Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 324
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Marek.zak1 Moje noże zawsze się tak suszą. :))) A co do butów, na razie nie zrezygnuję z wyjściowych szpilek, mimo, że potem chodzę z plastrem. :))) Czasami pozwalam sobie na głupotę i nieracjonalne zachowania. Pozdrawiam.
  2. @Posem To napięcie między „wszystko jest piękne" a natychmiastową wątpliwością - właśnie w tym miejscu mieszka uczciwa filozofia. Nie naiwny zachwyt, nie cynizm, tylko ciągłe balansowanie.
  3. @Posem To bardzo ciekawy wiersz. Pociąg przez środek pokoju, dziura w suficie, demony - a mimo to wiersz nie jest krzykiem. Jest spokojnym raportem z nocy. I to jest w nim najbardziej niepokojące.
  4. @Marek.zak1 Więc Einstein dodał: „Wszystko względne!”, Teorie mędrców są drugorzędne, Bo gdy cię mocno but uwiera, Wtedy się nowa oś otwiera, I choćbyś patrzył w niebo nocą, Gwiazdy nad plastrem tylko migocą.
  5. @viola arvensis Mądry i piękny tekst o stawianiu granic. Często boimy się, że czyjaś "wielkość" nas przytłoczy, a tutaj podmiot liryczny wychodzi z tego starcia z podniesioną głową. "Mała mini, lecz nie do zdobycia" - świetna puenta. :) Mała jest mini, lecz w tej zwięzłości, Kryje się mądrość i ocean siły.
  6. @MIROSŁAW C. To potworne, jak dosłowna staje się tutaj metafora "końców świata". Obraz dziecka, które musi spać samo, bo jego rodzina jest już "w błękicie", łamie serce. Bardzo przejmujący głos w sprawie, o której nie wolno milczeć. Mijają lata, a w tym regionie jakby nic się nie zmieniało. W Polsce na stażu w pewnej firmie była Libanka z Kany- straciła całą rodzinę. Napisałam wówczas wiersz "W Kanie" - jej relacja była wstrząsająca. Pozdrawiam.
  7. @Na liniach czasu Obraz tatuażu jako śladu miłości na ciele i sercu jednocześnie - bardzo sugestywny. „Pełnia słoneczna noc" to oksymoron, który doskonale oddaje ambiwalencję uczucia- coś jasnego, a jednak ciemnego. Powracające wersy brzmią jak wspomnienie, do którego wciąż się wraca mimowolnie. Świetny! :)
  8. @Leszek Piotr Laskowski Wiersz dotyka czegoś bardzo istotnego - często traktujemy wielkie płótna jak dowód, jak fotografię tamtych chwil. A tymczasem i da Vinci, i Matejko malowali przede wszystkim "siebie" - swoją wizję, swój czas, swoje pragnienia. Malarstwo nigdy nie było kroniką historyczną. Było zawsze interpretacją. I właśnie dlatego jest sztuką. Wiersz przypomina, że między zdarzeniem a płótnem zawsze stoi człowiek z pędzlem i własną duszą. Kronikarz zapisuje fakty. Malarz tworzy legendę. Bardzo inspirujący i pouczający tekst.
  9. @andrew Podoba mi się ta konstrukcja - od konkretu (rama, płótno) do abstrakcji (prawda, człowieczeństwo). Jakby sam akt malowania był tylko pretekstem do zadania sobie pytania - ile z siebie daję, ile zatrzymuję? To bardzo mądre pytanie - każdy odpowiada za siebie. :) Piękny tekst!
  10. @aniat. Napisane tak spokojnie, że boli podwójnie. Ten ostatni poranek, ten promień w oczach - wszystko podane bez dramatu, a właśnie dlatego dramat jest pełny.
  11. @Gra-Budzi-ka To piękny i mądry wiersz o tym, że to, co wydaje się potężne, bywa kruche, a to, co małe - niezwykle trwałe. Więc ciesz się, ziarenko, swym losem malutkim, wielkość ma często tragiczne skutki. Skała się kruszy, gdy los w nią bije, a piasek? Po burzy... na plaży wciąż żyje!
  12. @Leszczym :) Przypomniałeś mi historie między innymi z hakerami:)
  13. @Omagamoga Czasem najwięcej sensu ma to, czego nie da się policzyć. Przemoczone ubranie waży więcej, ale umysł staje się lżejszy, gdy w końcu odpuszcza. Bo dopiero gdy przestajemy liczyć, zaczynamy czuć. Może to tylko moje prze - czucie! :) Pozdrawiam.
  14. @Starzec Pewnie ostatecznie wybrał taniec – w końcu z kosmatymi myślami zawsze raźniej niż z nudną logiką! :) Pozdrawiam.
  15. @Stukacz Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  16. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Radziwonowicz i Szopen - tego się nie spodziewałam, ale pasuje. Niedoskonałość, która robi wrażenie właśnie dlatego, że jest prawdziwa. Dziękuję za to skojarzenie - zostanie ze mną. Serdecznie pozdrawiam! @Stukacz Bardzo dziękuję! To miłość odwzajemniona - wiesz, jak bardzo lubię Twoją twórczość! 💙 Serdecznie pozdrawiam. @wiedźma @Rafael Marius @Leszek Piotr Laskowski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  17. @Leszczym Też tak uważam! :)
  18. @Starzec To nie rozdarcie, to po prostu luksusowa wersja aspołeczności - chce mieć kogoś pod ręką, żeby mieć kogo wyprosić. Moja rada - kupić lustro - będzie w duecie. Lub kota. :) Pozdrawiam.
  19. @APM "Schowane przed okiem, ale nie przed sercem" - to zdanie zostaje ze mną. Czuć w tym wierszu ciszę i czekanie. I ten finał - taki radosny, jak samo życie w gnieździe! :)
  20. @Stukacz Czytam, czytam - "dość mam wszystkiego", "nie będę się już uśmiechać... i nagle na końcu - zakochałam się! No tak, serce ma swoją logikę i poeta jej nie przeskoczy. :) Piękny wiersz - ten zwrot akcji godny najlepszych romansów! Słucham, słucham - coraz bardziej mi się podoba :)
  21. @Poet Ka Zderzenie dysydii z decydią w szklanej klatce to literacki majstersztyk. Wygląda na to, że polityczny potakiwacz uprawia tu wyrafinowaną asekurację przez ekranizację własnego strachu. Tytułowa zagadka daje do myślenia - czy bez tarasu nie ma po prostu gdzie wyjść z twarzą? Gratuluję intelektualnej gimnastyki! Legi i miratus sum!
  22. @Mitylene Wiersz jest gęsty od obrazów - metafory nakładają się na siebie szybko, jedna za drugą. Jakby podmiot liryczny sam był w tym stanie między jawą a snem. Najpiękniejszy fragment to dla mnie ten wiatr, który "szaleńczo odnajduje spojrzenie" - to bardzo nieoczywiste połączenie, wiatr jako pośrednik między dwiema osobami, coś nieuchwytnego co jednak trafia dokładnie tam gdzie trzeba. Bardzo mi się podoba. :)
  23. @Andrzej_Wojnowski Wiersz mówi pięknie o miłości. Ten niedokończony taniec z pierwszej strofy to świetny punkt wyjścia - nie tłumaczy się czemu był przerwany, po prostu proponuje - dokończmy. Jest w tym coś bardzo subtelnego, jakby podmiot liryczny przeszedł już przez wszystkie etapy żalu i wyszedł z nich z wyciągniętą ręką zamiast z pretensjami. Miłość nie zgasła, tylko czeka pod powierzchnią, i wystarczy ruch - dosłownie, krok w tańcu - żeby ją obudzić. To bardzo zmysłowe i jednocześnie bardzo czułe.
  24. @Nata_Kruk Świetnie ujęłaś proces, w którym myśl musi najpierw okrzepnąć, zanim stanie się działaniem. Podoba mi się ten paradoks - "czas potrzebuje czasu"- idealnie oddaje naturę cierpliwości. Urzekła mnie ta metafora kruszyny w ciemnicy, która z czasem nabiera mocy. To bardzo budujący obraz dla każdego, kto czuje, że jeszcze nie jest gotowy, by ruszyć naprzód - przypominasz, że każdy z nas potrzebuje chwili na "ukołysanie", zanim rzuci się w nurt życia. Piękne i kojące!
  25. @Migrena To utwór o ogromnym ładunku somatycznym i metafizycznym - jak niemal fizycznym zapis doświadczenia, w którym erotyka miesza się z transcendencją. Pokazuje bliskość tak intensywną, że tożsamość przestaje mieć znaczenie a dwoje ludzi przestaje istnieć jako osobne byty. Niesamowite metafory - „Ciemność ma masę” - ciemność jest tu substancją, która dotyka, osacza, waży. Ciemność to główny aktor, który spaja ciała w jedno, odbierając im imiona i tożsamość. Końcowy wybuch świata z tej ciemnej, ciasnej wyrwy robi ogromne wrażenie. Uderza też fizyczność tego tekstu - kręgosłup wbity w kręgosłup, krew, puls, wrzące srebro. Niezwykle mocny wiersz o zatraceniu. To poezja, którą czuje się na skórze. Świetny!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...