Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

odsłonięte ramię przeciąga wzrok na krawędź przyzwoitości
nie brakuje tam światła pod sukienki abażurem
ześlizgują się dłonie trochę niechcący by szukać zaczepienia
uczucia w podtekście nazw przemijających ulic
nie zapamiętam

Opublikowano

przeciągam wzrok przez odsłonięte ramię na krawędź przyzwoitości
nie brakuje światła pod abażurem sukienki
niby niechcący ześlizgują się dłonie
szukają zaczepienia w uczuciu
w podtekście nazw przemijających ulic
nie zapamiętam


???

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Łagodniej potraktowałaś temat Agato, muszę się zastanowić co dalej czynić.
Podoba mi się taka interpretacja.
Pozdrawiam Krzysiek

Można zaplusować swoją interpretację ? ;)
Można, no to plus :P
Pozdrawiam.
Opublikowano

notka, nawet nie fotka, a ten abażur brzmi komicznie; miała fiszbiny, czy co? taka Ci wyszła balerina i to z bateryjnym zasilaniem pod sukienką, hihihi. nie gniewaj się, ale jak ująłeś, tak czytam.
;)
zdrówki, Krzyś
kaśka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Taka właśnie podmiejska balerina, zasilanie miała słoneczne.:)
Nie gniewam się, bo czytasz jak chcesz, i z tego się cieszę.
Cenię sobie Twoje uwagi.
Zdrówko przyda się bo wiosenna zaraza mnie trawi. Źle się widać konserwowałem.
Fisz i biny! Tranu łyknę.;)
Pozdrawiam Krzysiek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los poskąpił cudów i mocy  Pod władzą Saturna namacalnie surowy  Białko oka nabrzmiałe żyłkami  Człowiek w końcu dotarł do swych granic    Czucie się niekochanym, samotnym, przegranym...   A więc to w takie miejsca przeszłość prowadzi   To całe szalone piękno w wierszach i eksperymenty odbijające piękne i szalone życie Aż do dobitnej depresji, inercji    Czasem jeszcze się zdarza... Piękno  Zachwyt Studium osobnych, rzadkich przypadków    Teraz interesuje mnie Dobro Nie chcę zboczyć ze srogiej drogi  Karma wyjaśnia te szarpiące się losy  Widma Głosy    Mgła - piękna metafora iluzji    Wszystko się zaczęło od Piękna i Iluzji Taki był początek świata  Wymawiałem wtedy marzenia Podczas gdy rozgrywał się dramat    Pauza    Dramat istnienia dusz nazbyt swobodnych  Dusz przypominających podziemnego człowieka  W których gra melodia straty       
    • @Ajar41 Zuzanna w kurorcie w Sopocie Chce płacic w dolarach i złocie  Choć jest wielka dama Pierze majtki sama I wiesza je na każdym płocie.                      
    • Wyruszyły we trzy: Największa Marija Najśmiglejsza Pinta Najdzielniejsza Niña   Hej, hej, jak długi rejs Zbiega i znów się wspina Na stromej fali grzbiet Z piaszczystych wzgórz "Dziewczyna"   Zdobędą Nowy Świat Rozbije się Maria Gdzieś zaginie Pinta Sławna będzie Niña   Rei Lavrador, twój las Szkutnicy zaprzedali "Dziewczyna" czesze lok W lusterku morskiej fali   Karaka Marija Karawela Pinta Najszczęśliwsza Niña Z piaszczystych wzgórz te trzy     Rej Lavrador – Król Rolnik (Dionizy I) obsadził wybrzeża Portugalii lasami, z których drewno wykorzystywano do budowy statków morskich w dobie wielkich odkryć. "Santa María", "Pinta", "Niña" ("Dziewczyna") – uczestniczki pierwszej wyprawy Kolumba.  
    • Na co mi Twoje łzy    I sny    I wszystkie  Smutki świata    One nie przyniosą  Ukojenia    Ani nie zagłuszą Sumienia    Odejdę bez pośpiechu  Jeszcze tej nocy 
    • @kasia652 poruszający wiersz...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...