Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wrzeciona struny w pożółkłych liściach
ścielą misternie ścieżki wytarte
na zasuszonych we mgle ścierniskach
niebo się kładzie niby półżartem

zmęczone letniej muzyki graniem
nuty przykryje chmur rękawiczką
zgęstniała w szarym zwierciadle zaklęć
zsiniała w bieli pierzasta przystań

wprost na gałęzi jak na wieszakach
stroje się puszą czerwieni smugą
na papiloty zmierzch nić zaplata
babiego lata jedną za drugą

Opublikowano

Pięknie namalowałaś tę jesień, a to o babim lecie - mistrzowskie. Zazdroszczę pędzla.
Przez zabranie jednej sylaby z "na zasuszonych mgłą ścierniskach" rytm się zachwiał. Może "we mgle", bo mgła przecież wilgotna? Pozdrawiam :)

Opublikowano

Moja propozycja (bez rymów też ładnie);)

wrzeciona struny w pożółkłych liściach
ścielą misternie ścieżki
na zasuszonych we mgle ścierniskach
niebo się kładzie niby żartem

zmęczone letniej muzyki graniem
nuty przykrywa chmur rękawiczka
zgęstniała w szarym zwierciadle zaklęć
pierzasta przystań bieli

na gałęziach jak na wieszakach
puszą się stroje smugą czerwieni
na papilotach zmierzch plecie nić
babiego lata

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tajemnica milczenia I   Podejmij je jak sztangę Wydobądź ze środka   Wytrzymaj to napięcie Aż ciszę napotkasz   Melodia Jutrzni II   Płynie ikos, psalmodia Budzą ze snu dźwięki   Nowy dzień się rozpoczął Bogu dajmy dzięki   Klimat refektarza III   Modlitwa, gest i uśmiech Chleb w ciszy rozdany   A milczący brat obok Też przez Boga dany   Moc wspólnoty IV   Trudno czasem z bratem żyć Lustrem jest ci żywym   Ujrzysz wady wszystkie swe Odbiciem prawdziwym   Dar Eucharystii V   Stoją w cichej kaplicy Pod okiem Maryi   Trzy osoby ludzkie Naprzeciw Hostyi   Cud adoracji VI   Kiedy lśni już blaskiem swym Łzą napełnia oko   Serce cicho szlochem drży Wznosząc się wysoko   Zew modlitwy VII   Pobudzony pragnieniem Tęsknotą lub bólem   Zdaje się być wołaniem Za odwiecznym Królem   Dotyk ciszy VIII   Czasem trwa tylko chwilę Bądź jak rzeka płynie   Pokropi lub zanurzy I dyskretnie minie   Rytm pustelni IX   Brzmią Laudesy o świcie Chleb życie i praca   Po nieszporach sen i noc Duch do Pana wraca       *  Powyższy cykl jest owocem mojego pobytu w podlaskiej pustelni w dniach 17-21 czerwca 2026   **  Charmeduła – Krótki utwór wierszowany, zawierający dwie strofy po dwa wersy, z następującą ilością sylab: 7-6 7-6, gdzie wersy sześciosylabowe się rymują.  Pierwsza strofa najczęściej jest w formie pewnej tezy, pytania, druga zaś stanowi puentę do wcześniejszej tezy. Tytuł przyjmuje formę epitetu: rzeczownik – rzeczownik, najczęściej odnosi się do jakieś wartości ogólnej, uczucia, emocji, wrażenia. Podgatunek ten wykrystalizował się na bazie moich eksperymentów w czerwcu 2026.   Pragnę podziękować kilku osobom z koleżeństwa portalowego za Wasze cenne konsultacje i uwagi, dzięki którym powstała definicja, nazwa i mogłem doświadczyć krytyczno-subiektywnego wsparcia. I... zapraszam do eksperymentów nowinkarzy lirycznych, którzy nie boją się reżimu formy ;)
    • Bożeno.. każdy z nas, chyba każdy, wraca do wspomnień... :)
    • @lena2_... piękna modlitwa. Niech nadzieja po upadku, co świt wstaje na nowo.
    • Tak, to podróż w czasie, którą 'zajarzyłam' po.. trzecim.. czytaniu..:)) Pozdrawiam PoeTkę.
    • @Berenika97 bardzo dziękuję :). Cieszę się, że Ci się spodobał
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...