Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    6 787
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    65

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. ale kot ani miałknie beznadziejny przypadek, nie o kocie, o sobie żeby było ciekawiej między było, a będzie siedzę zatem skleszczona, osobliwość ci mówię jakich mało, eksponat nauczyłam niezgułę chce się pieścić, leniwić, a konkrety w migdałkach nie jesteśmy prawdziwi
  2. Pajączku, nie mogę zapomnieć Kota nie ma kota, nie ma, w mleku się ubabral łasy na śmietankę cały wpadł, makabra i kto teraz myszkę będzie czasem złościł, kto nie będzie dzwonił, gdy miaaał dzwonić? ożżż ty! o wstrętny sierściuchu tyłek tobie strzepię - nieeeprawda, zagłaaaszczę z kim ci będzie lepiej? niech mi kto pomoże odszukać przybłędę oczka niebieściutkie, ogon ze zakrętem tyle dróg na świecie o których nie słyszał ale tylko jedna, jedna taka mysza Pozdrawiam :)
  3. Chyba nitka mi się zerwała, nie mam konceptu. Pozdrawiam.
  4. Oj, emocji było wiele przed napisaniem i jeszcze długo potem. Ale myślę, że najbardziej odebrał je adresat, zresztą nie wiem, chciałam żeby tak było, może słabo się starałam. Dziękuję za plusa, ale na tej półkuli nie mają racji bytu. Pozdrawiam serdecznie :)
  5. rzęsy rozdziwione od tęsknoty złotej jesteś taki cały, przed i teraz, potem? o coś mnie pytali? nie mogłam usłyszeć, oczy rozćwierkane po brzegi w mgławice nie dam się zobaczyć, roznikam się właśnie w cichosrebrno, czekaj, nic nie widzę, jaśniej motyle, motyle, ile… skrzydłopióre, całowałam nieba przed chwilą, lazurem nie wrócę do ciebie, patrz, rosa na skrzydłach nie trafisz, nie dotkniesz, jestem z matowidła
  6. ...i tak, widzicie sami, dach trzeba kłaść z gwarancjami zmyśl mi proszę przy tych malwach śliczną pajęczynę niechby miała dach czerwony i z kominem dymek już się dosyć mój pajączku strachem wynudziłam strasznie straszny być potrafi straszna w strachu siła jestem cała od tych lęczków lekko sfilcowana jeśli masz kosmacik z miętki upleć dla mnie hamak :)
  7. No, jest melodia :) Lekcje odrobione. Co ja zrobię, że tak lubię? Zmykam do pracki, muszę zarobić na atrament.
  8. Bernadettko, miałam się pobawić z Pajączkiem, uprządł mi nową pajęczynkę, jakoś nie mogę, może później. Ale siedzę i gapię się w monitor, nic lepszego w tej chwili nie przychodzi mi do głowy, no i znalazłam Twój wiersz. Nie chcę żebyś pomyślała, że jestem czepialska, robię to (może nie widać) z życzliwości. No więc tak. Masz za sobą liczenie sylab i średniówkę. Myślę, że jeszcze nie wiesz co to są stopy akcentowe. Masz czasem przy czytaniu wrażenie, że jedna sylaba 'nadeptuje' drugiej na nogę? W takich miejscach załamuje się melodia wiersza. Teorię można wykuć na pamięć, to nie jest aż takie trudne, ale można też usłyszeć. Zestroje akcentowe podobne są do akordów muzycznych, sprawiają, że wiersz płynie. Pokusiłam się o małą przeróbkę Twojego wiersza. Tylko poprzestawiałam słowa. Po łbie dostanę, juz to czuję, ale co tam, trudno... ze wschodu aż na zachód wraz z wartkim rzeki biegiem przesyłam ci mą miłość czy dobrze robię?...nie wiem zamykam szare wrota koperty zwykłej, małej choć chciałam w każdym słowie diamentu lśnienie znaleźć w pośpiechu kreślę czułość skrzywionym starym piórem co tylko bazgrać umie lecz dziś naprawdę frunie unosząc się na falach przypływów i odpływów każdemu słowu wydźwięk dziś nada w niemym stylu ozdobna jeszcze wstążka dwa znaczki, stemple blisko och... popatrz zamiast serca włożyłam wiersz...czar prysnął
  9. Pajączku milusi, nie miej do mnie żalu, trzech z bliskiej rodziny leży mi w szpitalu. Nie chce mi się dzisiaj wcale rymem gadać, gapię się bezmyślnie, pióro kleksem spada :/ Pozdrawiam smutno
  10. wywal trochę jaków
  11. Nie ma, nie ma. Położyć spać ciekawość, jak się wyśpi, sama wstanie, pożyje to się dowie. Może być? :)
  12. jutro w twym cichym sennym spojrzeniu dostrzegę wiosny wonny aromat miękko już płyną wokół twej głowy roje motyli aż miejsca nie ma sama sprowadzę wzrok do różnicy między stokrotką małą a bratkiem chociaż sam nie chce znowu szybuje w ciągłej pogoni jak za latawcem (za dużo o sylabę) dotykiem ciepłe barwy odnajdę czerwień twych warg // mą dłoń poparzy (przesunięta śr.warg jest jakieś twarde, źle się kojarzy, jedna sylaba za mało) od czubka palców zawładnięta wiosną zachłysnę się by marzyć (odtąd do przekrojenia, musi leżeć jak te wyżej) ---------------- Dostanę albo po łapach? :) Przepraszam
  13. dobre sobie, wszystko jest kursywą, nie zauważyłam :P Nie uchylać się, bo co? :)))
  14. aaaaaaaaakurat. To my znów na pan i pani? :)
  15. Zostaje, zostaje :) niechże ci się przyśni ogromniasty koszyk, nie wiesz czego? - Wiśni Takich co rwać trzeba, zanim szczęście pryśnie, no i kłębek marzeń, wieeelki oczywiście! Przepiórka tymczasem pryśnie jutro w proso, musi popracować, nie piórem, o zgrozo. Dosyć przedstawienia, gapiów powyganiać, chyba spać pójdziemy, koniec tańcowania (?) :)
  16. Jeszcze noskiem pokręcę. Jest lepiej, bo jest średniówka ale stylistycznie rzecz ma się gorzej. Może zostawię swoje trzy grosze, jak się przydadzą, bez zwrotu proszę :) --------- małe drewniane mam pudełeczko na nim pokrywa, cienka bibuła lecz wieczko domknę z ulgi westchnieniem chyba na nowe muszę uciułać
  17. Ooo! Z myszą nic nie łączy? Ot pająk paskuda, mam być na podczerwień, na drzemkę się udał? Na hurtownie serów! Przeklnę twoje wici! Gdzie są moje szpilki? Niechby jedną chwycić. Wysnuł sobie ,zamiast’ nić z babiego lata, z chmurek mi tu jakieś obietnice składa… - Śpi dalej niebożę, baje srebrne przędzie (…) Zbiegnę do piwnicy po czarniutki węgiel, brewki sobie zrobię, łeb wysztafiruję, na noc dziś nie wracam, śpi mój kot bidulek, (znaczy pająk) papa :)))
  18. Bernadettko, wszędzie dziesiątka ze średniówką po piątej, oprócz ostatniego wersu. Zabrakło cierpliwości czy jak? Ostatni do przeprania, sorki, to szczerze. Reszta, cacy, cmok :)
  19. Witaj Teresko Jakoś przez skórę czuję sentyment do podobnych wierszy, może poczęłam się na ławeczce, kto to wie Nie wiem co poprawić i czy ale zostawię może mój stareńki wiersz pośród starych zmurszałych drzew co bledną już w zapomnieniach, w głębokim cieniu ławeczka… a na niej siadają wspomnienia ludzie nie mogą ich widzieć, to jedno, mniejsze – jest jego, a drugie, smutniejsze – to jej tak siedząc, czekają czegoś czasem przechodzi nadzieja aż z żalu musi zakwilić nad tymi, co śliczne wspomnienia bez siebie tu zostawili
  20. Mam dzisiaj trochę gorszy dzień, taki wiesz, na smutno. Jaki nastrój, taki wiersz. Wyszło jak wyszło. Zdziwiłabym się mocno, gdyby się wszystkim spodobał. Dziękuję i pozdrawiam :) wiem bo czasem miewam też takowe;)..i tak ma byc ponoć:)...samo zycie..trzymaj sie ciepło:):) Bernadetta wiem, że to głupie lecz się trzymam jeszcze zamiast dywanów wytrzepuję wiersze nawet się upić porządnie nie umiem rozlewam atrament durno po nim bzdurzę dziękuję :)
  21. Nie no, stanąłeś na głowie, teraz Cię widać :))) Pozdrowienia dla pomysłowego Adolfika :)
  22. lepiej? nie potrafię, z każdym twoim słowem nosek mi się skraca, myszce utną głowę! jestem zwykła, szara mała i cichutka a zajmuję miejsca tyle, co w paputkach mówisz do mnie - myszko? jeju, ale ładnie łykam bez gryzienia, zraz śliwką wpadnę może warto będzie jak kompot słodziutki? mmm... lecę włożyć szpilki, tymczasem - całuski
  23. niech mnie poeta kocha za wiersze albo najlepiej po prostu za nic, za to, że jestem, (choć to też za coś) wprost poetycznie, wierszem nie splami i nie za żarcie, ani koszule wyprasowane, może być wariat, może mieć fioła, bo ja mam kota, ma kochać wierszem, jak nie? do czarta!
  24. Tak to już bywa na tym świecie, że biali nie cierpią kolorowych, ale wszędzie są wyjątki. Z niedowierzaniem, dziękuję i bez 'pani' proszę. Naprawdę jestem malutka. Pozdrawiam miło :)
  25. życie niestety, nie jest poezją jakże nie kochać niebieskich wzruszeń psia kość, mam dosyć, nie cierpię prozy wierszy mi trzeba, poetę muszę... a za oknem mi grają akordeony 'złoty pierścionek (...) z niebieskim oczkiem na szczęście' :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...