Kamil Ostroga Opublikowano 23 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2011 nie ma dla mnie tabu, bo słowa mnie nie obchodzą nie można mnie zranić, bo na niczym mi nie zależy nie ma dla mnie świętości, bo niczego nie szanuję nie ma dla mnie emocji, bo nie potrafię czuć wszystko dociera do mnie słabe, przytłumione jakbym patrzył w słońce z kocem narzuconym na twarz dotknij mnie, krzywdź mnie, pieść mnie spróbuj, może tobie się uda co mnie motywuje to świadomość że życie to żart a ludzie to zabawki szanuję swoje zabawki – zazwyczaj, ale nie potrafię myśleć o nich inaczej jak o zabawkach mam wrażenie, że ich życie rozgrywa się tutaj a moje w zupełnie innym wszechświecie
Kristoforus Opublikowano 23 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proza proza proza
Ran_Gis Opublikowano 23 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2011 - jest taki stan skupienia w prozie , który mógłby być poezją... przy okazji Mithotyn ma ciętą rację... pozdrawiam może... w jednym wszechświecie R
janusz_pyzinski Opublikowano 24 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2011 wszystko dociera do mnie słabe...
eleanor abernathy Opublikowano 24 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2011 Jak nie masz? A świadomość i motywacja? Tylko braku konsekwencji w tekście ni ma. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 27 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2011 nie ma dla mnie tabu, bo słowa mnie nie obchodzą nie można mnie zranić, bo na niczym mi nie zależy Po co autor pisze, jak go słowa nie obchodzą ? ;) Skoro nie można autora zranić, to z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że to gniot...
pawel_g87ns Opublikowano 27 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2011 Forma do mnie nie trafiła, ale treść niesamowicie prawdziwa i bliska..pozwoliłem sobie troszkę popoprawiać choć i tak popełniłem pewnie sporo błędów ale inaczej nie potrafię ;) tabu? czas wystarczająco stępił ostrze słów rany? każda nowa otwiera i tak szeroko rozwarte powieki świętości? wciąż szukam bo te co znam obrzydły emocje? przecież tracę czucie docierają słabe, przytłumione jakbym patrzył w słońce z kocem narzuconym na twarz dotknij mnie krzywdź pieść spróbuj może tobie się uda jest pozytyw życie to żart ludzie zabawki nakręcone na paredziesiąt lat szanuję swoje zabawki – zazwyczaj bo czasem lubię się nimi pobawić ich życie rozgrywa się tu i teraz w domku dla lalek wypacykowanym przez kapryśne dziecko los a moje w zupełnie innym wszechświecie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się