Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a tak na marginesie
truteń, to stworzenie bardzo tragiczne
gdy rodzi się, już jest półsierotą - trutnie rodzą się z niezapłodnionych jajeczek- swoisty fenomen!
potem ma dużo szczęścia jeśli go nie wytnie pszczelarz i pożyje sobie kilka dni we względnym luksusie
ale i tak nie długo, bo w sierpniu następuje w ulu rzeź trutni, więc zabiją go własne siostry
te osobniki, które będą miały największe szczęście zapłodnią w locie godowym królową, ale...
to będzie ostatnia rzecz w ich życiu, bo przy tej czynności wyprują z siebie flaki

myślę, że nie powinniśmy narzekać, co? ;)

do poczytania :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Niby nie, ale, no wiesz... zależy na jaką "królową" się trafi ;))
Mnie na szczęście moja flaczki (od czasu do czasu) do zjedzenia podaje.
Ciekawa historia z tymi trutniami, nie wiedziałem.
Dzięki, do miłego.
Opublikowano

Podobno, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze!
Kosztował truteń ulęgałkę, pytanie: ile kosztowała ulęgałka?
Potwierdzam; w ulęgałki - soczystość - bardzo powoli wnika,
dojrzała, regionalnie nazywana jest również pierdziołką!
Serdeczności
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ja uwielbiam;) 
    • @Lenore Grey Pięknie. Delikatnie i zmysłowo napisane.
    • @Czarek Płatak   Niesamowicie zmysłowy i lekko niepokojący wiersz. Bardzo podoba mi się to przejście od fizycznego, niemal drażniącego odczucia ("chrzęści", "zgrzyta") do kosmicznej skali połykania gwiazd i śmierci. A kończy świadomym aktem tworzenia i interpretacji ("to przecież twój wiersz"). Bardzo intrygujące ujęcie tego, jak nadajemy barwę własnym lękom czy myślom.  Mocno działa na wyobraźnię!    Moja ulubiona metafora to "połyknij gwiazdę z oceanem"  - przepiekna! 
    • Krzyk ma rym bólu Krzyczysz Nikt nie usłyszy   Cisza zaskakuje Milczysz Nikt nie zapyta   Rozczarowanie Jak smak Gorzkiej herbaty Język pamięta  Smak wstydu  Poczujesz Przełkniesz Czas ukradnie Smak  Osłodzisz nadzieją  I minie.
    • złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona     płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one     mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić     na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem     ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie   ***   niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę   ***     zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej     podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy      to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...