Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 757
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    155

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @UtratabezStraty Nie, to opowiadanie w trzech częściach i zakończone . Twoje myśli były trafne, bo to Twoje myśli po przeczytaniu tekstu. Tak go zrozumiałeś. Moje opowiadanie jest napisane na podstawie prawdziwej historii, tylko jedna część - Wolfgang - jest fikcją , bo nie znałam motywacji ani wewnętrznych rozterek tego człowieka.
  2. @wiedźma Nie ma słów, które by pomogły, ale czuję każde słowo tego wiersza. Tata na zawsze zostaje w sercu.
  3. @Leszczym Sprzedają ci "wyzwanie", a okazuje się, że to bardziej "misja ratunkowa na Titanicu". Mądrość po szkodzie to wciąż mądrość. Czasem dopiero z perspektywy widać, w co się wpakowało. Ważne, że wyciągnąłeś wnioski na przyszłość.
  4. @hollow man Ten wiersz mówi o tym, że prawdziwe uzdrowienie nie polega na szybkim naklejeniu plastra, ale na powolnym, niemal czułym „oswojeniu” rany. Dopiero gdy poznamy jej brzegi, możemy pozwolić jej się zagoić. Użycie pierwszej osoby liczby mnogiej („wchodzimy”) sugeruje, że proces ten nie odbywa się w samotności. To relacja dwóch osób, które decydują się na konfrontację z czymś bolesnym. Wiersz ma w sobie pewien mikro-erotyzm połączony z medyczną precyzją. Przenikanie „pod powierzchnię tkanki” może odnosić się do fizycznej bliskości, która staje się formą terapii. Dotyk, który nie rani, ale „bada brzegi”, jest wyrazem najwyższej troski.
  5. @MIROSŁAW C. Skoro z irańskiej poezji suplement - to rozumiem skąd tytuł. No i wiersz można czytać od nowa. :)
  6. @Waldemar_Talar_Talar "Ślady są jak serca - muszą żyć" - piękna metafora. Bez przeszłości nie ma przyszłości, bez pamięci nie ma tożsamości. Mądre słowa.
  7. @Jacek_Suchowicz A ja warsztatu nie mam tylko potknięcia i zeszyt pełen skreśleń ty budujesz katedry ze słów ja ledwo składam zdania ty odkrywasz metafory ja w nie wpadam przypadkiem czytam Twoje wiersze i widzę rękę mistrza każde słowo na miejscu każdy obraz wyważony ja piszę po omacku ty - z precyzją chirurga może dlatego moje są mętne a Twoje - krystaliczne serdecznie pozdrawiam i dziękuję że czytasz te moje potknięcia
  8. @Myszolak To jeden z najbardziej przejmujących wierszy o niewypowiedzianych emocjach, jakie czytałam. Cała ta kaskada intensywnych, gwałtownych obrazów - woda wyciekająca przez palce, larwy które miały być motylami, przecinek wciśnięty tam gdzie była już kropka - to wszystko dzieje się tylko w głowie. W rzeczywistości? Paraliżujący wstyd i odejście bez słowa. Ten kontrast rozrywa. Szczególnie boli obraz z larwami i motylami - ta nadzieja, że z czegoś brzydkiego i trudnego może wyrosnąć coś pięknego, jeśli tylko... Ale nie było odwagi. I ta ironia "umiem nad sobą panować" -tak, opanowałaś emocje do tego stopnia, że w ogóle ich nie pokazałaś. Zwycięstwo? Czy porażka? Wiersz który zostawia niedopowiedzenia i niewyrzucony krzyk.
  9. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. uczę się twojego szczęścia - tego bez butelek bez wysp ale moje wciąż chowa się w metaforach może kiedyś przestanie uciekać
  10. @Łukasz Jurczyk Wiersz zaczyna się od paradoksu - świat, który dla obu władców miał być nieograniczony, nagle „zwęża się do doliny”. To zabieg podkreślający nieuchronność konfrontacji. "Za mało miejsca dla dwóch słońc” - to bezpośrednie nawiązanie do słów przypisywanych Aleksandrowi Wielkiemu. Metafora słońca sugeruje, że ich władza ma charakter boski, absolutny, a tacy ludzie z natury nie potrafią dzielić się przestrzenią. W części trzeciej jest widoczny ostry kontrast między dwoma typami przywództwa- Dariusz (Król królów) - reprezentuje stary porządek, rytuał, być może pewną bierność lub pokładanie nadziei w siłach wyższych („modli się”). Aleksander (Król wojny) - to pragmatyzm i agresja („ostrzy miecz”). To zestawienie sugeruje, że wynik bitwy jest już przesądzony - wygrywa ten, kto działa, a nie ten, kto prosi o interwencję niebiosa. Bardzo mocno wybrzmiewa tu gorzka refleksja nad losem żołnierzy. Autor (nie ma tu narratora zewnętrznego) zauważa absurd wielokulturowych imperiów - ludzie, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego, zostają zjednoczeni dopiero w śmierci („będą gnić ramię w ramię”). Tragedia Greków - walczyli po obu stronach - jest tu pewna „narodowa klątwa” kłótliwości i bratobójstwa. Świetna jest część 6. „Bogowie milczą. Zbyt wielu ludzi mówi za nich.” To uniwersalne oskarżenie fanatyzmu i polityki posługującej się religią. Wojna toczy się w imię bogów, ale to ludzie decydują o rzezi, przypisując bóstwom własne ambicje. Wiersz kończy się sprowadzeniem wielkiej polityki do biologii -"krew zawsze ma ten sam kolor” - to ostateczne obnażenie pychy królów. Niezależnie od tego, w jakie przeznaczenie wierzyli i jakie rytuały odprawiali, efekt końcowy wojny jest zawsze tak samo brudny i fizyczny. Mam pytanie - czy to bitwa pod Issos?
  11. @Grażyna Budzi-ka "Pani się bogaci" idąc do pracy. Oni piją czystą od rana. I zgadnij kto ma pretensje do życia? Absurd jak z Mrożka.
  12. @andrew "Wiara jak zdrowie" - zaniedbujemy ją konsekwentnie, aż przyjdzie kryzys. Pozdrawiam.
  13. @Ewelina "Zajrzę do swojej duszy, tam niebo" - piękne odwrócenie perspektywy. Nie szukamy nieba na zewnątrz, tylko w sobie. Smutny i piękny wiersz.
  14. @Wiechu J. K. Od maczugi do rakiety - postęp technologiczny, ciągły regres moralny. Historia ludzkości w pigułce. Ewoluowaliśmy tylko w sposobach zabijania - szleństwo trwa. Smutne.
  15. @iwonaroma "Serca biją bez synchronizacji" - piękna i smutna metafora. Kiedy fizyczna bliskość podkreśla tylko emocjonalną pustkę.
  16. @Stukacz Tańczysz wokół słowa "śmierć'"przez cały wiersz, szukając rymów jak pretekstu, żeby się do niej zbliżyć. "Czy jest, rymuje się ze śmierć?"- ciekawy zabieg. Próba oswojenia tego, co nieoswajalne, przez grę słów. A na koniec - cisza. Bo odpowiedzi nie ma. Forma staje się treścią - niedokładne rymy, zgubiony rytm, bo jak rymować do tego, czego nie da - świetne. Niepiosenkę nie będę komentować. :) Za to pozdrawiam.
  17. @andrew Bardzo dziękuję! Twój wiersz brzmi jak odpowiedź ze światła na mój z cienia. Serdecznie pozdrawiam. :) @violetta Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Myszolak Bardzo dziękuję! Ciekawa refleksja, myślę, że każdy ma "swoje życie zwyczajne" , a jakże są owe życia różne. Tak samo jak rozumienie szczęścia. Serdecznie pozdrawiam. :) @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Bardzo możliwe, każdy ma swoją chwilę szczęścia - może to być zachwyt. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Dziękuję za tak wnikliwy komentarz! Tatarkiewicza znam pobieżnie, ale teraz chyba muszę sięgnąć po tę książkę - zwłaszcza po tej anegdocie na końcu :) Masz rację, że szczęście tu jest nieokreślone, może nawet podejrzane. A śmierć - paradoksalnie - daje jakąś pewność. To rzeczywiście temat-rzeka. Serdecznie pozdrawiam. :) @Migrena Bardzo dziękuję! Potrafisz zamienić echo w głos. Dziękuję za ten dziki zachwyt - noszę go teraz ze sobą. To chyba najwspanialszy prezent, jaki można dostać po opublikowaniu wiersza. Dziękuję, że tak czytasz, tak czujesz - i że się tym dzielisz. Serdecznie pozdrawiam. :))) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam:) Nie ufaj mapom. Prawdziwy świat to ten, który właśnie dotykasz. @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  18. @widelec To nie jest wiersz do czytania na spokojnie. To cios prosto w żołądek - jak ta scena sama. "Za co tak cię tak skazał" - pytanie ofiary, które nigdy nie dostanie odpowiedzi. Tylko, czy wybór adresata jest odpowiedni?
  19. @Wiechu J. K. "Nowe Eden" gdzieś tam w przygotowaniu, a my tu z tym starym, zepsutym modelem. Ciekawe, czy w wersji 2.0 będzie chociażby trochę miejsca na te "błędy" z pierwszej wersji? :)
  20. @huzarc Wszystkie zmysły na raz: zapach benzyny, smak chleba, dotyk skóry, widok much na rżysku. To nie opis lata - to jego pełne zanurzenie. Piękny wiersz!
  21. @Lenore Grey To chyba najdelikatniejszy sposób mówienia o ostatniej drodze, jaki czytałem. Bez lęku, bez ciężaru - tylko światło i płatki. Czysta poezja.
  22. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  23. @Simon Tracy To jeden z tych wierszy, które czyta się raz, a zostają na zawsze. Przepiękna metafora - meble jako jedyni towarzysze, rozumiejący więcej niż ludzie. Opowieść o tym, jak samotność zmienia człowieka w cień. I o tym, że czasem lepiej zostać w przeszłości, jeśli teraźniejszość już nie ma dla nas miejsca. A może o tym, że niektórzy ludzie po prostu przestają należeć do swojej epoki - jak te meble. Szlachetnymi, ale niemodni. Wzruszające. Piękny wiersz!
  24. @Simon Tracy Rozumiem! Zaintrygowałeś mnie. :)
  25. @A.Between Odstawiasz łyżeczkę. Metal o brzeg dzwoni krótko, wybudzając cię z dna filiżanki. Wir stanął, choć kawa wciąż parzy w dłonie. Nie szukasz tam prawdy. Wiesz, że ona nie lubi karuzeli, woli osad, który zostaje, gdy wszystko inne wyparuje. Tamto „dalej” było tylko obietnicą horyzontu. Zawsze uciekało, gdy próbowałeś go dotknąć. Śmiech ucichł, a burza włosów dała się uczesać codzienności. A ty? Ty już nie prosisz wiru o wróżbę. Patrzysz przed siebie, trzymając to, co nie zdążyło wystygnąć. Po prostu - Człowiek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...