Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 153
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @hehehehe Bardzo dziękuję! :)
  2. @hehehehe Bardzo dziękuję! :)
  3. @Radosław Zgadza się, sama zawsze za "coś dobrego" chcę się odwdzięczyć, bo mam taką potrzebę. Rozumiem to, dlatego zdziwiłam sie słowami tej pisarki.
  4. @Simon Tracy To niezwykła opowieść o miłości, która przekracza granice śmierci. Sposób, w jaki stopniowo budowałeś atmosferę - od spokojnego opisu ogrodu pełnego życia, przez narastające poczucie obecności zmarłej żony, aż po finałowe spotkanie - jest mistrzowski. Szczególnie poruszające jest to, jak ogród staje się przestrzenią pomiędzy światami, miejscem gdzie granice między życiem a śmiercią się zacierają. Bohater przez dwadzieścia lat nie potrafi pogodzić się ze stratą, a jego obsesja na punkcie zmarłej żony przybiera niemal namacalną formę - czy to w postaci ducha zamieszkującego ogród, czy w podobieństwie córki do matki. Zakończenie jest jednocześnie mroczne i piękne - w końcu dostaje to, czego pragnął przez te wszystkie lata - połączenie z ukochaną. Ale pytania, które zostawiasz bez odpowiedzi (kto zakopał mogiłę? jak ciało znalazło się pod ziemią?) sprawiają, że historia nabiera jeszcze bardziej niesamowitego wymiaru. Jest w tym tekście coś z gotyckiego romansu, na pewno z mistrza Poe. Tekst Piękny i przejmujący.
  5. @Radosław Dobrze to ująłeś. Relacja z sobą to rzeczywiście punkt wyjścia do wszystkiego innego. Kiedyś byłam na spotkaniu z pisarką, która twierdziła, że nienawidzi "wdzięczności". Zaprzestała oficjalnie pomagać, bo denerwowały jej wszelkie odruchy wdzięczności, bo nie dla nich to robiła.
  6. @Marek.zak1 Czyli to małżonce należą się podziękowania za to, że zainicjowała najdłuższą dyskusję pod Twoim tekstem! Super! Pozdrawiam. :) @Amber Ziarno i kura - rewelacyjne! I to "czy kura wie" to kwintesencja problemu. A granaty... świetnie, że się zorientowałaś na czas. Dziękuję za ten komentarz, uśmiechnęłam się. Pozdrawiam serdecznie! :) @Christine Bardzo dziękuję! Też spotkałam się z tym proplemem. Pozdrawiam. @lena2_ Serdecznie dziękuję!
  7. @Radosław Masz rację! Ja z tych, co wolą obdarowywać. Może dlatego zauważyłam tylko jeden kierunek.
  8. @tie-break Piękna metafora kawy - coś pozornie prostego i codziennego staje się symbolem troski, ciepła i obecności. Kawa nie jest tutaj tylko napojem - to rytuał, który budzi i ogrzewa, to sposób na bycie dla kogoś, nawet gdy fizycznie się odchodzi.
  9. @hollow man To fajna zabawa. Dla mnie to brzmi jak sms od recenzentki, która zapomniała o najważniejszym zdaniu - "ta historia ma jeszcze jedną warstwę której nigdy nie poznasz" , ale znowu zapomniała dodać " jeżeli nie przeczytasz!"
  10. @hollow man To piękny, melancholijny wiersz o przemijaniu i utracie pewności świata. Twoja narracja jest poruszająca - ukazuje stopniową dezintegrację rzeczywistości. W części "Jutro" - widzę surrealistyczny koszmar - "wybudzony do snu", odwrócenie porządku jawy i snu. "Polerowanie ciszy, żeby nie kwiliła" i psy na łańcuchach to obrazy stłumionego cierpienia. Wiersz może opisywać depresję, demencję albo po prostu egzystencjalną utratę sensu.
  11. @Gosława Wiersz pokazuje Lucynę przez pryzmat męskich spojrzeń - wręcz inwazyjnych. Obraz sukienki, która "kompulsywnie zacierała granice, między nagością a wstydem" jest niezwykle trafny - pokazuje tę wewnętrzną walkę między świadomością własnego ciała a dyskomfortem z tym, jak jest ono postrzegane. Ostatni wers - "jednym ruchem zdzierała próżność na próżno" jest mistrzowski - ta gra słów, ten gest odrzucenia, który ostatecznie nic nie zmienia. Jest w tym rezygnacja, ale też siła. Ma w sobie coś z reportażu i coś z wewnętrznego monologu jednocześnie, bardzo klimatyczny. No po prostu świetnie napisany!
  12. @huzarc Napisałeś przejmującą metaforę uprzemysłowienia i jego upadku. Najbardziej poruszył mnie kontrast między "zbawieniem" a "suchotami" - jak obietnica postępu zamienia się w ruinę. A ta końcówka o tworzywach sztucznych... gorzka diagnoza naszych czasów.
  13. @antonia To pytanie o granicę między marzeniem a rzeczywistością chyba każdy z nas sobie czasem zadaje. Pięknie uchwycone to balansowanie między nadzieją a męczącym czekaniem. Pozdrawiam.
  14. @KOBIETA No działa na wyobraźnię! Pięknie niejednoznaczny. :)
  15. @Alicja_Wysocka Cudnie, że wróciłaś z tą przepiękną subtelnością. To wiersz o wierszu - mówi o czytaniu cudzego tekstu, ale jednocześnie sam staje się tym, co opisuje. Ta gra między "tamtym" wierszem a "tym" tworzy fascynującą pętlę. Pięknie uchwyciłaś tę chwilę niezdecydowania - "nie wie jeszcze czy to już czy tylko się zdaje". To o miłości rodzącej się w niepewności. "latarnia rzucała cienie które tuliły się do siebie wcześniej niż oni" - to jeden z najpiękniejszych obrazów. Cienie są odważniejsze, szybsze, bardziej pewne niż ludzie. Pisanie mogłoby być uwolnieniem, zamknięciem, wyjściem. Ale cudzy wiersz trzyma w tej chwili w stanie ciągłego trwania w niedopowiedzeniu. Piękny wiersz z nutą melancholii. :)) Pozdrawiam i Wszystkiego Najlepszego w 2026. :))
  16. @andrew Nie bądź zły na tę "przyjaciółkę", Co przypomni ci o przyjemności. A są pokusy znacznie gorsze, Co prowadzą w mroki ciche.
  17. @Radosław Wiersz wyraża coś pięknego - uczucie wdzięczności tak głębokie i wszechogarniające, że poeta czuje się bezradny wobec zadania jego opisania. "Tyle serca" to tutaj ogrom wdzięczności, który przepełnia, ale wymyka się słowom. To uczciwe przyznanie, że niektóre uczucia są zbyt wielkie, by je ubrać w język. Tak to rozumiem. Pozdrawiam.
  18. @Radosław Bardzo dziękuję! To trudne zagadnienie, ale masz rację - terapia i oparcie w innych osobach, rodzinie jest sposobem. Pozdrawiam.
  19. @tie-breakTak, dokładnie ten przypadek!
  20. @Leszczym Rozumiem! Chcesz uznania za swoją prawdziwą twórczość, nie za dostosowanie się do cudzych oczekiwań. To klasyczne napięcie między autentycznością a komercyjnym sukcesem. To chyba dotyczy wielu twórców - dylemat między pozostaniem wiernym swojej wizji a pisaniem tego, co "powinno się" pisać, by otrzymać uznanie establishmentu. Pozdrawiam. :)
  21. @tie-break W sumie to teraz, po pewnym doświadczeniu, też bym nie umiała pomóc. Rozmowa z rodzicem, który sam jest pod wpływem narcystycznego małżonka - czasami nie ma sensu - nawet gdy powołuje się na dobro dziecka. Ta kobieta, o której wspominałam - zawsze rozkładała bezradnie ręce.
  22. @Leszczym W sumie masz rację! Lekkie tematy dają więcej radości, zwłaszcza te przeplatane śmiesznymi historiami. Nasłuchałam się różności podczas spotkań z rodziną - żadnych poważnych narzekań, totalny reset. :)
  23. @andrew Bardzo dziękuję za komentarz - takie manipulacje działają w obie strony, myślę, że nie piekło pokochały, ale diabła, który udawał anioła. Pozdrawiam. @tie-breakJa z literatury i szkolenia. Ale też poznałam taką rodzinę - dość zamożną i całkowicie zniewoloną kobietę, matkę trojga dzieci. To było na początku mojej pracy i nie wiedziałam jak pomóc.
  24. @Charismafilos Bardzo dziękuję! Cieszę się, że się spodobał. :) Pozdrawiam. @tie-break Bardzo dziękuję! Twój komentarz bardzo mnie poruszył. Piszesz o tym z taką znajomością tematu, że aż czuć w tym prawdziwe zrozumienie. Dziękuję, że poświęciłaś czas na tak uważną lekturę. Pozdrawiam. :) @Leo Krzyszczyk-Podlaś @infelia @Simon Tracy @beta_b @Lenore Grey Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)
  25. @violetta Bardzo dziękuję! Masz rację! Pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Marku, zgadzam się z Tobą całkowicie. Mój wiersz nie jest nawiązaniem do Twojego tekstu, ale chciałam zachować ciągłość przyczynowo-skutkową. Gdyby nie twój utwór, Michał nie napisałby swoich komentarzy. A w jednym z nich poruszył kwestię manipulacji emocjonalnej. I to zainspirowało mnie do stworzenia tego wiersza (w zasadzie to dwóch). Poza tym przeczytałam niedawno świetny thriller psychologiczny "Pomoc domowa" autorstwa Freidy McFadden, w którym jedno z małżonków w niesamowity sposób manipuluje drugim. Polecam, bo to inteligentnie i niebanalnie opowiedziana historia. Pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! :)) Tak, to o tym - ale czy to prawdziwa miłość? Raczej miłość do władzy nad drugim człowiekiem. Pozdrawiam. @huzarc Bardzo dziękuję! Słowa bez znaczenia dla wypowiadającego mogą boleśnie ranić odbiorcę - zgadza się! Pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Czasami tak jest! Pozdrawiam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...