-
Postów
6 757 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
155
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Wyspy szczęśliwe
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Bardzo dziękuję! Wow! To jeden z najpiękniejszych komentarzy, które otrzymałam. To jeden z tych komentarzy, które pomagają pisać dalej. Serdecznie pozdrawiam. :) @huzarc Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) -
@Starzec Lubię Twoje żarty. Wikipedia nie przyjmie tak zagmatwanych definicji. :) Ale bardzo dziękuję! :)))
-
protokół reanimacyjny
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Czytam Twoje słowa i myślę - jak odpowiedzieć na podziękowanie, które samo w sobie jest wierszem? Powiem prosto: Twój tekst sprawił, że poczułam, że to ma sens - to czytanie między wierszami. I że ty, Jacku , po drugiej stronie - nie tylko przyjmujesz ten rodzaj uwagi, ale tak pięknie komentujesz. I dziękuję Ci za to. A co do karetki pogotowia - cóż, jeśli już mam być panią doktor, to chyba z tych, co czasem sami potrzebują resuscytacji :) Także wzajemnie ściskam i cieszę się, że nasze słowa się spotkały. -
@Nata_Kruk Serdecznie dziękuję! Muszę mieć nadzieję, że się uda. Również życzę pięknej wiosny. Pozdrawiam. @iwonaroma Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
Słyszałam o wyspach szczęśliwych - jak o narkotyku dla znużonych dusz. Podobno niebo nie cierpi tam na zaćmienia, nie krztusi się czarnym światłem. Mówią, że bogowie odeszli stamtąd z elegancją, w rękawiczkach milczenia, zostawiając tylko zapach kadzidła i chłód marmurowych stopni. Żadnego manifestu. Żadnej skargi. Jedynie doskonałą obojętność. Odnaleźć je - to pewnie tylko rzemiosło złudzeń, kilka metafor rzuconych na wiatr i odrobina zachwytu. A może uczyć się pływać w wodzie o barwie starego wina, nie oczekując zbawienia, nie domagając się sensu i tonąć - z nienaganną postawą. Szczęście jest mętne. Śmierć - konkretna. Reszta - to zbędne światło.
-
@Starzec Zagadki są bezpiecznymi miejscami, ponieważ stanowią mikrokosmosy oparte na sprawiedliwych regułach, gdzie każda niewiadoma ma swoją odpowiedź. Zagadka to „laboratorium porażki”. Możesz błądzić, mylić się i zaczynać od nowa nieskończoną ilość razy, a świat wokół Ciebie pozostaje nienaruszony. To sprawia, że jest to miejsce wolne od lęku przed oceną. :)
-
@Konrad Koper Dwie strony, dwa końce... i nagle topologia psuje cały układ. Podoba mi się to zawieszenie. Wstęga Mobiusa jako odpowiedź na dualizmy.
-
@Grażyna Budziszewska To "zima z dachu rynną ucieka" to ładny, konkretny obraz. Czuć tę zmianę.
-
@Le-sław Lecz słowo „przed śmiercią" Zostaje po człowieku :)
-
@Nata_Kruk Świetne! Najlepiej podoba mi się drugie. :)
-
@Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam:)
-
@Myszolak To piękne i smutne jednocześnie - że akurat piękno wiosny wywołuje ten ciężar. Może to właśnie kontrast? Świeżość i jasność jako tło dla świadomości. Pozdrawiam.
-
@Nata_Kruk Dziękuję! Wiedziałam, że jesteś mistrzynią haiku. Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@vioara stelelor Dla mnie ten wiersz - to niezwykle zmysłowy i dojrzały zapis wychodzenia z cienia traumy lub rozstania. Początek wiersza uderza szczerością - to ten moment, w którym przestajemy "rozdrapywać rany" (sprawdzać, czy wciąż boli). Metafora lodowatej chityny - sugeruje, że przeszłość stała się twardą, martwą skorupą, od której można się wreszcie oddzielić. To już nie jest żywa rzeka, do której warto wchodzić. Druga strofa wprowadza kontrast - zamiast chłodu lodu mamy "pieszczotliwe kaskady". Bardzo wymowny jest fragment o ustach uczących się kształtu i ciepła. Sugeruje to powrót do świata żywych, naukę bliskości na nowo, krok po kroku, bez pośpiechu, w rytmie natury. Użycie przymiotnika "siarczysty" w odniesieniu do słońca podkreśla intensywność doznań. Podmiot liryczny czuje, jak krew "odżywia stęsknione zakątki" - to piękny opis odzyskiwania własnego ciała i witalności, która wcześniej była stłumiona przez smutek. Wiersz kończy się manifestem siły. Szlak, który "pnie się ostro w górę", to świadomy wybór trudnej drogi. Wieczorne zmęczenie fizyczne jest tu "nagrodą" - wypiera ono wycieńczające zmęczenie psychiczne. Ostatnie wersy o "nieznanym posłaniu" i gwiazdach to czysta wolność. Podmiot nie musi już kontrolować wszystkiego. Piękny tekst!
-
@APM Nie ma tu płaczu ani krzyku - tylko "szuranie krzesłami" i "mruganie słowami". Odchodzenie jako seria drobnych gestów, które składają się w cichy koniec. "Cisza z pustką na niebie" - ten obraz zatrzymuje. A koniec -"Rodzice odchodzą , Powoli , I bezpowrotnie" - słowo "rodzice" pada dopiero teraz i zmienia perspektywę całego wiersza. To nie abstrakcja. To bardzo osobiste.
-
@Myszolak Bezchmurne niebo powinno wywoływać dobre wspomnienia, a tu -"wcale nie było dobrze". Pamięć działa w dziwny sposób - piasek między palcami, głos mamy, deski - szczegóły są ostre, ale emocje niejednoznaczne. To "dziwne coś więcej" - rozumiem. Czasem najjaśniejsze dni niosą najtrudniejsze uczucia. A to pytanie na końcu ("Jak wyglądała pierwsza wiosna? Ta, która nie była następstwem poprzedniej...") - to o pragnieniu resetu? Wiosny, która nie jest obciążona wszystkimi poprzednimi? Piękne i smutne jednocześnie.
-
@MIROSŁAW C. To poszukiwanie jedności z Bogiem "między wersami w gazecie" - piękny paradoks. Kosmiczna podróż w przyziemnej rzeczywistości. Wiele warstw w tym tekście.
-
Jutro to nie utopia
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew "Kogo codzień... grasz" - to boli, bo prawdziwe. Dystans między sobą prawdziwym a tym, kogo pokazujemy światu, potrafi być ogromny. -
Po drugiej stronie ciszy
Berenika97 odpowiedział(a) na Werka1987 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Werka1987 Od "wpół martwa" do krokusów na mogile - ta droga z destrukcji do wybaczenia jest namacalna. Pięknie, że odnalazłaś siłę, żeby zostawić ciszę zamiast krzyku. -
Szachownica myśli
Berenika97 odpowiedział(a) na Clavisa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Clavisa To działa jak koan. Czytam, a tekst odsyła mnie do własnej głowy. "Odkryjesz swój świat w pustce" - brzmi jak obietnica i ostrzeżenie jednocześnie. -
Namaluję słowem (pantun)
Berenika97 odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Grażyna Budziszewska Zachód słońca nad Bemowem namalowany słowem. Działa. A ta konstrukcja (każda druga strofa wraca) to jak patrzenie na niebo - te same chmury, ale już inne światło. -
@Christine Bardzo dziękuję! Taka to jest historia ludzkości. Pozdrawiam. @Charismafilos Bardzo dziękuję! "Bojowaniem" - tylko po co? Nieuleczona trauma po Kainie i Ablu? Pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Tak, głowę mają wszyscy, a niektórzy po to, by nią jeść. To z kabaretu. :) Pozdrawiam. :)
-
Przygoda z moją idalną żoną (Przygoda idealnej kobiety)VIII
Berenika97 odpowiedział(a) na UtratabezStraty utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@UtratabezStraty Oczywiście, że według autora jego bohater może myśleć co tylko zechce. Autor go stwarza, "daje" myśli, duszę, osobowość. Jako czytelniczka (do tego niezbyt lotna) nie mam pojęcia, co myśli o niej Marek i do czego chce ją "doprowadzić". Pozdrawiam.- 8 odpowiedzi
-
- idealna kobieta
- mąż
- (i 9 więcej)
-
Trauma braku
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos Dziękuję! Wolę dłuższe utwory :) Pozdrawiam. @Jacek_Suchowicz @Wiechu J. K. Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) -
protokół reanimacyjny
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Ten utwór to niezwykle poruszające połączenie surowej terminologii medycznej z kruchą intymnością. Odchodzisz od tradycyjnych, „gorących” metafor miłości na rzecz obrazu miłości jako interwencji ratunkowej, która przywraca człowieka do życia z egzystencjalnego wychłodzenia. Rzeczywistość jest wroga, zimna i odarta z emocji. Samotność jest tu fizycznym zimnem, które sprawia, że dusza „przecieka przez palce”. Dzień jako "przemoczony mundur" - codzienność jest ciężarem, walką, z której wraca się przemokniętym i wyczerpanym. Miłość to coś, co pozwala mechanizmom życiowym znowu działać. "Termofor dla duszy" - podmiot mówi - „nie chciałem być niczym więcej” – to rezygnacja z "siebie" na rzecz czystej użyteczności dla drugiego człowieka. Słowa kochanej osoby nie mają „brzmieć ładnie”. Mają ratować życie, przywracać krążenie, być jak defibrylator dla „ciszy, która dostała rozrusznik”. Wiersz dotyka współczesnego aspektu - relacji budowanej na odległość - „obecność – nawet przesyłana światłem ekranu – przywraca krążenie - prawdziwa bliskość nie potrzebuje fizycznego dotyku, by zacząć leczyć. W wierszu miłość jest odruchem bezwarunkowym - czymś tak naturalnym i koniecznym jak oddech czy bicie serca, dlatego podmiot liryczny boi się „nazw”, bo one „obniżają temperaturę”. Definiowanie uczuć często je spłyca lub szufladkuje. Zakończenie wiersza to triumf życia nad marznięciem. „Karta wypisu ze świata mrozu” oznacza, że proces leczenia dobiegł końca. Spotkanie z drugą osobą nie jest już „interwencją” w stanie ostrym, ale powrotem do normalności. „Tętno miarowe” - to najpiękniejsza deklaracja miłosna w tym klinicznym świecie - oznacza spokój, bezpieczeństwo i pewność, że organizm (i dusza) znowu chce żyć. Bardzo piękny tekst o pięknej miłości.