cezary_dacyszyn Opublikowano 10 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 śpimy oddzielnie wymykam się nawet spod kołdry pomarzyć o pełnych kieszeniach rozkoszy w kuchni odosobnienia upalne żarówki głośno siorbią herbatę mandarynkę ze skórki to nie to co zerwać stanik może jutro jakąś pestką chociaż zakiełkujesz Wolin 30 XI 2010
Anna_Para Opublikowano 10 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 Mandarynki i pomarańcze... moje ulubione owoce. Figlarne mini, Cezary. No fakt, nie to samo. Pozdrawiam cieplutko, Para:)
Zjajami_Baba Opublikowano 10 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 ale fajnie:) choć to smutne owo odosobnienie nigdy nie pomyślałabym, że mój pan marzy o piersiach obierając pomarańczkę:) kiedyś w ramach akcji "Fajnie jest mieć piersi. Zawsze" z cyklu Różowa Wstążka - profilaktyka raka piersi - widziałm taki billboard z dziewczynkami ok. 5 r.ż., poprzebieranymi w damskie fatałaszki, obcasy i brokaty, każda miała koronkowy stanik a wnim właśnie pomarańczki:D no i mnie przeniosłeś, człowieku, w krainę Nie powiem gdzie ale pan mój będzie Ci wdzięczny:D
Biała Lokomotywa Opublikowano 10 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 Ciekawe, peel siedzi w kuchni i obiera mandarynkę, wychodzi że z fantazją:) Tylko, nie wolno zrywać stanika. Delikatnie trza, nawet lokomotywa to wie:) Szczególnie, że teraz porządna bielizna w cenie. A wiersz dobry, siorbiący i zrywający - dobry:)
Pan_Biały Opublikowano 10 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 miałem wrzucić też mandarynkowy wiersz, ale niech poczeka Twój czyta się sympatycznie i ta pestka w finale pomysłowa dobry wiersz r
cezary_dacyszyn Opublikowano 10 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mi ni do śmiechu jak nie to samo :( dobrze , że w zamian można kartkę papieru chociaż zap ... ełnić ;-)
cezary_dacyszyn Opublikowano 10 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w takim razie zmieniamy " masz babo placek " na " masz babo mandarynkę " ? No , a Twój pan ... piwo mi wisi :-) !!!
cezary_dacyszyn Opublikowano 10 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z tym trza to różnie bywa . Teraz takie czasy , że wolą expressowo niektóre obcasy ;-) Osobiście tęsknota mnie zżera za czasami typowych , poczciwych Lokomotyw ... Ale dyszę już do kuchni ... :-)
cezary_dacyszyn Opublikowano 10 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A pod Białą Lokomotywą Pan Biały wypisuje dyrdymały Ze niech poczeka sympatycznie pomysłowa pestka Wpis to Czy groteska ??? Podniosłeś mnie na duchu , bo znowu noc w kuchni ... się szykuje ;-)
Dawid Rt Opublikowano 11 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2010 Fajne są te twoje przenośnie wcześniej kawa z pierzynką, teraz gorące żarówki i pestki kiełkujące w ostatniej strofce. Jest dobrze. Wiersz zaciekawił, lekko napisany i przyjemny w czytaniu. Pozdrawiam ;)
cezary_dacyszyn Opublikowano 11 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. lubię lekko czytać , czasami udaje się lekko napisać ; zapraszam do następnych :-)
miet dlugolecki Opublikowano 11 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2010 Zachorowan na raka statystyka zaleca pozbyc sie stanika dla dziewczyn, i obcislych slipow / spodni dla chlopcow, tak aby przyrodzenie nam swobodnie wisialo i ukladu limfatycznego nie hamowalo. Moral ? Jesli chcesz przezyc 100 lat na fleku, luzna bielizne kup se czlowieku, a w miedzyczasie rwijcie staniki i ciasne gacie. Dzieki Cezary za te moraly. Pozdrawiam i zmywam sie do kambuza
Ela_Ale Opublikowano 11 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2010 Kiełkowanie pestką pachnie minimalizmem wprawdzie, ale jest tam i "nadziejna" prośba. Bardzo ładne. Pozdrawiam. E.
krzysztof marek Opublikowano 11 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2010 jak widać erotyczne motywy pociągają i wzbudzają aplauz ;) cóż. ludzkie to jest... może nawet najważniejsze...? pozdrawiam cezary - inwencji Tobie nie brakuje, oj nie.
Kikus Dzikus Opublikowano 11 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2010 miło zajrzeć do Cezarego po przerwie w niezaglądaniu... i jest świeżo i pomysłowo i z humorem i po Cezarowemu i jest
Janusz_Ork Opublikowano 11 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2010 Cezary, z przyjemnością czytałem. Uśmiechnąłem się nawet. Wspaniały i świeży język. Pozdrawiam. J.
zdrojek Opublikowano 12 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2010 Jak przeważnie w Twoim przypadku, wciągnąłeś mnie w autorefleksję. Najlepiej czytelnik czuje się wówczas, gdy jest powiązany intymną nicią (którą gwarantuje literatura) z bohaterem utworu. Przeżycia PeeL-a to moje przeżycia. Pozdrawiam.
Magda_Tara Opublikowano 12 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2010 dostałam ślinotoku przez te Twoje mandarynki, Cezar! a więc wiersz sugestywny. czyli dobry. a mnie najbardziej - pełne kieszenie buziak, Cezar! masz fajną kuchnię, że możesz w niej posypiać :P :))
teresa943 Opublikowano 12 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2010 ojej! uwielbiam mandarynki...a w Twojej kuchni "rozebrane" na cząstki wyobrażenie budzi tęsknotę :)) chciałoby się zapełnić nimi "kieszenie" ;-) dobry mini -wiersz serdecznie pozdrawiam - Krysia
cezary_dacyszyn Opublikowano 12 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a co w tym kambuzie , łobuzie ? Może coś więcej niż mandarynki ;-) Pozdrawiam i szerokich wiatrów życzę , C :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się