Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zamiast ciebie
słoik kiszonych ogórków
nie dzwoń skoro nie dzwonisz
wystarczy że słoik dzwoni

i podaje mi twoje usta
w zielonej szmince

dobre ogórki
w sam raz
by zjeść i zapomnieć

albo pizgnąć nimi
w zielone

Opublikowano

dobre ogórki
w sam raz
by zjeść i zapomnieć

Widzę tu prawdziwą rewolucję obyczajową, facet zamiast po wódę, sięga po ogórki... ; )
Sympatyczne.

P.S.
Pizgnąć, kojarzyło mi się zawsze z Poznaniem, a tyś Krakus przecież... ? ; )

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pizgnąć? super, zastanawiam się, jaka jest różnica między krakowskim "pizgnąć",
a śląskim "piznońć", jeżeli nie ma, to w pełni na tak, znam takie ogórki, pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Jackududek
szukając w googlach "pizgnąć" natrafiłem na - pizdnąć
drobny niuans, ale wszystkie one- razem z piznąć - znaczą to samo,
i do pewnego rodzaju ogórków - jak najbardziej stosowne:). pozdrawiam
Opublikowano

Nie powiem czy mi się podoba czy nie - jakoś nie mogę jednoznacznie stwierdzić.
Określiła bym go jako 'pierwotny', instynktowny, i męski.
Tak bardzo męski.

Pzdm
:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Jackududek
szukając w googlach "pizgnąć" natrafiłem na - pizdnąć
drobny niuans, ale wszystkie one- razem z piznąć - znaczą to samo,
i do pewnego rodzaju ogórków - jak najbardziej stosowne:). pozdrawiam
Konstanty Ildefons już pokazał ogórkom drogę do sławy, jak one piknie śpiwajo, ale żeby przestały ,no niestety, trza je pizgnąć...pozdrawiam
Opublikowano

Jolanta S.;
- nie chcesz być zjedzona???!
non consumatum nie ma dobrego epilogu...życie nas zjada i w tym cała rozkosz życia;
:))
J.S

f. isia.;
można powiedzieć: kolokwializm.;
można: regionalizm;
:)
J.S

BARBARA Janas;
- to podobnie jak mnie, z tym że to u mnie nałogowe;
opieki życzę św. Patronki-Barbary; Wszystkiego Dobrego! ta święta to niezły łobuz - u nas, w Krakowie łazi po dachu uczelni (AGH);
:))
J.S

Leszek Nord.;
"razi i zgrzyta" - jak się pizgnęło słoikiem to po to, by raziło, a zgrzyta się zębami...
:)
J.S

zak stanisława.;
no właśnie! odwołanie się do prostych zachowań i odruchów nie wymaga sześciu fakultetów, wystarczy dobra obserwacja i pamięć o najbliższych;
pozdrawiam Cię Stasiu!
:)
J.S

H. Lecter.;
- ależ przeciwnie, żadna rewolucja! tradycja pewnych zachowań, utrwalonych pokoleniowo - tak mamy w Krakowie, rzucamy słoikami gdy przesolone, a sięgamy w stresie nie po gorzałkę a po węgrzyna czy inną małmazyję (mołdawskie wina!);

Agata Lebek.;
- "profi-pióro"...
naprawdę? jestem aż tak koniunkturalny?!
J.S

jacekdudek.;
nie ma różnicy, w końcu Śląsk jest sąsiadem Małopolski, a sąsiad sąsiada zawsze zrozumie;
a jak nie zrozumie - zabije...
:)))
J.S

egzegeta.;
egzegeza tekstu nie jest sprzeczna z intencją i jak słusznie zauważyłeś, dla pewnego gatunku ogórków słowo adekwatne;
pozdrawiam
:)
J.S

LadyC.;
kobieta która nie rozumie mężczyzn nigdy nie będzie Lady;
rozumiesz!
pozdrawiam
:))
J.S

Katarzyna Leoniewska.;
a daj mi Boże popularność Osieckiej i jej poetycką charyzmę!
dziękuję!
:)
J.S

Jolanta S.;
Twój powrót jest przezierczy - "złość konsumująca ogórki";
nic dodać!
:)!
J.S

Goliard.;
nie - żadna rewolucja!
jeśli - to na sposób Słowackiego - tylko rewolucja ducha (zmiana paradygmatu!);
krakusy są konserwatywne - niech trwa ewolucja...to czas na wszystko z zachowaniem wszystkiego...
pozdrawiam!
:)
J.S

jacekdudek.;
- nie zaśpiewały?! a jeśli - to dotknięcie mistrza Ildefonsa, bez wątpienia;
nadal obecnego w Krakowie;
:)
J.S

dzie wuszka.;
potwierdzam, ale jak bytować bez problemów?
stąd ich pożądanie....dzwoń!
:))
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, to może być rodzaj przywileju nawet, to właśnie chciałem powiedzieć :)
    • @Berenika97 Tak, rozdźwięk jest w moim przekonaniu :) Pozdrawiam :)
    • @violetta przychodzi mi na myśl "umarła klasa" Tadeusza Kantora... Ale to tylko moje wyobrażenie...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Starzec ;) To zależy w czym. Bo śmiejących się warto naśladować (ale nie należy ich prześladować! :)). Cierpiących nie naśladować ale pomagać im, jak kto potrafi i jakie ma możliwości, to oczywiste. Dzięki, również pozdrawiam:)       @LessLove ... Dziękuję     
    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...