Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 281
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    106

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. Wiosna odnosi się raczej do zmiany, maki w sensie (miłość) można przynieść także zimą. Dziękuję za wnikliwość i pozdrawiam ślicznie :)
  2. Raczej przypomina wpis do pamiętnika. Jeden wers na dwa słowa, inny na całą stronę. Brak stylistycznych środków poetyckich. Mą duszę, me marzenia, mym życiu, wiersza mego - zamiast moją, moje, moim, mojego. Za wiele zaimków. Wiele pracy przed Tobą, ale nie zrażaj się, dużo czytaj, najlepiej dobrej poezji i komentarzy. Słuchaj tych, którzy zwracają uwagę, mniej tych, którzy chwalą, życzę powodzenia :)
  3. Twój komentarz jest bardzo miły, Waldemarze, kawa dla Ciebie z podziękowaniem :)
  4. @Annie_M Różnie bywa z kondycją psychiczną w życiu. Co niektórzy są ,zaprawieni', stąd może bardziej wytrzymali z radzeniem sobie w życiu ze strachem, przeciwnościami, podejmowaniem decyzji czy troską o jutro. Słodkie i słoneczne wspomnienia lata zawsze będą tylko okruchami w porównaniu z niewiadomą przyszłością. Dzięki za czytanie i komentarz :)
  5. Ogarnęła mnie bezradność i boli. Smutny. Pełno takich obrazków w każdym mieście.
  6. @Silver @Sylwester_Lasotai dziękuję :)
  7. @WarszawiAnka @Marek.zak1 dziękuję i przesyłam
  8. Dzięki Magdaleno, jutro już ,wystąpiło' w pierwszej zwrotce, nie chciałam się powtarzać, ale dziękuję uprzejmie :)
  9. Lubię jesienne wiersze i nie żałuję liści :) nie żegnaj ich z takim żalem spójrz tylko tam, gdzie trzeba wszystkie, gdy umrą to lecą do kałużowego nieba. pozdrawiam :)
  10. Kłamstwo ma krótkie nóżki, jak prawda je oświeci, już go nie ma,
  11. Dlatego z uznaniem patrzę na tych, którzy książkę czytają. Wiesz co Marku, ale już wolę jak nosy mają w tel. niż głośno gadają. Jadę 31 przystanków trolejbusem do pracy, muszę zabierać ze sobą stopery, bo nie da się wytrzymać. Pozdrawiam :)
  12. na zapas w ogromnych ilościach mam strach zaprawiony w słoikach gdy zajrzeć bym chciała do jutra natychmiast się wieczko odmyka nie trzeba łyżeczki widelca myślami wysysam zawartość powietrze gęstnieje duchotą i zmysły lękami się karmią nie cierpię piwnicznych zapasów bo wszystkie są strute paniką i schody zmierzają w kierunku od dzisiaj do kiedyś donikąd nie robię już zapraw na zimę bo może nim skończy się jesień znów przyjdziesz i wiosnę z makami z naręczem uniesień przyniesiesz
  13. Asiu, czytałabym całe noce :) Co do rytmu regularności, nic mnie nie uwierało, nie zaważyłam, nie liczyłam, wciągnął mnie pomysł, temat i klimat. Czasem trafi się wiersz melodyjny, równy, jednak mało w nim poezji, niczym mnie nie wzrusza, jest nazbyt infantylny lub odwrotnie, zawiły i pokręcony, nic po nim nie pozostaje w mojej duszy. Twój mi się wpasował aż zapomniałam o marudzeniu i tak już tym razem zostanie :)
  14. Czy to nie Ty powinnaś być jego słońcem? Upadasz przed nim na kolana... Tęskno i kobieco, ale bałabym się, że już tak zostanie, do końca Waszego świata. Serdeczności :)
  15. Witaj @Enchant dziękuję :)
  16. Oxy, przypadł mi do gustu i serca, bardzo urokliwy. Gdyby wszyscy tak pisali, w ogóle bym nie spała, serdeczności i pozdrowienia :)
  17. @Oxyvia Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :) @Jacek_Suchowicz Dziękuję Jacku, masz złote pióro, ja mam tylko gęsie. Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i jeszcze wiesz dla kogo :)
  18. Z pomysłem :)
  19. @Natuskaadziękuję :)
  20. Ale się rozmarzyłeś, ja bym tam deszcz wolała :) Aż po tajemnic żądze Się rozśmieliłam grzesznie, Pragnęłam zostać makiem Gdybyś to ty... był deszczem.
  21. @Annie_M Będą gwiazdy w oczach :)
  22. To nie był komentarz do treści, tylko do liter, które są mniejsze od pchełek, zaraz poczytam :) Ojej, prawdę mówiąc nie wiem o czym czytałam, może muszę kilkakrotnie wole czy wolę? co to są zole. kwazary? Poddaję się :((
×
×
  • Dodaj nową pozycję...