Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


każdy inaczej patrzy na różne sytuacje; niektórzy w ciemności trafiają do celu, inni błądzą w świetle jupiterów
w boldzie inaczej patrzę na tę sytuację.
bijatyki są sennym wspomnieniem, jak doszło do tego że nie ma wolności
ps trzeba zjawić się kiedyś z podróżą sentymentalną a przy okazji poczytamy wiersze:)
dziękuję za komentarz i pozdrowienia
również pozdrawiam
r


,,(...) jak doszło do tego, że nie ma wolności" - Ciało ludzkie , a prawdopodobnie zwłaszcza ciało kobiety jest ograniczone, ułomne w sensie fizycznym. Prawdziwym wyobrażeniem wolności jest myśl, dusza, a już duch poezji drzemiący w człowieku na pewno. To trochę tak jak w systemach totalitarnych, ciało można zamknąć w więzieniu, ale myśli, przekonań czy idei już nie.Pozdrawiam.

P.S. Nie bardzo wiem jak pan to robi, wyłuszczając fragmenty swoich komentarzy. Dobrze byłoby się dowiedzieć jeśli to nie stanowiłoby problemu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


każdy inaczej patrzy na różne sytuacje; niektórzy w ciemności trafiają do celu, inni błądzą w świetle jupiterów
w boldzie inaczej patrzę na tę sytuację.
bijatyki są sennym wspomnieniem, jak doszło do tego że nie ma wolności
ps trzeba zjawić się kiedyś z podróżą sentymentalną a przy okazji poczytamy wiersze:)
dziękuję za komentarz i pozdrowienia
również pozdrawiam
r


,,(...) jak doszło do tego, że nie ma wolności" - Ciało ludzkie , a prawdopodobnie zwłaszcza ciało kobiety jest ograniczone, ułomne w sensie fizycznym. Prawdziwym wyobrażeniem wolności jest myśl, dusza, a już duch poezji drzemiący w człowieku na pewno. To trochę tak jak w systemach totalitarnych, ciało można zamknąć w więzieniu, ale myśli, przekonań czy idei już nie.Pozdrawiam.

P.S. Nie bardzo wiem jak pan to robi, wyłuszczając fragmenty swoich komentarzy. Dobrze byłoby się dowiedzieć jeśli to nie stanowiłoby problemu.
Merku nie rozumiemy się. wycinasz moje słowa z kontekstu, ,,(...) jak doszło do tego, że nie ma wolności" to się tyczy bijatyk, a nie ciała
a co do ciała kobiety to chodzi mi o zapach wolności i wg. mnie kobiety pachną wolnością a mężczyźni wojną - to po pierwsze primo, a po drugie to będącą ponad dekadę temu w Berlinie czekając na dworcu Zoo an przyjaciółkę ocierałem się o niemieckie kobiety i one miały zapach inny niż nasze dziewczyny, był to zapach wolności
ps bolda się robi tak:na początku nawias kwadratowy+mała litera b+plus nawias kwadratowy, bez spacji i na koniec nawias kwadratowy+mała litera b z / +plus nawias kwadratowy, bez spacji
a najlepiej edytować wątek gdzie bold jest i sobie podpatrzeć
pozdrawiam
r
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


każdy inaczej patrzy na różne sytuacje; niektórzy w ciemności trafiają do celu, inni błądzą w świetle jupiterów
w boldzie inaczej patrzę na tę sytuację.
bijatyki są sennym wspomnieniem, jak doszło do tego że nie ma wolności
ps trzeba zjawić się kiedyś z podróżą sentymentalną a przy okazji poczytamy wiersze:)
dziękuję za komentarz i pozdrowienia
również pozdrawiam
r


,,(...) jak doszło do tego, że nie ma wolności" - Ciało ludzkie , a prawdopodobnie zwłaszcza ciało kobiety jest ograniczone, ułomne w sensie fizycznym. Prawdziwym wyobrażeniem wolności jest myśl, dusza, a już duch poezji drzemiący w człowieku na pewno. To trochę tak jak w systemach totalitarnych, ciało można zamknąć w więzieniu, ale myśli, przekonań czy idei już nie.Pozdrawiam.

P.S. Nie bardzo wiem jak pan to robi, wyłuszczając fragmenty swoich komentarzy. Dobrze byłoby się dowiedzieć jeśli to nie stanowiłoby problemu.
Merku nie rozumiemy się. wycinasz moje słowa z kontekstu, ,,(...) jak doszło do tego, że nie ma wolności" to się tyczy bijatyk, a nie ciała
a co do ciała kobiety to chodzi mi o zapach wolności i wg. mnie kobiety pachną wolnością a mężczyźni wojną - to po pierwsze primo, a po drugie to będącą ponad dekadę temu w Berlinie czekając na dworcu Zoo na przyjaciółkę ocierałem się o niemieckie kobiety i one miały zapach inny niż nasze dziewczyny, był to zapach wolności
ps bolda się robi tak:na początku nawias kwadratowy+mała litera b+plus nawias kwadratowy, bez spacji i na koniec nawias kwadratowy+mała litera b z / +plus nawias kwadratowy, bez spacji
a najlepiej edytować wątek gdzie bold jest i sobie podpatrzeć
pozdrawiam
r
  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czeremcha   Białe kwiaty kasztanów niczym różane panny w falbankach.   Jak czeremcha drobna – tak białe twarze Ezry Pounda.   Semafory nie te same. Na pierwszym planie ławka.   Tłem czeremcha – przez kontrast, nie przez podobieństwo.   Tu dwie twarze, a za nimi miriady, to drobnizna ażurowa ecru.   To stare panny w ciemnej zieleni, niewydane, bo wydane – odleciały.   Dym za złote nausznice wywiało, czego czeremcha zdaje się   nie zauważać.
    • @iwonaroma To może najwłaściwsza pora na dywagacje filozoficzne, nie tylko poetyckie, więc  sobie na nie pozwolę, dotykając zapewne granic herezji, ale bez takiej woli...   Twoje słowa to formuła konstytutywna wieczności. Dotyczy życia, ale jest obojętna wobec Istnienia - cechy boskiej.   On JEST, czyli istnieje poza naszym rozumieniem czasu i przestrzeni, On generuje nasze istnienie w czasie i przestrzeni, to które potrafimy naukowo dostrzec i próbować mierzyć różnymi parametrami swoistymi.   Nasze przemijanie można nazwać z Jego perspektywy... "grzechem pierworodnym" (znajomo brzmi?) polegającym na oderwaniu naszego bytu od cech boskich i wygenerowaniu rzeczywistości względnej dla Niego, a dla nas bezwzględnej, zwanej entuzjastycznie "prawdziwą" bo... dla nas poznawalną. Stąd pochodzą parametry naszego życia - czas i przestrzeń - z aktu oddzielenia - nazwanego w Księgach symbolicznie  "Wygnaniem z Raju". Stąd też "grzech" i przyczyna naszego przemijania, które nie oznacza jednak - z Jego perspektywy - żadnej zmiany w naszym istnieniu, mimo, że dla nas jest perspektywą śmierci. . Ta koncepcja implikuje naszą (marną) pozycję rozumienia Boga: szukamy poza sobą, a powinniśmy szukać w sobie. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć Istnienia, a jedynie (i aż) parametry "naszego istnienia", nazywanego życiem.  A dlaczego posługujemy się -oczywistym dla nauki - pojęciem czasu i nie potrafimy go wskazać inaczej niż jako funkcję? Dlaczego odbieramy prawomocność naszemu rozumieniu Boga, które także obserwujemy poprzez Jego manifestacje, poddające się również badaniu naukowemu?   Według mnie i bez świętokradztwa, jesteśmy tożsami z Nim nie tylko kodem źródłowym- Jego aktem, ale to ON jest naszym DOMEM. Brzmi "ewangelicznie"? Bo też "Ewangelia" mówi prawdę zarówno o życiu (naszym istnieniu) i o Istnieniu w Bogu, ale formułuje ją językiem człowieka, z jego perspektywy i jego pojęciami, posiłkując się obrazami.   Świętość życia zawiera się w jego (świętym) pochodzeniu oraz udziale w Istnieniu, a boskość wymyka się naszemu rozumieniu i powinna naturalnie rodzić WIARĘ. Misja ofiary IHS jest aktem zjednoczenia nas z Bogiem, za koniecznym dla nas aktem woli, opartym na WIERZE.   Bardzo modne ostatnio, śladem (bardzo chwiejnej nadal) teorii fizyki kwantowej jest formułowanie twierdzeń o "względności naszego funkcjonowania", jego "pozorności" i "umowności". Modne jest pisanie o "stanie powiązania kwantowego zjawisk, całej energii i każdej cząstki materii", a nie słyszę próby połączenia tych twierdzeń naukowych (f.k.) z teologią, co usiłuje (zbyt nieśmiało) formułować u nas jedynie ks. prof. Michał Heller, a dla mnie jest to oczywiste i wynika z przyrodzonego człowiekowi archetypicznej potrzeby szukania prawdy. Dlaczego nikt z teologów nie sięgnie do tej teorii, żeby napisać o "stanie powiązania człowieka z Bogiem"? Przecież to  wiele by nam wytłumaczyło w rozumieniu siebie i sensu naszego życia.   Dla jednych istnieją "prawdy naukowe", dla drugich "prawda o Bogu", a przecież cały czas jest JEDNA PRAWDA. Nazwałem ją Ten Który Jest, a to określenie funkcjonuje przecież w księgach od tysięcy lat! Nie dziwi mnie niestety niechęć dwóch korporacji (naukowej i teologiczno-kapłańskiej) do podania sobie ręki w tym wysiłku, bo jaki mają w tym (korporacyjny) interes? To takie ludzkie, niestety, Iwono, Violu, Wszystkie Poetyckie Dusze.    /dedykuję ateistom do przemyślenia i ku przestrodze/
    • @Marek.zak1 "Licentiae Accipientium" jest równie uprawniona jak "licentia poetica" :-)
    • Wielu wierszy nie rozumiem i w wielu nie widzę żadnego przesłania. To nie znaczy, że wiersz jest o niczym, tylko ja niczego nie widzę, nic do mnie nie trafia, więc zwyczajnie nie komentuję. Pozdrawiam. 
    • zamknięte drzwi a klucz któż wie nadzieja mówi nie licz na mnie włam się
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...