pozdrawiam. Elka.
Ela_Ale Opublikowano 21 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to jest nas dwie. Pocieszam się, że nie tylko ja mam te kłopoty. To znaczy - kuropodobieństwo. Pozdrawiam ładnie. Elka.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 21 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 Z pełną barwą swoich myśli namalowałaś Elu ładny wiersz:) Lepsze niebo lazurowe gdzie nie gdzie z białym obłokiem i alejki atłasowe żeby chadzać pewnym krokiem. Serdeczności:)))
Marek_Dziekan Opublikowano 22 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 Czy ja wiem czy to jest nadgorliwość? Raczej troska i obowiązek ale wzrusza i porusza, nie przepadam za banałami w komentarzu lecz nie mam wyjścia, urocze!
Ewa_Kos Opublikowano 22 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 Fajne.W takich relacjach bardzo chcemy ułatwić drogę, zapewnić bezpieczeństwo.Dobrze jak nasze zabiegi są przyjmowane, ale bywa,że oni odrzucą zanim zorientują się o co chodzi.Zabieram wierszyk do ulu. podoba mi się:))) Serdecznie pozdrawiam. E.
Ela_Ale Opublikowano 22 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ogromnie podoba mi się Twój wierszyk - komentarz. Obrazek jak dla Kopciuszka zamienionego w królewnę. Żeby tak było można.... Dzięki, Bolku. Elka.
Ela_Ale Opublikowano 22 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Banały powtarzane często stają się wnętrzem i przekonaniem. Tak więc - "urocze" zostaje w mojej wdzięcznej pamięci. :))) Serdecznie - Elka.
Ela_Ale Opublikowano 22 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W ulu mój wierszyk będzie sobie siedział syty i zadowolony. Gwiazdki z nieba nawet mu nie będzie brak! :))) Dzięki, Ewo. Elka.
teresa943 Opublikowano 22 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 "nadgorliwość" tłumaczę sobie jako "nadopiekuńcza miłość", która nieświadomie wyrządza dzieciom krzywdę. wychowywane "pod kloszem" często nie potrafią sprostać wyzwaniom na dorosłej drodze. jednak, szczególnie my matki, wciąż popełniamy "nadgorliwość" ...po prostu ze zbytniej troski, choć wiemy, że nie da się przeżyć życia za dzieci, bo każdy musi iść własną drogą z własnym ciężarem a im "pępowina" wcześniej odcięta, tym szybciej młodzi nauczą się sami sobie radzić. bardzo dobry wiersz o bardzo ważkim problemie. serdecznie pozdrawiam, Elu :)) Krysia
MIGUEL Opublikowano 22 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 to nie nadgorliwość zrządza nadopiekuńczość ... to zew Matki ... i niech tak zostanie, inaczej wszystko wywróci się na drugą stronę ;) gratuluję pięknego wiersza, jest w nim miłość ... i nie ma niczego zbędnego :))) pozdr. M.
Emmka_Szlajfka Opublikowano 22 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 jest brzydkie słowo na nadgorliwość, zresztą ona w relacjach dorosłych nie jest dobra. jeśli chodzi o troskę o młodych, nigdy nie jest się za bardzo nadgorliwym. tu widzę mądrą, choć kruchą nadgorliwość (próchno, nadmuchana kula). jak opiekę anioła, który czuwa pilnuje, pomaga się rozwijać i dalej pozwala znajdować własną drogę. ładny, ciepły wiersz, pozdrawiam:))
Ela_Ale Opublikowano 22 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zawsze, kiedy piszesz, kochana Krystyno, swoje uwagi pod moimi wierszykami (że tak szumnie je nazwę...), to nie potrafię już nic mądrego ani nowego dodać. Teraz to już w ogóle. "Każde słowo zbędne". Esencja podkreślająca mój tekst i znów - (jak mawia Wałęsa) - uczyć się na pamięć! Całuski. Elka.
Ela_Ale Opublikowano 22 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Zew matki" potrafi wywracać. E.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się