Oxyvia Opublikowano 29 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Października 2010 Fanaberce - znacie Ją Rozgrzały się szkoły do czerwcowości, wypluły dzieciaki na wszystkie strony – wakacje! wakacje na mieście, na moście, na szosie i na wsi zielonej! Prowadzisz mnie lasem w pień rozśpiewanym; tak pięknie jest latem wędrować razem... „Tą drogą – powiadasz – zapędzano tłum Żydów codziennie do gazu”. Wieczorem sączymy z księżycem piwko. „Tam – mówisz – za oknem... śmierć dziewczynki... Załatwił ją Niemiec, tam, naprzeciwko, uciekła od drogi, od Treblinki...” Na łące świerszczowej za Twoim domem i dalej pod lasem, na rudych rżyskach, znajdujesz wciąż kości ludzi i koni – wapienny krąg pobojowiska. Odjeżdżam gdzieś dalej. Meandry rzeki równiną się wiją, łąkami, bagnem; horyzont jak niebo jest tu daleki... A zaraz za polem jest Jedwabne. Ten dół – to tu właśnie się wysadził obrońca tej małej, słynnej Wizny. Na skarpie się wioską lipiec kładzie i dyszy, i liże ziemi blizny. Gdziekolwiek się ruszę w moim kraju, wszystkimi krokami tu deptane szczątki – w źdźbłach trawy, w łące, w gaju - łez pełno i krwi, tak oklepanej. I znów jest przed wojną, jak tu zawsze, i pewnie tak bywa w całej Ziemi. Planeta pożera samą siebie, bogowie zaś ciągle są niemi.
krzysztof marek Opublikowano 30 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2010 jak dla mnie świetny wiersz Oxyvio. dzisiaj nie ma mody na takie tematy, tym bardziej wydaje się jeszcze świetniejszy. a zakończenie celne, że aż je zacytuję:Planeta pożera samą siebie, bogowie zaś ciągle są niemi. pozdrawiam.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 30 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2010 Twój wiersz to wspaniała poezja, bardzo mi się podoba. Masz racje Aniu w każdym skrawku naszego kraju jest tyle blizn przeszłości, tyle wylanych łez. Jesień budzi w nas zadumę, Wszystkich Świętych wkrótce mamy w tym dniu razem wielkim tłumem groby bliskich odwiedzamy. Znicze jak barwne motyle, ciepłe jak promyk serdeczny, znów zapłoną na mogile gdzie bliscy mają sen wieczny. Serdeczności:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 30 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2010 kurcze, nie wiem co napisać. trochę mnie zatknęło. pozdrawiam
Oxyvia Opublikowano 30 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Krzysiu, bardzo Ci dziękuję. Strasznie się cieszę, że wiersz Ci się podoba, szczególnie, że - jak sam zauważyłeś - nie ma dziś mody na takie tematy. Jednak wiersz powstał z faktów - latem chodziłyśmy z Fanaberką na długie spacery i Ona opowiadała mi, co tam wydarzyło się w czasie II wojny. Nie sposób tego pominąć ignorancją, nie sposób zapomnieć - to byli żywi ludzie, jak my, także żywe dzieci. Ta dziewczynka "z wiersza", zamordowana koło domu Fan, miała 7 lat; uciekła z transportu do Treblinki, schowała się najpierw w drewnianym wychodku na czyimś podwórku, ale wiedziała, że stamtąd pościg ją wywlecze, więc wybiegła i uciekała dalej między drzewami przy drodze, a tam dopadł ją SS-man, który złapał dziecko za ubranie na piersi, rzucił przed siebie i zastrzelił. Widziała to mama Fan i wiele razy jej to opowiadała. A ja zawsze przy tego typu opowieściach widzę w nich moje dziecko. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
Oxyvia Opublikowano 30 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję serdecznie, Bolku. Za pochwałę i za wiersz o Zaduszkach. Tak, właśnie - chociaż wiersz opowiada o lecie, to jednak bardziej jest "zaduszkowy" niż wakacyjny. Pozdrawiam ciepło.
Oxyvia Opublikowano 30 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sylwestrze, fajnie, że wpadłeś do mnie. :-) Ja też nie wiem, co napisać, skoro Cię "zatknęło" - bo nie wiem, z jakiego powodu? Bo wiersz zrobił wrażenie, czy też dlatego, że taki zły? Hmmm... Nie mniej pozdrawiam i zapraszam na przyszłość.
krzysztof marek Opublikowano 30 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, ja domyślam się że Twój wiersz powstał z faktów. to były straszne czasy i wszystko zło mogło być możliwe. oczywiście nie sposób znać ich z autopsji, tylko z przekazu. mnie swojego czasu (wiek nastoletni) bardzo interesowała historia, ta najnowsza, ubiegłowieczna, szczególnie. a teraz, parę utworów na kanwie i opowiadań i tego co przeczytałem udało mi się napisać, ubrać w lepiej lub mniej sprawne w przekazie wersy. ja też tak mam że gdy mam do czynienia z biedą dzieciaków (wszelaką - jest jej pod dostatkiem) to odnoszę daną sytuację do swoich córek. cóż... życie jest różne, nie wiadomo tak naprawdę co je czeka, więc póki się jest, chce się im - swoim dzieciom, jak najwięcej dać, pokazać. więzi rodzinne buduje się właśnie i tylko wtedy. wtedy dziecko chłonie raz i na zawsze i to zostaje. tak myślę. hm. jeszcze raz gratuluję wiersza Oxyvio. pozdrawiam również.
Oxyvia Opublikowano 30 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2010 Krzysztofie, jeszcze raz bardzo dziękuje za powtórną wizytę. :-) Tak, dzieci są dla nas najważniejsze, najkochańsze, to dla nich w ogóle żyjemy. Dlatego tak straszne jest to, że czasem na Ziemi bywają zabójstwa dzieci, i to niekiedy masowe. Nie potrafię wyobrazić sobie psychiki zabójców. Morderstwa na dzieciach to jest chyba największy koszmar, jaki spotyka naszą planetę. (Piszę "chyba", bo być może jeszcze większym koszmarem jest zaginięcie dziecka i niemożność dowiedzenia się, co się z nim stało; tak się zdarza zarówno w czasie wojny, jak i w czasie pokoju, choć w drugim przypadku znacznie rzadziej). Dobrej nocy, Krzyśku! Oxanna.
Grażyna_Kudła Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Oxywio droga, dlaczego w tytule wspomnienia niezbyt letnie? zostawiłabym samo letnie, bo takie właśnie było lato tych dzieci i takie wspomnienia, a czytelnik sam sobie dopowie, że niezbyt letnie; taka jest moja sugestia co do tytułu, bo jeśli chodzi o wiersz, jest absolutnie bez zastrzeżeń- ciekawy sposób przekazu w formie suchej relacji, bez zbędnego patosu, pozbawiony odautorskich emocji i uczuć, ale za to wzbudzający ich ogrom w czytelniku ps. i chyba literówka: pełnio, czy pełno krwi pozdrawiam serdecznie, Grażyna :)
Oxyvia Opublikowano 31 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Grażyno, witam serdecznie nowego Gościa pod moim wierszem! I dziękuję za pochwalenie utworka. :-) Może masz rację co do tytułu, ale wiesz, nie chciałam, żeby był zbyt duży rozdźwięk między tytułem a treścią wiersza - wspomnienia letnie kojarzą się z czymś lekkim, niefrasobliwym, z wakacjami, a wiersz jest o czymś diametralnie innym - o tym ,że tę beztroskę wakacyjną burzą peelowi ślady śmierci i wojny na każdym kroku. Poza tym wydaje mi się, że tytuł "Wspomnienia (niezbyt) letnie" budzi większe zainteresowanie niż "Wspomnienia letnie", bo ten drugi jest po prostu pospolity. Co do literówki - zgadza się, poprawiłam, dziękuję. Ech, rzadko mi się zdarzają literówki - jestem widać przemęczona. Idę więc spać. Dobranoc. :-)
Zjajami_Baba Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 ooo, ciekawie, bardzo ciekawie, nigdy nie myślałam o tym, że depczę po bliznach... dzięki za to świeże spojrzenie...
Oxyvia Opublikowano 31 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 Dziękuję, droga Babo-Jajcarko. :-) Niestety niemal cała nasza Ziemia to blizny i cmentarzyska. I to głównie za sprawą ludzi. Pozdrawiam.
michalekorg Opublikowano 31 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2010 ... cudowny. Przepraszam, ale jestem pod wielkim wrażeniem i słowa mi stają troszkę kołkiem w gardle. Wiersz jest wspaniały, tak żywy, przy temacie, który tak ciężko jest w dzisiejszych czasach uaktualnić, pokazać ludziom, że tak było, że to wszystko nie jest mitem. Ogromne gratulacje;)
Fanaberka Opublikowano 2 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2010 Cześć Oxy :) No tak, są takie miejsca, gdzie duch historii krąży nad głową jak giez i nie sposób się przed nim opędzić. Odnośnie "giez": Mam nadzieję, że w przyszłe wakacje ponownie mnie odwiedzisz - może będzie mniej bzyków ;))
Oxyvia Opublikowano 2 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michał, bardzo serdecznie dziękuję! Naprawdę aż tak się podoba? No to strasznie się cieszę! Nie, to wszystko jeszcze chyba nie jest mitem. Pozdrawiam ciepło. :-)
Oxyvia Opublikowano 2 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fan, jeśli mnie zaprosisz, to na pewno Cię odwiedzę! Już się cieszę! :-) Te "bzyki" wyszły dwuznacznie, ale wiesz - mi ich obecność nie tak bardzo przeszkadza... ;-)))
cyklop Opublikowano 8 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2010 Tu fan. Zwaliło mnie z nóg. Ten wiersz powinien wejść do kanonu w LO. Nie żartuję. Pozdrawiam uniżenie. Bardziej uniżenie niż zazwyczaj :)
Nata_Kruk Opublikowano 10 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2012 Obraz ziemi, która "pamięta", bo pamietają też ludzie. Para w letnim upojeniu, zachłystują się nie tylko daną chwilą.. miejsca wyzwalają trudne wspomnienia i o tym mówi wiersz. Dobrze, że połączyłaś to wszystko razem, jest o czym pomyśleć... I znów jest przed wojną.. to prawda, albo co gorsze.. żyjemy zawsze w okresie.. międzywojennym.. ponieważ wcześniej, czy później ktoś znowu rozpęta swoje "gierki". Hej Oxy.!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się