Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam po wakacjach!
Świetne Adaś smile.gif
Widzę, że było całkiem fajnie smile.gif
Wierszyk pierwsza klasa, szczególnie pierwszą zwrotkę super się czyta, chociaż....resztę też, cały jest dobry smile.gif
Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Gość Dawid Ciesla
Opublikowano

Rymy chyba miały razić, bo to jest taki wierszyk nieco cyniczno - sarokastyczno - ironiczny smile.gif

Gość Dawid Ciesla
Opublikowano
CYTAT
kiedy gramy w Go?


Fracie w GO... musimy kiedyś zagrać razem! smile.gif Wielbiam tę grę. Choć nie jestem jakoś specjalnie wyszkolony i zaawansowany... Które macie kyu?
Opublikowano
CYTAT (Dawid Ciesla @ Aug 1 2003, 06:52 PM)
CYTAT
kiedy gramy w Go?


Fracie w GO... musimy kiedyś zagrać razem! smile.gif Wielbiam tę grę. Choć nie jestem jakoś specjalnie wyszkolony i zaawansowany... Które macie kyu?

i co ty na to oyey !


Opublikowano
CYTAT (Dawid Ciesla @ Aug 1 2003, 07:16 PM)
yyyyyyy coś mnie musiało ominąć... co ma Oyey do GO? smile.gif

zainteresowanym polecam wiersz Adama Szadkowskiego
Erotyk Najprawdziwszy

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @infelia Od tyranii sprzątania do lotu sterowcem - z humorem i czułością. Matka szuka rodziny ("mokrą ścierą dam po plecach!"), a ta przygotowuje niespodziankę imieninową. Kontrast "fartuch zaplamiony" - "klasa biznes dookoła świata" i miłość jako wyrwanie z codzienności. świetne!
    • @hollow man Apokaliptyczny obraz upadku cywilizacji. "Najpierw wypłukano z nas złoto" - wydarcie wartości, tożsamości, tego co cenne. Pozostało tylko wegetowanie i życie pozbawione sensu. Pajęczyny tkane w słońcu to piękny, ale tragiczny obraz bezcelowego wysiłku - czekamy "by rosa rozszczepiła światło", szukamy czegoś transcendentnego w wypłukanej rzeczywistości. Kosmos jest obojętny, a może wręcz drwiący. Koniec - "miasto stało się trumną i spłynęło do morza" - brzmi jak proroctwo. Wiersz o końcu, który nie przychodzi z huku, ale z wycieńczenia.
    • @Sylvia Schody w dół bez końca. Bo niektóre zejścia nie mają powrotu. Ściska gardło. Pozdrawiam. 
    • @tetu   Twój wiersz to diagnoza- poezja jako pusty rytuał (kawy brak, nikt nie słucha, losowanie zastępuje wybór) kontra moc prawdziwego słowa. Herbert, Miłosz jako duchy przypominające o powadze. Bardzo mi się podoba. Brałam udział w takim czytaniu w bibliotece - w ubiegłym roku czytaliśmy Kochanowskiego - trudny język, ale nikt nie ziewał. :) Wszyscy trzymali fason.  Fakt, ze też nikt nie pił kawy, bo była tylko woda. :) Pozdrawiam. 
    • Przypominasz bombę skonstruowaną w letnio-jesienne noce czarna wiedźma obracała w grabiach gałęzie szeptał srebrem płacąc ciszą wkupiony w jej istnienie zimne miał oblicze z twojej strony ciemnej po kwiatku pępek miodowy smak z ogonkiem z sadu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...