Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 138
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @andrew Celebrujesz moc słowa jako siły duchowej i etycznej. Szczególnie interesujące jest rozróżnienie w ostatniej strofie - Słowo "nie nakazuje" ale "wskazuje prawdę". To subtelne podkreślenie wolności człowieka.
  2. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Virtus in medio stat. Pozdrawiam :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! :) Też tak można. Ale ja tak głęboko nie sięgam. Staram się pochopnie nie oceniać negatywnie, nie plotkować, źle nie mówić o innych , a zarazem nie być pod wpływem silniejszych osobowości, które mogłyby mi narzucać swój styl życia czy swoje poglądy. Tylko tyle. :) @CharismafilosBardzo dziękuję! To siła i słabość języka. Można bawić się wieloznacznością, różnie interpretować. Ale często "język nie mówi tego, co pomyśli głowa". "cień" - to metafora, to rzucanie na kogoś złych opinii wśród innych ludzi, a drugi raz "cień" to bycie wycofanym, poddać się dominacji innych osób. @Amber Bardzo dziękuję! Podoba mi się "życie bez cienia wątpliwości" :) a także Podoba mi się życie - bez cienia wątpliwości. :)
  3. @tetu Bardzo dziękuję! Słusznie! Pozdrawiam. :) @Charismafilos Dziękuję! Też prawda! Pozdrawiam. :) @piąteprzezdziesiąte @Christine Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)
  4. @KOBIETA Bardzo dziękuję! Dzięki za podpowiedź - film Smarzowskiego muszę teraz zobaczyć! :) @Sylwester_Lasota Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @Marek.zak1No i tak jak Hitchcock wywołałeś trzęsienie ziemi. :)
  5. Tak żyć, aby nie rzucać cienia na innych a zarazem nie być w cieniu.
  6. @Simon TracyNo nie wiem, czy aż tak daleko. Nie jestem krytykiem literackim, ale wiem, że Twoje teksty bardzo mi się podobają, czasami nawet bardziej ...
  7. @piąteprzezdziesiąte Świetne! Jan otrzymał karę za kradzież, ale już całusa nie zwrócił. :) Pozdrawiam
  8. @lena2_ To piękny, kontemplacyjny wiersz o świadomym życiu i pokorze wobec tego, co przekracza nasze rozumienie. Uchwyciłaś coś bardzo ważnego - tę równowagę między aktywnym uczestnictwem w życiu a uznaniem granic naszego poznania. Jest zgoda na tajemnicę, na niewytłumaczalne, przy jednoczesnym zaangażowaniu w "rozpoznawanie drogi w sobie". Niezwykła poezja! Pozdrawiam.
  9. @Kamil Olszówka Twój wiersz to bardzo emocjonalny komentarz do pożaru zabytkowego kościoła w Amsterdamie podczas sylwestra, utrzymany w tonie publicystycznym. Poruszyłeś w nim wiele aspektów - żal po utracie pięknego i historycznego znaczenia świątyni, interpretację polityczną, niepokój o przyszłość. To bliżej jest do manifestu, w którym wyrażony jest lęk części społeczeństwa. Piękne i budujące zakończenie. Choć ogień niszczy mury, to - jak słusznie zauważasz - fundamenty dziedzictwa są w nas i pozostają niewzruszone. Oby ta „iskierka nadziei” z ostatnich strof stała się impulsem do odrodzenia dobrych wartości, które budowały nasz kontynent. Pozdrawiam.
  10. @Simon Tracy Szczerze - gdybym nie wiedziała, że Ty jestem autorem, od razu bym obstawiła, że to tekst E.A. Poe.
  11. @hehehehe Bardzo dziękuję! :)
  12. @hehehehe Bardzo dziękuję! :)
  13. @Radosław Zgadza się, sama zawsze za "coś dobrego" chcę się odwdzięczyć, bo mam taką potrzebę. Rozumiem to, dlatego zdziwiłam sie słowami tej pisarki.
  14. @Simon Tracy To niezwykła opowieść o miłości, która przekracza granice śmierci. Sposób, w jaki stopniowo budowałeś atmosferę - od spokojnego opisu ogrodu pełnego życia, przez narastające poczucie obecności zmarłej żony, aż po finałowe spotkanie - jest mistrzowski. Szczególnie poruszające jest to, jak ogród staje się przestrzenią pomiędzy światami, miejscem gdzie granice między życiem a śmiercią się zacierają. Bohater przez dwadzieścia lat nie potrafi pogodzić się ze stratą, a jego obsesja na punkcie zmarłej żony przybiera niemal namacalną formę - czy to w postaci ducha zamieszkującego ogród, czy w podobieństwie córki do matki. Zakończenie jest jednocześnie mroczne i piękne - w końcu dostaje to, czego pragnął przez te wszystkie lata - połączenie z ukochaną. Ale pytania, które zostawiasz bez odpowiedzi (kto zakopał mogiłę? jak ciało znalazło się pod ziemią?) sprawiają, że historia nabiera jeszcze bardziej niesamowitego wymiaru. Jest w tym tekście coś z gotyckiego romansu, na pewno z mistrza Poe. Tekst Piękny i przejmujący.
  15. @Radosław Dobrze to ująłeś. Relacja z sobą to rzeczywiście punkt wyjścia do wszystkiego innego. Kiedyś byłam na spotkaniu z pisarką, która twierdziła, że nienawidzi "wdzięczności". Zaprzestała oficjalnie pomagać, bo denerwowały jej wszelkie odruchy wdzięczności, bo nie dla nich to robiła.
  16. @Marek.zak1 Czyli to małżonce należą się podziękowania za to, że zainicjowała najdłuższą dyskusję pod Twoim tekstem! Super! Pozdrawiam. :) @Amber Ziarno i kura - rewelacyjne! I to "czy kura wie" to kwintesencja problemu. A granaty... świetnie, że się zorientowałaś na czas. Dziękuję za ten komentarz, uśmiechnęłam się. Pozdrawiam serdecznie! :) @Christine Bardzo dziękuję! Też spotkałam się z tym proplemem. Pozdrawiam. @lena2_ Serdecznie dziękuję!
  17. @Radosław Masz rację! Ja z tych, co wolą obdarowywać. Może dlatego zauważyłam tylko jeden kierunek.
  18. @tie-break Piękna metafora kawy - coś pozornie prostego i codziennego staje się symbolem troski, ciepła i obecności. Kawa nie jest tutaj tylko napojem - to rytuał, który budzi i ogrzewa, to sposób na bycie dla kogoś, nawet gdy fizycznie się odchodzi.
  19. @hollow man To fajna zabawa. Dla mnie to brzmi jak sms od recenzentki, która zapomniała o najważniejszym zdaniu - "ta historia ma jeszcze jedną warstwę której nigdy nie poznasz" , ale znowu zapomniała dodać " jeżeli nie przeczytasz!"
  20. @hollow man To piękny, melancholijny wiersz o przemijaniu i utracie pewności świata. Twoja narracja jest poruszająca - ukazuje stopniową dezintegrację rzeczywistości. W części "Jutro" - widzę surrealistyczny koszmar - "wybudzony do snu", odwrócenie porządku jawy i snu. "Polerowanie ciszy, żeby nie kwiliła" i psy na łańcuchach to obrazy stłumionego cierpienia. Wiersz może opisywać depresję, demencję albo po prostu egzystencjalną utratę sensu.
  21. @Gosława Wiersz pokazuje Lucynę przez pryzmat męskich spojrzeń - wręcz inwazyjnych. Obraz sukienki, która "kompulsywnie zacierała granice, między nagością a wstydem" jest niezwykle trafny - pokazuje tę wewnętrzną walkę między świadomością własnego ciała a dyskomfortem z tym, jak jest ono postrzegane. Ostatni wers - "jednym ruchem zdzierała próżność na próżno" jest mistrzowski - ta gra słów, ten gest odrzucenia, który ostatecznie nic nie zmienia. Jest w tym rezygnacja, ale też siła. Ma w sobie coś z reportażu i coś z wewnętrznego monologu jednocześnie, bardzo klimatyczny. No po prostu świetnie napisany!
  22. @huzarc Napisałeś przejmującą metaforę uprzemysłowienia i jego upadku. Najbardziej poruszył mnie kontrast między "zbawieniem" a "suchotami" - jak obietnica postępu zamienia się w ruinę. A ta końcówka o tworzywach sztucznych... gorzka diagnoza naszych czasów.
  23. @antonia To pytanie o granicę między marzeniem a rzeczywistością chyba każdy z nas sobie czasem zadaje. Pięknie uchwycone to balansowanie między nadzieją a męczącym czekaniem. Pozdrawiam.
  24. @KOBIETA No działa na wyobraźnię! Pięknie niejednoznaczny. :)
  25. @Alicja_Wysocka Cudnie, że wróciłaś z tą przepiękną subtelnością. To wiersz o wierszu - mówi o czytaniu cudzego tekstu, ale jednocześnie sam staje się tym, co opisuje. Ta gra między "tamtym" wierszem a "tym" tworzy fascynującą pętlę. Pięknie uchwyciłaś tę chwilę niezdecydowania - "nie wie jeszcze czy to już czy tylko się zdaje". To o miłości rodzącej się w niepewności. "latarnia rzucała cienie które tuliły się do siebie wcześniej niż oni" - to jeden z najpiękniejszych obrazów. Cienie są odważniejsze, szybsze, bardziej pewne niż ludzie. Pisanie mogłoby być uwolnieniem, zamknięciem, wyjściem. Ale cudzy wiersz trzyma w tej chwili w stanie ciągłego trwania w niedopowiedzeniu. Piękny wiersz z nutą melancholii. :)) Pozdrawiam i Wszystkiego Najlepszego w 2026. :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...