iggy Opublikowano 15 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2009 Dzisiaj jestem szczęśliwa i rzeczy mówią do mnie ostrzej. To tak jakbym była bezboleśnie rozdartą kartką - pomarańczowa kula rozprasza się w powietrzu jednocześnie skupiając się we mnie. Dzisiaj jestem szczęśliwa i dostrzegam granice – za oknem kruszy się podniebny żelbeton i zderza z jednostajnym westchnieniem farelki. To takie szczęście, że chciałoby się uleczyć wszystkie gołębie; by nie musiały już trawić i dawać zatrudnienia grubemu sprzątaczowi, który wylewa wodę i rozmazuje ptasie gówno tak leniwie, jakby właśnie popijał kawę z cynamonem.
BARBARA_JANAS Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Z braku czasu, może nieco lakonicznie ale dobrze się czyta...Trochę niebezpieczne zastosowanie tylu "szczęść" w jednym tekście... Bardzo... ostatnia zwrotka... pomieszanie odchodów z cynamonem... Nieźle...:)) Pozdrawiam...
Bea.2u Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 ptasie gówno z cynamonem?? ratunku !!
paper_doll Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 :) tylko pierwsza. zwiastowała coś dobrego, ale się popsuło. zbyt pretensjonalnie i szczeniacko. P.
iggy Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doprawdy nie widzę tam takiego połączenia. może czytałaś inny tekst?
iggy Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mhmm dzięki za to szczeniacko, po 30-tce to prawdziwy komplement :P
paper_doll Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mhmm dzięki za to szczeniacko, po 30-tce to prawdziwy komplement :P bardzo proszę, komplementy to moja specjalność ;) P.
Bea.2u Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doprawdy nie widzę tam takiego połączenia. może czytałaś inny tekst? zestawiasz ptasie gówno z kawą z cynamonem... czytam po raz drugi i przyznam, że ten klimat ostatniej strofy niezwykle sugestywny. niesmaczny, aczkolwiek dobry :) "To takie szczęście, że chciałoby się uleczyć wszystkie gołębie; by nie musiały już trawić i dawać zatrudnienia grubemu sprzątaczowi" uleczyć na amen. też tak ostatnio miewam. pospieszyłam się z tym minusem, nie jest tak źle. zderzenie nudnej farelki z walącym się żelbetonem tez niezłe. sorrki, postaram się być mniej impulsywna. /b
iggy Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doprawdy nie widzę tam takiego połączenia. może czytałaś inny tekst? zestawiasz ptasie gówno z kawą z cynamonem... czytam po raz drugi i przyznam, że ten klimat ostatniej strofy niezwykle sugestywny. niesmaczny, aczkolwiek dobry :) "To takie szczęście, że chciałoby się uleczyć wszystkie gołębie; by nie musiały już trawić i dawać zatrudnienia grubemu sprzątaczowi" uleczyć na amen. też tak ostatnio miewam. pospieszyłam się z tym minusem, nie jest tak źle. zderzenie nudnej farelki z walącym się żelbetonem tez niezłe. sorrki, postaram się być mniej impulsywna. /b Prawie zawsze kiedy znowu decyduję się tu coś opublikować to potem żałuję, bo tu się wszystko dzieje za szybko - jak w fast foodzie. To bardzo zniechęcające... :( Niewielu potrafi przyznać się do błędu... Szacunek.
Toby Opublikowano 17 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 Może ptasie "bobki" brzmiało lepiej, ale i bez tego dużo ciekawego się tu wydarzyło.
Bea.2u Opublikowano 17 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zestawiasz ptasie gówno z kawą z cynamonem... czytam po raz drugi i przyznam, że ten klimat ostatniej strofy niezwykle sugestywny. niesmaczny, aczkolwiek dobry :) "To takie szczęście, że chciałoby się uleczyć wszystkie gołębie; by nie musiały już trawić i dawać zatrudnienia grubemu sprzątaczowi" uleczyć na amen. też tak ostatnio miewam. pospieszyłam się z tym minusem, nie jest tak źle. zderzenie nudnej farelki z walącym się żelbetonem tez niezłe. sorrki, postaram się być mniej impulsywna. /b Prawie zawsze kiedy znowu decyduję się tu coś opublikować to potem żałuję, bo tu się wszystko dzieje za szybko - jak w fast foodzie. To bardzo zniechęcające... :( Niewielu potrafi przyznać się do błędu... Szacunek. Przykro mi. nie chciałabym, byś żałował/żałowała z mojego powodu. dystans do orga trzeba mieć, wiem coś na ten temat. pozdrawiam i czekam na następny :) /b
kasiaballou Opublikowano 17 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 jak nazwać gówno? może "zapobiegliwie" odchodem? gówno, to gówno, a wiersz ciekawy. pozdrawiam kasia.
iggy Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No też jestem zdecydowanie za tym żeby nazywać rzeczy po imieniu. Dzięki. Pozdrawiam
iggy Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie chodzi o brzmienie tylko o stosunek peela do tej konkretnej rzeczy ;-) "bobki" brzmi neutralnie, a peel ma naprawdę dość ptasiego gówna. Mamy całą gamę słów i nie zawsze jesteśmy tacy święci i poprawni, prawda?
Toby Opublikowano 18 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. myślę że tu nie chodzi o poprawność i świętość tylko o adekwatność / czy też raczej jej brak/ użycia słowa "gówno" w tak dobrym tekście, tyle ode mnie. :)
H.Lecter Opublikowano 19 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2009 Dzisiaj jestem szczęśliwa i rzeczy mówią do mnie ostrzej. To takie szczęście, że chciałoby się uleczyć wszystkie gołębie; by nie musiały już trawić i dawać zatrudnienia grubemu sprzątaczowi, który wylewa wodę i rozmazuje ptasie gówno tak leniwie, jakby właśnie popijał kawę z cynamonem. Wiersz " mówi " z sensem, po wyrzuceniu środka, który jest rozwadnianiem świeżo pozyskanej, ostrości odbioru rzeczywistości.
a._mrozinski Opublikowano 19 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2009 Intrygują mnie wiersze, które łączą piękno i brzydotę, romantyzm i naturalizm. Tutaj mamy na początku cudowną pomarańczową kulę, potem żelbeton, a na koniec wymieszane gołębie (te romantyczne ptaki) i cynamon z gołębiami (tymi prawdziwymi ptakami) i ich gównem. Arek
iggy Opublikowano 22 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślę, że nie zawsze wszystko powinno być "pod linijkę". No ale każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Dzięki za komentarz. Pozdrawiam
iggy Opublikowano 22 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W takim razie dzięki za wciągnięcie się w "intrygę" :-) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się