Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moje najnowsze odkrycia:
Broken Records - chyba jednak głównie folk, wokaliście zdarza się brzmieć jak Declan De Barra.
Black Keys (przegenialna inkarnacja Zeppelinów, chociaż jest ich tylko dwóch, a na dodatek jeden wygląda czasem jak programista Microsoftu;)
Mumford & Sons - trochę amerykańskiego folku, trochę alt country; świetny, emocjonalny wokal, a akompaniament tez niczego sobie.
Foals - sam nie wiem, ale kawałek What Remains powala i hipnotyzuje (albo na odwrót)
The Flaming Lips And Stardeath And White Dwarfs, płyta Dark Side of the Moon (tak, dokładnie to Dark Side) - naprawdę świeże, naprawdę nieobrazoburcze (no, może troszkę), naprawdę świetne.
American Dollar - trochę Sigur Ros (ale tylko trochę), trochę The Album Leaf, sporo ambientu (zwłaszcza na płycie...Ambient;)
Broken Social Scene - Tacy podobni do Arcade Fire Kanadyjczycy, tylko jest ich o kilku więcej (a w Arcade Fire jest całkiem spora (i wesoła) gromadka, są troszkę bardziej różnorodni, ale jednak mniej charyzmatyczni.
Phosphorescent (szczególnie płyta Pride) (z Pati) (to odkrycie) - znów american folk, alt country (chociaż trochę mniej niż na tegorocznej płycie) a wokalista kudłaty jak włóczęga.
Swell Season (to tak naprawdę Glen Hansard I Marketa Irglova - Ci od filmu Once (przy okazji Oscar za piosenkę) ale jakoś do tej pory mi umknęli w tym wcieleniu)
Two Door Cinema Club - takie dosyć skoczne, ale akceptowalne - tylko unikać płyty z remiksami - fatalna, jak to remiksy
Phoenix (z Pati) - na razie to znam dwa kawałki, ale Pati twierdzi, że reszta też świetna, więc jej wierzę, bo jak to tak: nie wierzyć własnej dziewczynie??

jednak linki proszę sobie we własnym zakresie, bo ja jestem skonany (chronicznie i przewlekle) ;)

  • Odpowiedzi 297
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Uwielbiam :)) Dziękuję :*
Wracając do Twoich Ani(ołów) - wokal wydaje mi się za bardzo agresywny (choć barwa głosu ciekawa i pasuje), jednak do takiego tekstu trzeba ciszej (IMO)
Ale jeszcze raz gratulki za tekst i za to że stał się bardziej Audio&Video ;))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Uwielbiam :)) Dziękuję :*
Wracając do Twoich Ani(ołów) - wokal wydaje mi się za bardzo agresywny (choć barwa głosu ciekawa i pasuje), jednak do takiego tekstu trzeba ciszej (IMO)
Ale jeszcze raz gratulki za tekst i za to że stał się bardziej Audio&Video ;))

Twoje IMO jest jak najbardziej moje - akustyk nie powinien być instrumentalistą ;(
Tu tylko wizażysty/-tki wina:

www.youtube.com/watch?v=9gOyXhFDlOM&feature=autoplay&list=FL6uTCotY2hzA&index=33&playnext=12
Opublikowano

To i ja soundtracki, tym razem z gier :)
Adam dodał już właściwie wszystko nowe, tylko -z niewiadomych mi względów - pominął moje Plan B, którym jestem zachwycona ;) (gardzi moim ambitnym popem, a sam słucha One Republic, sesesese ;)

To jedziemy.
Generalnie większość będzie pochodziła z RPGów, których jestem fanatyczną wielbicielką (szczególnie tych z Bioware).

1. To trzeba z wizją! Nowe wydanie Deus Ex z muzą przypominającą dokonania Walla i Hulicka z Mass Effect, aczkolwiek z większym rozmachem.
->
www.youtube.com/watch?v=kIPrVB12CK4

2. Tu wspomniane Mass Effect i kawałek z endingu jedynki. W dwójce spierd...i, bo dali 30 Seconds To Mars, które - w moim odczuciu - jest ewolucyjną pomyłką.
->
www.youtube.com/watch?v=gISlB1IdUjI
+ man theme:
www.youtube.com/watch?v=yVm_ljDSdwA&feature=related

3. Bioshock - pomijając oryginalne utwory wykorzystane w grze, kompozycje Shymanna po prostu zwalają z nóg, bardzo w starym stylu, niezwykle oddają atmosferę i - w dużej mierze dzięki muzyce - gracz ma poczucie "bycia" w Rapture (podwodne miasto, w którym ma miejsce akcja). Niesamowita gra, niesamowity klimat, niesamowita muza.
->
www.youtube.com/watch?v=vgi7xvbdI14

4. Fallout:
->
www.youtube.com/watch?v=6PEcfuKOJ-A

5. PLanescape Torment:
->
www.youtube.com/watch?v=SfEjKBPZNYU

6. Red Dead Redemption i Jose Gonzalez:
->
www.youtube.com/watch?v=7IkvAb6THQY
+ main theme (dla wielbicieli spaghetti westernów i Ennio Moricone)
www.youtube.com/watch?v=cpXXfCzSmJQ

7. Baldur's Gate II:
->
www.youtube.com/watch?v=U88zyFLzIXQ

8. Mafia:
->
www.youtube.com/watch?v=dtHyTqCIAoY&feature=related

9. Dragon Age:
->
www.youtube.com/watch?v=vi5iMT5sWtg&feature=fvst

10. Call of Duty: Modern Warfare
->
www.youtube.com/watch?v=df7N1HqrMyM

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena Od razu powiem że nie czytałem o mężu bo dziś pierwszy raz odpaliłem poezję. Twój wiersz i zachwyt nad impresjonistami francuskimi (mężczyznami) w komentarzach; może nie do końca Twój, ale mnie jako osobie która wychodzi z założenia cudze chwalicie swego nie znacie skojarzyło się z ostatnio przeczytaną książką Polki na Montparnassie. Tylko się zastanów piszesz wiersz o niej a zachwycacie się facetami. Dlaczego zachwyt dotyczy w tym wypadku mężczyzn a nie malujących kobiet. Nasze panie tak jak i artystki francuskie równo zbierały cięgi od życia a przede wszystkim od swoich partnerów. To niestety nie zmieniło się do teraz. Wystarczy poczytać o kobietach w związkach np relacja artysta geniusz i jego muza/żona, która poświęca karierę dla męża. Przykład Alicja Halicka i Louis Marcoussis. Halicka, utalentowana kubistka, często była spychana na drugi plan przez męża, który uważał, że "jeden kubista w rodzinie wystarczy". Wiele artystek Ecole de Paris, mimo własnego talentu, stawało się opiekunkami swoich często autodestrukcyjnych mężów. To one zarządzały domem, zdobywały pieniądze, gdy mąż nie sprzedawał obrazów. Wspólne pracownie, osobne (lub żadne) kariery. Toksyczne relacje. Wiele kobiet w tym kręgu było obiektem, a nie podmiotem sztuki. Przykład Meli Muter która wywalczyła w końcu swoją pozycję, choć skończyła w ubóstwie. Żydowskie pochodzenie artystek z Europy Wschodniej wzmacniało tylko izolację. Były pionierkami bo świat uznawał tylko mężczyzn. Nie wspomnę już że nie jedna miała dziecko zdarzały się też związki z kobietami. To wszystko odkrywam w twoim wierszu. A przede wszystkim widzę ich walkę aż do wyrzygania często razem ze swoim nieprzetrawionym partnerem w zlew rozpaczy. O ilu teraz pamiętamy? Cały wiersz jest doskonały ale wyróżnię jeden fragment:  „jej ciało pamięta więcej niż on ma w jelitach   każde beknięcie każdy zapach niemytych nóg zostaje w niej jak rdza na rurach której nie idzie odszorować nawet przy użyciu siły wyższej   jakby była instalacją do przechowywania jego życia”   tak wydaje się że siła wyższa je opuściła a instalacja jest jak najbardziej na miejscu! Czuję twój wiersz jaki świetny komentarz do książki.      PS „kończy się dławiącym kaszle” Może chciałeś napisać kaszlem?
    • @violetta   jeśli krótkie pauzy... może być, że to i strach jest się przecież czego bać   a jeśli długie?  
    • @Łukasz Jurczyk bardzo dziękuję!
    • @hollow man   na moment się zawahałam - czy mówi tu lekarz, mechanik czy poeta a może wszyscy naraz :)   Serdeczności :)
    • Czytam przestrzeń rozbijam wszystkie maski w drobny mak
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...