Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A gdybyś zapytał…

odpowiem, że tak, byłam, widziałam.

I były tam długie korytarze,

ze skał, takie surowe,

odłupanych, poszarpanych,

o starych a ostrych krawędziach.

Napite krwią albo potem,

skały niczemu nie winne,

jak lasy i pobliskie drogi.

 

A gdybyś zapytał…

odpowiem, że tak, czułam chłód

i ulgę taką gęstą, ogromną,

że są czasy… że nie musimy

gołymi rękoma nosić

zimnych kamieni i tych kajdan,

ani wspinać się po trudzie,

do wizji wolnego świata,

gdy tylko ciemność… i ból. 

 

A gdybyś nadal pytał…

opowiem ci nieba błękit

ptaki, strumyki… dzikie kwiaty

które przykryły rany

w tamtej ziemi, w ludzkich losach.

Opowiem sarny, żmije, dziki,

rozłożyste korony drzew…

świat, co tam chce się zbudować

na nowo, lepszy i czysty.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No tak, niektóre ciemności są jakby ciemniejsze, i trzeba mieć coś bardzo mocnego, żeby dostrzec drogę ku światłu.

 

Miło, że podzieliłaś się ze mną odczuciami po przeczytaniu wiersza.

Pozdrawiam :)   

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...