Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jolu,
a może wieszają na haku,
to co prawda "kultura" niemiecka, ale....
wiersz ciekawy i nastrojowy,
o klasę lepszy od niektórych tutaj,
z przyjemnością czytałem,
jacek.

  • Odpowiedzi 53
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Najważniejsze by się Tobie podobał, to znaczy: byś była dumna ze swojego dziecka

(przynajmniej taki jest mój wgląd na tę, na szczęście, jeszcze nieprodukcję)

Nie, no ja chylę czoła Jolu, naprawdę. Mnie bardzo, chociaż ma taki lekko

wydźwięk historyczny, czego nie lubię w poezji, jednak środki, styl i krótka

forma powalają na kolana.

Zatem uniżony :D,
Mariusz
Mariuszu zapewne jest to jeden z moich najlepszych wierszy,
jestem dumna bez względu na te plusy i minusy na portalu :))
krótka forma i masa treści, lubię takie wiersze co zatrzymują,
skłaniają czytelnika do głębszej refleksji, a ten za taki uważam.
najlepiej wychodzą wydłubane w kilka chwil i bez korekty,
tak mi się rodzą natchnienia chwilą.
właściwie wszystko już było więc historia...
nikt nie wie co będzie za chwilę...
jednak nadzieja, że :)))))

serdecznie - Jola

... przyjdą lepsze czasy :) Napisałaś coś ważnego: że wiersze, z którymi trzeba się

troszkę i ciut więcej pogimnastykować, to zatrzymują na dłuższą chwilę. I tak też z

Twoim wierszem. Bardzo się zdziwiłem, że Lecter wstawił minusa (bo anon wydaje mi się

niewiarygodny) - ja wiem, że to tylko jakieś tam znaki, żeby było fajniej, ciekawiej,

zabawniej, lubimy karać, a tym bardziej biadolić - ale ten wiersz (i nawet nie na mój gust)

jest bardzo dobry, jak wcześniej wspomniałem świtanie poprowadzona odautorska

narracja w imieniu większości, przynajmniej ja się pod nią podpisuję :)

Pozdrawiam
Mariusz
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


be
;)

Świetny komentarz,

be
:)
adekwatny, :)
po czytaniu takich 'wierszy' opadają mi ręce,
i chyba mam szczęście żem kobieta, bo gdybym była facetem opadłoby mi coś innego....

ale de gustibus...etc.... Monsieur Rakoski
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Świetny komentarz,

be
:)
adekwatny, :)
po czytaniu takich 'wierszy' opadają mi ręce,
i chyba mam szczęście żem kobieta, bo gdybym była facetem opadłoby mi coś innego....

ale de gustibus...etc.... Monsieur Rakoski

Na opadanie rąk zalecam jakieś witaminki, a na impotencję - Viagrę.

Pozdrawia
Monsieur Rakoski
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


adekwatny, :)
po czytaniu takich 'wierszy' opadają mi ręce,
i chyba mam szczęście żem kobieta, bo gdybym była facetem opadłoby mi coś innego....

ale de gustibus...etc.... Monsieur Rakoski

Na opadanie rąk zalecam jakieś witaminki, a na impotencję - Viagrę.

Pozdrawia
Monsieur Rakoski
dzięki pseserdecne ;)
wszystko mam pod kontrolą,
jeszcze potrafię odróżnić kichnięcie oraz pierdnięcie od poezji
czego Wszystkim tu obecnym i przytomnym - życzę ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Na opadanie rąk zalecam jakieś witaminki, a na impotencję - Viagrę.

Pozdrawia
Monsieur Rakoski
dzięki pseserdecne ;)
wszystko mam pod kontrolą,
jeszcze potrafię odróżnić kichnięcie oraz pierdnięcie od poezji
czego Wszystkim tu obecnym i przytomnym - życzę ;)

W takim razie muszę zapytać Panią wprost: czym jest poezja?
Opublikowano

Jola to fantastyczna dziewczyna i być może taki swoisty wernisaż
pod jej wierszem nie będzie przez nią mile widziany,
piszę bo sprowokowała mnie zawodniczka o słodkim
nicku f.isia,
przytomny do końca nie jestem po walnięciu trzech luf
ale rozumiem co czytam i piszę,
pobudziło mnie urocze słowo z repertuaru f.isi o powietrznym
opróżnianiu kiszki stolcowej,
f.isia jest amatorką poezji i próbuje nas o tym przekonać,

przypomina mi się język milicyjny tuż przed upadkiem komuny,
pewien milicjant został wezwany do dworcowego bufetu bo jeden
z klientów przesadził z napojami i zachowywał się trochę nieelegancko
szczególnie, że w bufecie balowały również dworcowe damy,
milicjant który wcześniej, zresztą z powodzeniem startował w konkursie
poetyckim resortu, opisał zdarzenie w bufecie następująco:
obwiniony po wyjęciu narzędzia kopulacyjnego,
tryskał moczem po bufecie charcząc przy tym odbytnicą,

tak mi się te dwie postacie jakoś skojarzyły,

jeżeli Jola piszę, że wiersz ma dla niej duże znaczenie
bo powstał w tak zwanym spontanie więc warto to uszanować
i nie znęcać się nad delikatną przecież istotą wiersza
o uroczej Autorce nawet nie wspominając,
jacek,

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Na opadanie rąk zalecam jakieś witaminki, a na impotencję - Viagrę.

Pozdrawia
Monsieur Rakoski
dzięki pseserdecne ;)
wszystko mam pod kontrolą,
jeszcze potrafię odróżnić kichnięcie oraz pierdnięcie od poezji
czego Wszystkim tu obecnym i przytomnym - życzę ;)

f. fisia to narcyzm, więc życzę abyś dostała skrzydeł i poleciała na Parnas, gdyż już przerosłaś Olimp , a zadufanie w sobie to raczej wada i pisarka tego nie mówi lecz jest obiektywna, jak występują u niej cechy samokrytyki, jednak przerosłaś Boga, więc

DUŻE BEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE, aha wystaw wiersz pod tym nickiem czekam pokaż wreszcie Twarz
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dzięki pseserdecne ;)
wszystko mam pod kontrolą,
jeszcze potrafię odróżnić kichnięcie oraz pierdnięcie od poezji
czego Wszystkim tu obecnym i przytomnym - życzę ;)

f. fisia to narcyzm, więc życzę abyś dostała skrzydeł i poleciała na Parnas, gdyż już przerosłaś Olimp , a zadufanie w sobie to raczej wada i pisarka tego nie mówi lecz jest obiektywna, jak występują u niej cechy samokrytyki, jednak przerosłaś Boga, więc

DUŻE BEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE, aha wystaw wiersz pod tym nickiem czekam pokaż wreszcie Twarz

Niechby była samą Nimfą lub Wenus z Milo, to nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności

za swoje słowa. Postawiłem proste pytanie: czym dla komentatorki-krytyczki

(żeby nie było, że dyskryminacja płci, bo teraz jest to modne) jest poezja. Osoba nie

odpowiedziała, bo to konkretne pytanie, a nie pierdzenie i kichanie.

Kompromitacja.

Pozdrawia
Monsieur Rakoski
Opublikowano

Wieczór poetycki super udany, mam wazony pełne kwiatów, w duszy szczęście gra, publiczność nie zawiodła ja też nie :))
Dzięki za obronę wiersza i mojej osoby – bardzo, bardzo wdzięczna – Jola.
Jestem zmęczona więc tak tylko na chwilę tu wpadłam – sorki.
Fisia na złe dni no wiecie… wybaczcie jej, dla mnie takie komy nie mają znaczenia, jeśli chce się kompromitować …
Osobiście wolę ciekawsze zajęcia.
Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję – Jolka.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lisia noga, chętnie to bym się wybrał na taki podwieczorek poetycki :D - w ramach

odchamienia.

A tak na serio, Gombrowicz mniej więcej powiedział: Nie róbcie ze mnie taniego demona.

Zawsze będę po stronie człowieka (nawet po stronie Boga, chociaż nie wierzę), aż do końca

swoich dni
. Ja jestem bardzo dobry człowiek, ale do czasu - byłbym nie sobą, gdybym

nie bronił swoich "racji" i nie stawał w obronie krytycznego, otwartego, a tym samym

zdrowego myślenia.

Bronię tekst - bronię własnych chimer, pociągowych ma się rozumieć.

Sweet dreams
Monsieur Rakoski
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



" Fisia na złe dni no wiecie… wybaczcie jej, dla mnie takie komy nie mają znaczenia, jeśli chce się kompromitować … "

?!

Kociokwik, autorkę można już spisać na straty...

P.S.
Z przyjemnością dołączę do osób skompromitowanych i potwierdzę, że dziełko popełnione przez autorkę, to poetyckie popierdywanie.
Życzę dalszych sukcesów w " wieszaniu na pal życia artysty ".... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






Kociokwik, [color=#FF0000] autorkę można już spisać na straty...[/color]--------------nie można spisać mnie na straty - co to za bzdury pan Lecter pisze i czy to na temat autorki powinno się tu pisać... -Jolanta S.

[color=#FF0000]P.S.
Z przyjemnością dołączę do osób skompromitowanych i potwierdzę, że dziełko popełnione przez autorkę, to poetyckie popierdywanie.
Życzę dalszych sukcesów w " wieszaniu na pal życia artysty ".... ; )[/color]---------proszę sobie dołączyć - autorka nie ma nic przeciw
Lecter piszesz pan bezradne zdania. Nie jestem przedmiotem, który się zużył i należy się go pozbyć. Jestem człowiekiem z krwi i kości takim samym jak pan. Proszę o mnie tak nie pisać. Nie obrażać mojej osoby publicznie. Jeśli lubi się pan kompromitować to może pod swoimi wierszami. Jestem tym bardziej z siebie dumna umierając przez ludzi takich jak pan rodzę się na nowo – silniejsza. Oczywiście użyłam tu metafory, żeby nie było czytelnik taki jak pan powinien zrozumieć te słowa bez wyjaśnień, ale mam wątpliwości więc…

wieszanie na palu życia artysty – oczywiście jest to przenośnia – wieloznaczna przenośnia jak wiele innych w tym dziełku.
proszę o potwierdzenie swoich słów odnośnie autorki poetyckiego popierdywania - proszę pana to jest bezczelność!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






Kociokwik, [color=#FF0000] autorkę można już spisać na straty...[/color]--------------nie można spisać mnie na straty - co to za bzdury pan Lecter pisze i czy to na temat autorki powinno się tu pisać... -Jolanta S.

[color=#FF0000]P.S.
Z przyjemnością dołączę do osób skompromitowanych i potwierdzę, że dziełko popełnione przez autorkę, to poetyckie popierdywanie.
Życzę dalszych sukcesów w " wieszaniu na pal życia artysty ".... ; )[/color]---------proszę sobie dołączyć - autorka nie ma nic przeciw
Lecter piszesz pan bezradne zdania. Nie jestem przedmiotem, który się zużył i należy się go pozbyć. Jestem człowiekiem z krwi i kości takim samym jak pan. Proszę o mnie tak nie pisać. Nie obrażać mojej osoby publicznie. Jeśli lubi się pan kompromitować to może pod swoimi wierszami. Jestem tym bardziej z siebie dumna umierając przez ludzi takich jak pan rodzę się na nowo – silniejsza. Oczywiście użyłam tu metafory, żeby nie było czytelnik taki jak pan powinien zrozumieć te słowa bez wyjaśnień, ale mam wątpliwości więc…

wieszanie na palu życia artysty – oczywiście jest to przenośnia – wieloznaczna przenośnia jak wiele innych w tym dziełku.
proszę o potwierdzenie swoich słów odnośnie autorki poetyckiego popierdywania - proszę pana to jest bezczelność!

A może by tak trochę konsekwencji szanowna pani...
Jak się robi wycieczki osobiste ( Fisia na złe dni no wiecie… wybaczcie jej ), to własnie obraża pani publicznie komentatorkę, czy to na temat komentatorki, powinno się tu pisać ? ; ) Czego oczekuje pani w zamian ?! Autorkę, powtórzę, można spisać na straty, bo nie odnajduję w niej cienia samokrytycyzmu ( na tym etapie słowotwórstwa, niezbędnego ) a wielką podatność na scukrzone dyrdymały plecione przez tutejszych " połetów ". To oznacza trwałe ugrzęźnięcie w grafomańskim bajorku...
Niech mnie pani nie uświadamia " metaforycznie ", bo nie o to chodzi czego pani użyła, tylko z jakim skutkiem, a skutki są kiczowate...

" dla mnie takie komy nie mają znaczenia, jeśli chce się kompromitować …"

Takie pierdoły wypisywane pod adresem, jednego z bardziej wnikliwych i bezstronnych czytaczy orgowych, to rzeczywiście bezczelność ale to cecha nieodłączna od każdego szanującego się grafomana...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Lecter piszesz pan bezradne zdania. Nie jestem przedmiotem, który się zużył i należy się go pozbyć. Jestem człowiekiem z krwi i kości takim samym jak pan. Proszę o mnie tak nie pisać. Nie obrażać mojej osoby publicznie. Jeśli lubi się pan kompromitować to może pod swoimi wierszami. Jestem tym bardziej z siebie dumna umierając przez ludzi takich jak pan rodzę się na nowo – silniejsza. Oczywiście użyłam tu metafory, żeby nie było czytelnik taki jak pan powinien zrozumieć te słowa bez wyjaśnień, ale mam wątpliwości więc…

wieszanie na palu życia artysty – oczywiście jest to przenośnia – wieloznaczna przenośnia jak wiele innych w tym dziełku.
proszę o potwierdzenie swoich słów odnośnie autorki poetyckiego popierdywania - proszę pana to jest bezczelność!

A może by tak trochę konsekwencji szanowna pani...
Jak się robi wycieczki osobiste ( Fisia na złe dni no wiecie… wybaczcie jej ), to własnie obraża pani publicznie komentatorkę, czy to na temat komentatorki, powinno się tu pisać ? ; ) Czego oczekuje pani w zamian ?! Autorkę, powtórzę, można spisać na straty, bo nie odnajduję w niej cienia samokrytycyzmu ( na tym etapie słowotwórstwa, niezbędnego ) a wielką podatność na scukrzone dyrdymały plecione przez tutejszych " połetów ". To oznacza trwałe ugrzęźnięcie w grafomańskim bajorku...
Niech mnie pani nie uświadamia " metaforycznie ", bo nie o to chodzi czego pani użyła, tylko z jakim skutkiem, a skutki są kiczowate...

" dla mnie takie komy nie mają znaczenia, jeśli chce się kompromitować …"

Takie pierdoły wypisywane pod adresem, jednego z bardziej wnikliwych i bezstronnych czytaczy orgowych, to rzeczywiście bezczelność ale to cecha nieodłączna od każdego szanującego się grafomana...
Panie Lecter to nie tak, Fisia napisała u mnie pod wierszem „be” i to wsio, Pan uważa te słowa za dobre komentowanie wiersza i ten minus – oczywiście bardzo uzasadniony przez czytelniczkę - proszę wybaczyć, ale dla mnie to bezczelność. Fisi nie obrażam wręcz przeciwnie, ale Pan mnie nie potrafi zrozumieć, albo nie chce.
Też Pan należy do tutejszych "połetów" szkoda obrażać niewinnych ludzi.
Na straty mnie się nie da, już Panu mówiłam :))
Życzę miłego dnia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A może by tak trochę konsekwencji szanowna pani...
Jak się robi wycieczki osobiste ( Fisia na złe dni no wiecie… wybaczcie jej ), to własnie obraża pani publicznie komentatorkę, czy to na temat komentatorki, powinno się tu pisać ? ; ) Czego oczekuje pani w zamian ?! Autorkę, powtórzę, można spisać na straty, bo nie odnajduję w niej cienia samokrytycyzmu ( na tym etapie słowotwórstwa, niezbędnego ) a wielką podatność na scukrzone dyrdymały plecione przez tutejszych " połetów ". To oznacza trwałe ugrzęźnięcie w grafomańskim bajorku...
Niech mnie pani nie uświadamia " metaforycznie ", bo nie o to chodzi czego pani użyła, tylko z jakim skutkiem, a skutki są kiczowate...

" dla mnie takie komy nie mają znaczenia, jeśli chce się kompromitować …"

Takie pierdoły wypisywane pod adresem, jednego z bardziej wnikliwych i bezstronnych czytaczy orgowych, to rzeczywiście bezczelność ale to cecha nieodłączna od każdego szanującego się grafomana...
Panie Lecter to nie tak, Fisia napisała u mnie pod wierszem „be” i to wsio, Pan uważa te słowa za dobre komentowanie wiersza i ten minus – oczywiście bardzo uzasadniony przez czytelniczkę - proszę wybaczyć, ale dla mnie to bezczelność. Fisi nie obrażam wręcz przeciwnie, ale Pan mnie nie potrafi zrozumieć, albo nie chce.
Też Pan należy do tutejszych "połetów" szkoda obrażać niewinnych ludzi.
Na straty mnie się nie da, już Panu mówiłam :))
Życzę miłego dnia.

Na to liczę i tego serdecznie pani życzę ale proszę się " nie stracać " w wierszach, a nie poza nimi...
: )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jolu, nic się nie przejmuj, tutaj na "Z"-ce jest wielu wybitnie "uzdolnionych" komentatorów, którzy piszą swoje wiersze nie zdając sobie sprawy z badziewnych walorów swojej poezji, ale przecież każdy może pisać i powinien. Nigdzie indziej tak dobrze, jak tutaj, nie wychodzi zachlewianie komentarzowego wybiegu. Takie epitety, jak pierdnięcia, wymioty, kosze, bardzo dobrze charakteryzują miejscowych aborygenów poezji współczesnej. Tutaj w cudowny sposób zamienia się dobre chęci w gnojówkę i pomyje. Twój wiersz nie jest wybitny, ale bez wątpienia nie zasługuje na takie rynsztokowe chluśnięcia. Ja mogę sobie wyobrazić wieszanie na palu
a mam poważne problemy z przełknięciem czerwonych taczek rosnących w ogrodzie czy wyobrażenie sobie żółtej podwodnej piekarni. Sama widzisz, jak wielki jest rozrzut metafor w poezji. Artyści, miłość i prawdziwa poezja są zawsze trendy. Czas upora się z nowomodnym zalewem "ukrytych" romantyków, którzy wyrażają uczucia bez uczuć, brzydzą się tkliwością i ściskają syntetycznymi pancerzami ledwo bijące serce.

oschłe miasta ocal
poeci też chcą żyć
pamiętaj Panie

Twój wiersz zasługuje na czytanie i każdy, kto chce znaleźć w nim poezję, znajdzie na pewno.

Pozdrawiam serdecznie, Centralne Biuro Sił Szybkiego Reagowania, referent Emil Grabicz :)
Opublikowano

No i napędziłeś mi stracha Emilu - teraz będę bał sie cokolwiek skomentować - żeby o 6 rano nie wpadło do mnie CBSSR (Centralne Biuro Sił Szybkiego Reagowania) - i nie rzuciło mnie na glebę, skonfiskowało komputer i skopało psa!

Może jednak naprawdę - "milczenie jest złotem" ( i jedyną rzeczą ze złota, którą kobiety zdecydowanie pogardzają :))

Ale postępując zgodnie z zasadą - "Wstąp do ZOMO, zanim ZOMO nie wstąpi do ciebie" - może wprowadzisz mnie do swojej organizacji?

Założę wtedy we Wrocku przyczółek CBSSR.

Ale ze wszystkim co napisałeś powyżej - zgadzam się w 100% !

Pozdrawiam z Wiosną - Marek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...