Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 825
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    156

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  2. @hollow man Ujęło mnie w wierszu, jak operujesz brakiem. Pusta kartka w Twoim wierszu nie jest brakiem treści, ale symbolem wszystkiego, co zostało już powiedziane lub co stało się zbędne. "Pamiętaj o oddechu" brzmi jak najczulsza, a zarazem najbardziej surowa instrukcja obsługi życia po stracie. Świetnie uchwyciłeś ten specyficzny rodzaj nostalgii, który pachnie mokrym asfaltem. To wiersz o przetrwaniu - o tym, że gdy znika to, co nas definiowało ("my"), zostaje tylko ta najbardziej podstawowa, biologiczna funkcja - oddech. Bardzo sugestywne pisanie.
  3. @Stukacz Ta szczerość wątpienia jest tu najcenniejsza. "Czy ja nie sięgam dna?" - pytanie, które pada w środku modlitwy miłości. To nie jest wiersz o pewności wiary, ale o wierze mimo niepewności. Poruszające.
  4. @Łukasz Jurczyk Ten fragment to przejmujące studium zderzenia brutalnej prawdy z absolutną władzą. Wykorzystałeś postać historyczną Charidemosa (greckiego dowódcy na dworze Dariusza III), by ukazać uniwersalny mechanizm - dyktatorzy wolą słodkie kłamstwa od gorzkich faktów. Głównym motywem jest tutaj "odzieranie ze złudzeń". Charidemos nie zginął dlatego, że był nielojalny, ale dlatego, że był zbyt trafny w swoich diagnozach. Piękna jest metafora prawdy jako lustra, w którym władca widzi swoją niekompetencję i nadchodzącą klęskę. Dla kogoś, kto uważa się za boga lub wybrańca losu, widok własnej słabości jest nie do zniesienia. Charidemos "wyliczał błędy"- podawał racjonalny dowód na nadchodzącą katastrofę. Wiersz obnaża naturę dworu i otoczenia despoty - tchórzostwo jako "forma rozsądku". Milczenie świadków egzekucji to instynkt przetrwania. Śmierć bohatera jest szybka, bo "przeznaczenie nie lubi marnować czasu" - sugeruje to, że skoro los i tak już wydał wyrok na imperium Dariusza, śmierć człowieka, który ten wyrok ogłosił, była tylko formalnością. Zabił Charidemosa, bo ten psuł mu widok na własną wielkość. Błąd - krew nie ucisza faktów. Podobno Dariusz później żałował tej decyzji, zwłaszcza gdy przewidywania Greka o klęsce Persów pod Issos się spełniły. Poruszyłeś świetny temat!
  5. @vioara stelelor Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak głęboką, uważną analizę. Masz rację - to nie musi być chłód i obojętność, może być właśnie ten lęk przed "głębiej, więcej". Ktoś, kto zamraża się zamiast być. Dziękuję za tak wnikliwe czytanie. Serdecznie pozdrawiam.
  6. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Tak, "wzrok nie wie, gdzie osiąść" - to chyba najgorsze w tej traumie. Nie ma czego się złapać. Pozdrawiam. :)
  7. @A.Between Tak, konsekwencje nie krzyczą - one kiełkują. Piją z naszych decyzji jak z podziemnej rzeki, niewidocznej, a przecież nieustannej. Mówisz- wybór jest błyskiem. Tak, ale w błysku rodzi się ogień, a ogień ma pamięć drewna. Cień, który rośnie ku wieczorowi, nie zawsze chce nas pożreć. Czasem uczy, jak stać prosto w świetle. Ślad dłoni nie znika z powierzchni świata - lecz świat nie jest tylko kamieniem. Jest też wodą, co wygładza ostre krawędzie. Nie cofnie ruchu, to prawda. Ale może przemienić ciężar w kształt, który uniesiemy.
  8. @Le-sław Bardzo dziękuję! Tak, manko w rachunkach uczuć - a czasem pytanie nie "czy mogło być inaczej", ale "czy w ogóle mogło być". Pozdrawiam @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę szerszą perspektywę. Tak, trauma braku ma wiele twarzy - a ta o niewidzialności, o odbijaniu się o mur obojętności jest szczególnie bolesna, bo trudna do nazwania. Mr Cellophane - idealne odniesienie! Pozdrawiam. @lena2_ Bardzo dziękuję! Tak, chyba coraz więcej ludzi żyje w tej przestrzeni między bliskością a nicością. Serdeczności! @huzarc Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  9. @Nata_Kruk Bardzo dobrze Cię rozumiem, podobnie odczuwam. Teraz Twój wiersz nabrał innego wymiaru. Pozdrawiam.
  10. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Dziękuję - trafiłeś w sedno. To zmęczenie byciem jedyną stroną, która jest. Twoje wiersze są piękne, zabieram ze sobą ten o powidoku snu. Sama byłam ogniem. Druga strona – to tylko odbicie płomienia. Twoje wiersze jak chłodna woda. Gaszą, co trzeba. @hollow man Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  11. @UtratabezStraty Tekst ma kilka naprawdę wartościowych walorów literackich - Agnieszka to złożona, nieschematyczna bohaterka - wykształcona dziennikarka, która paradoksalnie znajduje stabilizację w więzieniu. Naczelniczka prowadzi wnikliwą, profesjonalną analizę- "żal i chęć poprawy to za mało. Potrzebna jest jeszcze wytrwałość" - to mądra obserwacja o procesie resocjalizacji. Ale brzmi trochę jakby z podręcznika. Naczelniczka mogłaby podać konkretne przykłady np Agnieszka pomogła jakieś osadzonej - oddając jej swoje pieniądze, bo była w potrzebie lub coś innego. Albo inne zachowania jako przykłady. ( Może w przyszłości ta osadzona jakoś się zrewanżuje.) Jeżeli jest lubiana - to dlaczego? Ciekawa jest autocenzura narratora - "ale nie zamierzałem się dzielić z obydwoma paniami tymi myślami" - świadomość, jak jego odczucia wyglądają z zewnątrz. Niezłe dialogi, każda postać ma wyraźny głos - lamentująca sąsiadka, rzeczowa Agnieszka, zaniepokojona matka. Świetna refleksja - "Ja nie mogę dać Agnieszce wszystkiego, bo jest ona człowiekiem zbyt wielkiego formatu" - to dojrzałe uznanie ograniczeń i akceptacja partnera. Nie podobała mi się dygresja - cały akapit o reorganizacji PKS, Poczty Polskiej i struktur autobusowych - nic nie wnosi do akcji. Wielokrotne powracanie do tego samego - np. litery ZK, drelich, drewniaki. Za dużo zwrotów "po chwili", "następnie", "w końcu". I już na początku dwa zdania i dwa "śniadania" - niestylowe. :) Poza tym, dobrze się czyta, może wciągać. Pozdrawiam.
  12. @Radosław Ta gra słów w tytule to mistrzostwo - para kochających się ludzi i para wodna, a przesłanie jedno - prawdziwa bliskość to umiar, nie wrzątek, bo miłość to znać właściwą temperaturę i szanować wrażliwość drugiej osoby. Świetne!
  13. @Starzec "Los jest łaskawy tylko raz" - to zdanie zostaje. Zastanawiam się, czy my naprawdę szukamy, czy może właśnie uciekamy, udając poszukiwanie? Bo zagadki to bezpieczne miejsce. Nie trzeba w nich odpowiadać wprost. :)
  14. @iwonaroma "Tylko powiew wiersza" - to najpiękniejsza obietnica ciszy, jaką słyszałam. W świecie pełnym hałasu taka przestrzeń to dar. Dziękuję za zaproszenie. Przyjmuję z wdzięcznością. :)
  15. @Myszolak Dziękuję! :) Niesamowite, jak pięknie i trafnie zinterpretowałaś ten wiersz. Tak, to jest to! Trauma braku w psychologii ma różne objawy, trafiłaś w punkt.! Jeszcze raz dziękuję! :)
  16. @Le-sław Ten wiersz to celna satyra na współczesność, gdzie nawet transcendencję kupuje się za srebrnika. Księżyc w "niklowanej studni" przegrywa z neonem multipleksu, prawda o niebie to produkt na sprzedaż, a AI-abonament zastępuje duchowość. Świetny koniec - zostaje tylko brzęczenie muchy. Trywialne, irytujące, niemożliwe do wyłączenia.
  17. @A.Between Ten wiersz to studium niemożliwej bliskości - dwojga ludzi, którzy sięgają ku sobie, ale nigdy do końca się nie spotykają. Każda strofa to kolejny etap tej nieudanej podróży. Pukała, bo już nie umiała milczeć sama. Smutek niesionym był - tak, jak się niesie dar. Ty dobierałeś słowa. Ona - zbierała okruchy z niedokończonych zdań. Szukała ciebie. Ty - snu, w którym nie trzeba wybierać. Monsun przyszedł bez tęczy. Ścieżka zwęziła się do niczego. Morze zieleni - tak, zamknęło jej usta. Bo ty wolałeś ciszę niż to, co chciała powiedzieć.
  18. @Myszolak Doskonale to rozumiesz. :) Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @lavlla nisu Dziękuję! Weneckie lustro - kruche, piękne, ale zniekształcające. Tak, czasem odbicie jest jedynym dowodem, że coś było. Pozdrawiam. @Omagamoga Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  19. @Waldemar_Talar_Talar Prowadzisz czytelnika przez katalog doświadczeń - ciemnych i jasnych, bólu i piękna - by w końcu zatrzymać się przed tym, co najważniejsze, a czego ... rozum nie może ogarnąć. Zostaje wiara. :)
  20. @andrew Bolesna prawda o tym, jak łatwo wymieniamy wolność na wygodę.
  21. @Andrzej P. Zajączkowski Sama po Lovecrafta bym nie sięgnęła, ale w takich dawkach czytam z zainteresowaniem. Dziękuję! :)
  22. @Mel666 Ten wiersz dotyka najgłębszego ludzkiego lęku - nie przed apokalipsą samą w sobie, ale przed samotnością w jej obliczu i po niej. "Czy jakaś ręka pochwyci moją"- to pytanie pełne desperacji, bo nie chodzi o przetrwanie, tylko o to, czy będzie ktoś, kto przetrwa razem z nami. Samotność jest straszniejsza niż zagłada. Wiersz jest uniwersalny - mówi o tym, że człowiek jest istotą relacji, że przetrwanie bez drugiego człowieka to nie nadzieja, tylko przekleństwo. Przejmujące i bardzo, bardzo ludzkie.
  23. @APM "Spis leków, maści i lekarskie terminy"- te konkretne szczegóły budują obrazek, który jest dobrze znany wielu ludziom. Paradoksalnie, nawet na urlopie, nawet przy oceanie bez kresu, nie ma ucieczki od tego plecaka, który nosisz - rzeczywistego i mentalnego. A potem to finałowe, "że nie zabrałam na urlop siebie" uderza jak fala. To wiersz, który powinien przeczytać każdy, kto myśli, że miłość i troska nie mają swojej ceny. Mają. I czasem tą ceną jesteś Ty sama. Bardzo prawdziwe.
  24. @MIROSŁAW C. To jeden z najbardziej przejmujących wierszy o wojnie, jakie czytałam. "Zawarte małżeństwo z bronią z zamkiem czterotaktowym" - ten obraz jest genialny i przerażający jednocześnie, bo pokazuje intymność z narzędziem śmierci, przymusowe zbratanie się z tym, co zabija. Wiersz dotyka czegoś głębszego niż trauma wojenna - dotyka egzystencjalnej pustki, w której śmierć przestaje być zagrożeniem, a staje się pokusą spokoju. Niezwykłe i bolesne.
  25. @EsKalisia To manifest życiowy - lista małych i wielkich "tak", które wyznaczają granice i wartości. Przeskoki między różnymi skalami - od fundamentalnego "wzajemnego poszanowania" przez prozaiczne "unikanie cukru" po "rapującą dziewczynę z przedmieścia" - pokazują, że świadome życie buduje się zarówno z wielkich zasad, jak i drobnych, codziennych wyborów. Melisa w kubku ma tu taką samą wagę jak poezja po zmierzchu - bo obie mówią o dbałości o siebie. A finał jest genialny - mądrość i łagodność w jednym - umiejętność odpuszczenia, nieangażowania się w jałowe spory, danie sobie i innym prawa do niedoskonałości. Wiersz brzmi jak oddech ulgi, jak przypomnienie, że można żyć prościej, świadomiej, z mniejszą ilością niepotrzebnego hałasu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...