Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chcesz? mam dla ciebie połowę świata.
jedną z nich muszę zachować.
jedno oko,
zakamarek z alchemii perfum.

mały fragment świadomości nieroztrzaskanej dotąd
w pył na połach twojego płaszcza.

jeden guzik, gdy inne już odpadły na dno.
jedną rękę, żeby prowadzić dialog z rysami twarzy.

jedną sylabę imienia, jedną nogę,
żeby odkopać z siebie ciężką kołdrę,
gdy ortografia nocy zagraża składni dnia.

gdy obraz połowy świata spada na połowę głowy,
a połowa brzucha wydziera się z połowy aktu.

mam dla ciebie połowę radości,
i cały strach,
wcale nie na wróble.

znów nie zamknąłeś mi ust.
w połowie.

cały świt cynamonem zdarzeń
układam w androgyne twojego uśmiechu,
choćby trwał pół chwili.

Opublikowano

Aniu, nie znam się na poezji współczesnej, dlatego nic o formie. Twój wiersz porusza istotny problem: często dzielimy się tylko połową, jakby coś nam przeszkadzało dać wszystko. Może to właśnie jest przyczyną, że to, co w zamian otrzymujemy jest tylko częścią tego, co chcielibyśmy otrzymać. Pozdrawiam. J.
P.S. I proszę nie obruszaj się, że nie napisałem, że wiersz mi się podoba. Wiersz nie zawsze musi się podobać. Wystarczy, że poruszy, że czytelnik nie mija go obojętnie.

Opublikowano

Aniu, czytałam kilka razy, ale... muszę być szczera lub nic nie pisać: ten mi się nie najbardziej podoba. Znacznie bardziej wolę twoje rymowane i nieprzekombinowane wiersze.
Ale to tylko mój subiektywny gust.
Masz błąd interpunkcyjny: "jedną, z nich muszę zachować." - "jedną z nich" - bez przecinka.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Oxy: Dzięki za uwagę. Już poprawiłam. Nie mam pojęcia, jakim cudem mi się zabłąkał ten przecinek!
Nie mam żalu, że szczerze wyrażasz opinię. Przecież po to jest forum. Dzięki piękne. Cieplutko pozdrawiam, Para:)

Opublikowano

bardzo dobrze poprowadzony chociaż nie odpowiada mi interpunkcja wiadomo z jakich przyczyn nawet mogłaby odpowiadać ale zbyt jest pocięty / lubię kiedy wiersz jest zbity kiedy czyta się go jak potok / sam tekst jest bardzo bardzo urokliwy jednocześnie smutny jednocześnie spragniony szerszej głębszej czułości bardziej pojętej współzależności / treść ratuje formę / nie będę przeinaczał bo mógłbym nawet z interpunkcją spróbować ale wiem że zostawisz ;) chociaż być może wrócę i spróbuję / bardzo dobry tekst mimo wszystko/

t

Opublikowano

Tomaszu, po warsztatach literackich postanowiłam wrócić do wierszy z interpunkcją. Czasem dobrze, kiedy interpunkcja "dopowiada" sensy i znaczenia. Przerzutnie i tak dają się zachować, jeśli są.
Dzięki szczególne, bo dawno u mnie nie gościłeś. Wdzięczna za komentarz - Para:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


po pierwsze nie jestem za interpunkcją w wierszach, ale to moje zboczenie
dlaczego wdarła się niekonsekwencja? cały strach, cały świt, Anno dlaczego?
są dobre wersy, ale jest ich stanowczo za mało
r
Opublikowano

Panie Biały: Dzięki za Nieeee!
Dlaczego bez oka? Chodzi o zmysły!!!
Dlaczego nie ma się powtórzyć "cały", skoro jest tyle "połówek" ???

Brak interpunkcji w wierszu mam już za sobą. Miewa wady. Powoduje nieścisłości i zbytnią dowolność w interpretacji. Mam potrzebę dokładnego wyrażania myśli i uczuć. Do tego się dojrzewa. Nie hołduję teorii: "każdy czyta, jak chce". Wiersz powinien być czytany, jak chce tego autor. Inaczej - nie jest to jasny i precyzyjny przekaz. Poza tym - doszłam do wniosku, że bez interpunkcji pisze się wtedy, kiedy autor nie posiadł umiejętności stosowania zasad.

Dlaczego "cały strach" i "cały świt" interpretujesz jako niekonsekwencję? Nie rozumiem.

Cieszę się jednak, że wyrażasz opinię.
Zawsze miło mi Cię gościć. Serdecznie i cieplutko, Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • "Błazen" Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!  
    • @LessLove  @Marek.zak1   W moim zamierzeniu światła mroku czy neony to nie jest symbol zła, ale miasta, poezji, ruchu, tajemnicy. Są przecież w wierszu również słowa o radości (perliście, lunaparku, śmiech, kocha).    Jest też mowa o krążeniu energii. Dusza nie znika, lecz przechodzi. To utwór o zachwycie nad światem, zmysłowością i wolnością.   Ale można zrozumieć mrocznie, poprzez właśnie ten mrok, szulernię, noc itd. To alternatywa- równe dobra interpretacja.
    • @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...