Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wyrywają ostatnie ludzkie
dla własnej monety
wieszają na palu -
życie artysty

gardzą miłością bo zabrakło
oschłe miasta ocal proszę
dziwki też chcą żyć –
pamiętaj synu

wieczną chwałę mieć będzie
ostatni umierający liść
płacz brzozy
a teraz idź

  • Odpowiedzi 53
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ach, chlip
- nie ten dział, ał! chlip..
pozdrawiam, przez łzy, Jolu,
kasia
;)
nie trzeba płakać,
na pocieszenie zdradzę Ci Kasiu pewien sekret - mam córkę Kasię - często dla Kasi tracę głowę ;)
pozdrawiam milutko Kasiu :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Stefanie poprawiłam, ale można też wieszać na palu. Nie wiem czy nie lepiej wieszać, bo wbijanie bardzo drastyczny widok - szczególnie wbijanie Azji.
serdecznie - Jola

no jednak niech wieszają i tak jest oki :)))
Opublikowano

,,wbiją na pal -
życie artysty"-- tutaj gubi się wieloznaczność, gdyż ,,wieszają " kojarzy się z

1 życie artysty jako scheda
2-------//--------- śmierć itd

Oceniłem ten wiersz w warsztacie i nie zmieniam zdania

Opublikowano

możliwe, jednak ja bym wybrał przybijają po analizie

dlaczego? ha można wiersz kojarzyć z inkwizycją i poganami, można szukać porównania w ,,Konrad Wallenrod" Mickiewicza ale można i ? Zostawiam dla innych

szacuneczek

be

Opublikowano

Pod wrażeniem, bardzo pod!

1. ekspresyjny,

2. dynamiczny, a zarazem

3. melancholijny,

4. fatyczny, żeby nie było, że

5. illokucyjny :D

"Dziwki też chcą żyć" - ileż w tym ironii oraz sarkazmu, ileż filantropii, buntu i piękna!

Oderwać wzroku niepodobna od ostatniej strofy: no majstersztyk!

A jaka empatia, biedne brzozy, tym bardziej pojedynczy liść (choć wiemy, że w przenośni).

A więc: kopiuj, wklej, drukuj... rozwijam i biegusiem po ramkę :D Do Złotej Kolekcji :D


Gratuluję Jolu, gratuluję!
Mariusz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ach, chlip
- nie ten dział, ał! chlip..
pozdrawiam, przez łzy, Jolu,
kasia
;)
czytelnik niech wyjaśni swoje postępowanie - skopiować czyjś tekst i wstawić minus, tak się nie godzi, a może czytelnik nie potrafi, bo ja kali i nie rozum...
dzięki za minus - Jola
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Mariuszu jestem zachwycona, brak mi słów!!!
Bardzo Ci dziękuję za tak wspaniały...
Najbardziej cieszy, że Tobie się tak podoba :D

Z całym szacunkiem - Jola.

Najważniejsze by się Tobie podobał, to znaczy: byś była dumna ze swojego dziecka

(przynajmniej taki jest mój wgląd na tę, na szczęście, jeszcze nieprodukcję)

Nie, no ja chylę czoła Jolu, naprawdę. Mnie bardzo, chociaż ma taki lekko

wydźwięk historyczny, czego nie lubię w poezji, jednak środki, styl i krótka

forma powalają na kolana.

Zatem uniżony :D,
Mariusz
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Mariuszu jestem zachwycona, brak mi słów!!!
Bardzo Ci dziękuję za tak wspaniały...
Najbardziej cieszy, że Tobie się tak podoba :D

Z całym szacunkiem - Jola.

Najważniejsze by się Tobie podobał, to znaczy: byś była dumna ze swojego dziecka

(przynajmniej taki jest mój wgląd na tę, na szczęście, jeszcze nieprodukcję)

Nie, no ja chylę czoła Jolu, naprawdę. Mnie bardzo, chociaż ma taki lekko

wydźwięk historyczny, czego nie lubię w poezji, jednak środki, styl i krótka

forma powalają na kolana.

Zatem uniżony :D,
Mariusz
Mariuszu zapewne jest to jeden z moich najlepszych wierszy,
jestem dumna bez względu na te plusy i minusy na portalu :))
krótka forma i masa treści, lubię takie wiersze co zatrzymują,
skłaniają czytelnika do głębszej refleksji, a ten za taki uważam.
najlepiej wychodzą wydłubane w kilka chwil i bez korekty,
tak mi się rodzą natchnienia chwilą.
właściwie wszystko już było więc historia...
nikt nie wie co będzie za chwilę...
jednak nadzieja, że :)))))

serdecznie - Jola

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość, jako nieludzka ponad miarę ludzkości,
      gdy uświadamia ci, opróżniając aktywne zbiory,
      kosmetyką nieznanych wejść — nie ma już odwrotu.

       

      Kiedy żyły integruje prądotwórczym pierwiastkiem,
      z nie wiadomo jakiego pochodzenia — tak pomyślisz...
      Na nowy początek pozwalając półkom się obudzić.

       

      Że nadal nie wiesz — jest opór: tej coś świadczy
      w zaprogramowany umysł, ciągątą jałowości do piątki,
      aby zrozumieć prawo jazdy bez trzymanki, ostrożnie!

       

      Kontroluj prędkość, której nie liczy się kilometrem,
      bez opłat za światło płacąc więcej niż pieniądz,
      ale z pożytkiem doświadczenia dla innych w podróży.

      [...]

      Powiedz im, aby za prędko nie wybielali z oka Ziemi...

       

      ________________________________________________________

      __________________________________________________________

       

      Spis treści:

      ***Organiczny intranet

      ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu

      ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce

      ***Gniazdo

      ***Z cieśniny

      ***Jest ich więcej

      ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności

      ***Praktyczny oniryzm — metonimia

      ***W najprostszy sposób wytłumaczę

      ***Nad morzem w Rockanje

      ***Z wyjścia na wejście

      ***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka

      ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ

      ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu

      ***Korektą rzeczywistości

      ***Jest twoja moczarka kanadyjska

      ***Ren ku haiku — kokoro no me

      ***Chociaż raz

      ***Saola — jedna z siedmiu strażniczek

      ***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny

      ***Zwińcie klocki

      ***Do wszystkich antenatów

      ***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga

      ***Gdzie jest Bóg?

      ***Niezniszczalna łodyga z bezludnej wyspy wskrzesza stary mikrofon

      ***Poza kompendium wiedzy

      ***FCE

      ***Hermafrodytyzm

      ***Każdy ma swoją Victorię!

       

      Z aktywnej molekuły przypominającej kształt krzyża (świeży tekst)

       

      Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1 obejrzę:)
    • @Mel666 Bóg - u Ciebie z małej litery - schodzi na ziemię i razem z Nim archaniołowie Michał i Rafał.   To nie jest Bóg z ołtarza - tu przedstawiony jako "bóg",  który pije wino z gwinta pod sklepem.  Ma długie włosy. Ten obraz sugeruje mi, że jest to Bóg, który mieszka z nami, a nie nad  nami.   Aniołowie utracili swoją wiarę w samo "południe dnia świętego". To wymowny obraz. Wszystko się zapadło, zawalił się fundament.   "To twój codzienny bóg", czyli taki, jakiego widzisz. Widzisz go  pod sklepem, a nie jako sacrum.   "Jest bogiem nieporządku, niechlujności i zdziwaczenia" - odczytuję jako bałagan, brud i "odlot".   Nie wymaga ani porządku, bo sam nim nie jest, ani  czystości - sam jest nieporządkiem. To obraz Boga obecnego pod sklepem, nie nad nami.   On nie ocenia - uśmiecha się.   Z całego wiersza wybrzmiewa dla mnie najbardziej: "Tłum klaszcze  w rytm tej  dziwnej gry". Zamiast się modlić - klaszcze. Wszyscy to "kupują".     W kolejnych wersach pojawia się narrator: "Gabriel kręci dokumentalny film". Tu jego rola sprowadza się do  rejestracji rozpadu.   Mamy tu kolejne obrazy: squat, dym i zimne grzejniki.   Wygląda jak reportaż.   Końcowy wers: "Akcja!" jest w moim przekonaniu ironiczny. Tu wszystko jest już skończone.   Starałam się tu  tak ważyć słowa, by nikogo ten komentarz nie uraził . Pozdrawiam serdecznie .
    • Pamiętasz, przyjacielu, gdy będąc dziećmi kwiatów, przeszliśmy przez bramę do sztucznych rajów?   Nie potrzebowaliśmy kluczy od archanioła,  bo mając otwarty umysł  każde drzwi percepcji stoją otworem.    Chcieliśmy iść schodami do nieba albo jechać autostradą do piekła.  To było dla nas bez różnicy.    Las, w którym się zatrzymaliśmy opowiadał nam bajki i narzekał, że dawno nikt się w nim nie powiesił.    Tańczyliśmy na przydrożnych nieskończonościach, żeby złapać stopa  do najbliższej osobliwości.    (Na schodach lub autostradzie trudno złapać stopa)    Ludzie bali się naszego namiotu rozstawionego na stacji paliwowej A przecież każdy był w nim mile widziany    Pamiętasz, przyjacielu, jak napisałam ten piękny wiersz na pudełku od pizzy?   A ty musiałeś na nim machnąć farbami swoją Mona Lisę  – bo rozjechany wzrok nie pozwalał ci zobaczyć małych liter.    Pamiętasz, przyjacielu, gdy rzucaliśmy  kamieniami w nocne niebo?    To był wtedy jedyny sposób,  by dotknąć tej upragnionej przez nas  hollywoodzkiej Alei Gwiazd.   Nie żyliśmy przeciwko temu światu lecz dla świata który jeszcze nie nadszedł.    Nazwaliśmy się Psychonautami Każdy z nas miał swoją własną Misję Apollo  
    • @Nefretete ... kamień spogląda na niebo ogladano go i odrzucano wiele razy  przekazał tyle wiedzy a oni oni nie uwierzyli przemierzył galaktyki i wrócił aby ... ... Pozdrawiam 
    • @Benjamin Artur – dzień niepodobny do nocy... tramontate, stelle!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...