-
Postów
6 887 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
158
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@Sylwester_Lasota Piękny wiersz o przemijalności i nadziei. Szczególnie porusza kontrast między bałwanem - symbolem tego, co martwe, przeminęło - a szpakiem, wędrowcem, który niesie obietnicę wiosny. Podoba mi się ta mądrość - "do marzeń jednak trzeba być żywym" - tylko to, co żywe, może marzyć i się zmieniać. Bałwan może tylko topnieć. Ciekawe, że narrator sam marzył o lecie, ale dopiero szpak go przekonał - czasem potrzebujemy świadectwa kogoś, kto rzeczywiście wędrował, widział, przeżył. Kogoś żywego. Motywy zimowe (garść opału, sanie, szara maź) tworzą piękny, melancholijny nastrój przełomu. I ten "siwy szpak" w rannej mgle - bardzo plastyczny obraz.
-
Gdzie rdzewieją miecze: 44. Wrota Cylicyjskie
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ziemia, która płonie z rąk obrońców, przestaje być ojczyzną. Staje się tylko pogorzeliskiem. -
@Le-sław To chyba jeden z najmocniejszych dialogów z czasem, jakie czytałam. "Niesiesz w jednym koszyku narodziny i śmierć"- cała prawda o nim w jednym wersie. Świetne!
- 10 odpowiedzi
-
0
-
- czas
- przemijanie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gdzie rdzewieją miecze: 44. Wrota Cylicyjskie
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Patrzyliśmy za siebie, to prawda. Dym z naszych pól gryzł w oczy mocniej, niż kurz spod waszych sandałów. -
@hollow man I pewnie wtedy każdy dzień był równie ważny - albo równie nieważny. Bez piątków do wytrzymania i bez niedziel do zmarnowania. To dziwne uczucie - wyobrazić sobie czas bez etykietek. Ziemia po prostu była. My musieliśmy wszystko poukładać, nazwać, opanować. I w sumie nie wiem, czy na tym zyskaliśmy. :)
-
Gdzie rdzewieją miecze: 44. Wrota Cylicyjskie
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Masz rację Macedończyku, Wasza stal z łatwością przebije ciała, z których już wczoraj uciekła dusza. -
@Lenore Grey To taki manifest kogoś, kto świadomie wybiera rolę outsidera, akceptującego ruch bez celu. „Pieczone jabłko” w „żylastej ręce” to świetne zestawienie czegoś miękkiego, niemal dziecięcego, z oznaką starości, ciężkiej pracy lub napięcia. To obraz niemal surrealistyczny. „Bom błazen!” - to okrzyk wolności. Błaznowi wolno więcej, bo nikt nie traktuje go poważnie - a to najbezpieczniejsza pozycja, by wykrzyczeć światu prawdę w twarz. Może być manifestem egzystencjalnym - świat jest teatrem absurdu, więc będę w nim najbardziej absurdalnym aktorem. Lub gorzkim sarkazmem - śmieję się, bo nic innego mi nie zostało. Wieloznaczna miniatura i świetna!
-
Pod uniwersytetem
Berenika97 odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak Przejmujący kontrast między zbiorowym odrodzeniem a indywidualnym unicestwieniem. Pierwsza część wiersza to hymn do wiosny życia - wszystko się budzi, rośnie, uzdrawia. "Plastyczne mózgi, spragnione nauki" - piękny obraz młodości intelektualnej, akademickiej wiosny. A potem ten brutalny zwrot - "A ja , gdzie?" I odpowiedź miażdżąca: leżę martwy pod spróchniałym krzewem, pod uniwersytetem - tam, gdzie inni się uczą, rozwijają, żyją. Najsmutniejsze jest zakończenie- "Nikogo nie zatrzymuje brzydki krzew". Życie toczy się dalej, nikt nie zauważa tragedii pod stopami. Drzwi "tańczą", otwierają "nowe możliwości" - ale nie dla narratora. To wiersz o wykluczeniu, depresji, lub może dosłownej śmierci - trudno jednoznacznie orzec. Ale ta metafora zwłok pod uniwersytetem, podczas gdy inni studiują i rosną, jest porażająca. Bardzo smutny wiersz o tym, jak łatwo zostać pozostawionym. -
Sufit, ściany i podłoga
Berenika97 odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@leszek piotr laskowski Świetna bajka! Sufit kontra podłoga - obrzucają się obelgami ("cymbale", "durne pacany"), aż ściany ich uciszają. Świetna metafora, że nawet w konflikcie jesteśmy skazani na siebie. Morał mądry, język żywy i pełen humoru. Bardzo mi się podoba. :) -
Zabawa w słowa, albo miłość
Berenika97 odpowiedział(a) na Stukacz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Stukacz Ciekawa jest ta ambiwalencja - wiersz ostrzega przed miłością, ale jednocześnie pokazuje, jak jałowe jest życie bez niej. "Za życia nie żyć" - to najsilniejszy wers dla mnie. "Serca gorące to serca cierpiące" - prawda. Ale czy serca zimne w ogóle żyją? Wolę strumyk niż złoto u stóp. :) -
Niby tak samo a jednak inaczej
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar To jest ta prawdziwa miłość - w powtarzalności, która nigdy nie jest nudna. "Niby tak samo a jednak zawsze inaczej" - idealne określenie tego, jak wygląda szczęście na co dzień. :) -
@Marek.zak1 Bardzo dziękuję za "Bieg", dobiegł do mnie - ciekawa jestem, jak opisałeś aferę farmaceutyczną. :) Jak dobiegnę do mety - dam Ci znać. :)))
-
@vioara stelelor To niezwykle zmysłowy i pełen życia wiersz. Uderza w nim całkowite wtopienie się w naturę - nie obserwowanie z dystansu, ale fizyczne, niemal erotyczne zjednoczenie z łąką. Piękne są te synestezyjne obrazy- "świat parzy, pachnie, rozlewa się w tętnicach burzliwością kolorów" - oddycha się wraz z łąką, czuje każdą łodygę, każdy dotyk. To nie kontemplacja, to doświadczenie totalne. Zauważam progresję- od "wtuliłem się" przez "szeroko otwieram ramiona" , aż po "jestem" - jakby narrator dopiero w tym zjednoczeniu z naturą naprawdę zaistniał. Świetne metafory - "krwawnikowe batysty, tymiankowe gazy" - łąka jak kochanka w sukni, "rosa niepamięci" - zapomnienie o tym, co poza łąką. A to urwane zakończenie "jestem - - -" jest świetne. Kropki zamiast słów - bo słowa już nie są potrzebne. Pełnia istnienia. Wiersz o sile życia, przyjęciu, przynależności. Bardzo piękny i wzruszający.
-
Weksel bez pokrycia
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Przynajmniej szelest liści pod stopami jest prawdziwy. Czasem tylko to zostaje - chwila obecna, gdy przeszłość nie chce powstać, a przyszłość nie ma pokrycia. -
@A.Between Piękny i przejmujący jest Twój wiersz. Pozdrawiam. Nie bój się ściany - ona trzyma jej cień, byś mógł swobodnie odejść w stronę słońca. Zimowy monsun wreszcie stracił impet, nie musi szarpać nadziei bez końca. Słodko-kwaśne słowa niech wiatr rozwieje, prawdę zmęczoną zostawcie za drzwiami. Skoro nie siądziecie przy wspólnych stołach, nie bądźcie chociaż dla siebie wrogami. Pragnienia w pościeli niech zasną spokojnie, partytury senne niech płyną w milczenie. Idź przez ten most, niech Cię lęk nie goni, gdy ona wybiera własne wytchnienie. Nie bój się jutra, choć ona tu będzie, zostawanie też bywa rodzajem odwagi. Obudź się lekko w łagodniejszym świecie, idź przez ten most - wolny od trwogi.
-
@Wiechu J. K. Czuję w tym taką delikatną determinację. "Znów" - jakby codzienne decydowanie się na nadzieję. Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia Tobie i członkom Twojej rodziny.
-
Eskalacja na granicy nieporozumienia
Berenika97 odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos Ten wiersz to ciekawe studium „prozy życia” zderzonej z romantycznym idealizmem. Jest jak zapis kłótni, w której jedna osoba mówi językiem serca i potrzeb, a druga - językiem pretensji i codziennych frustracji. Akrostych to najważniejszy element konstrukcyjny, który całkowicie zmienia odbiór tekstu. Niesamowite, jak forma wiersza walczy z jego treścią. W warstwie słów mamy chaos i nieporozumienie, ale w strukturze (akrostychu) ukryty jest solidny fundament - "Kocham Ciebie". Czy to metafora związku, który przetrwa nawet najgorsze kłótnie? -
@Nata_Kruk To jeden z najpiękniejszych manifestów małej wolności, jakie czytałam. Świetnie, że zaczyna się od pytania o Nią - "jaka Ona jest" - jakby obserwacja z dystansu, ale szybko staje się wyznaniem- "inaczej ze mną". I to "inaczej" to cała rewolucja. Ta "maleńka tycia nie_zależność" - te podkreślniki są genialne. Nie "niepodległa" i nie "niezależność" jako wielkie słowa-sztandary, ale rozbite, podkreślone, jakby trzeba było je na nowo zdefiniować, przywłaszczyć sobie. Bo to nie o wielką wolność chodzi, prawda? To o prawo do wyjścia, "gdy kaprys poniesie", do wdychania "chłodów świtów" bez tłumaczenia się. I potem dom - nie jako klatka, ale przestrzeń wolności- "pogłaszcze muzyka, zagada wersami kuchnia". Najważniejsze jest to, czego NIE ma- "nikt mi nie zamarudzi". Ta nieobecność komentarzy, ocen, pouczeń - to właśnie jest istota tej wolności. Nie robić nic albo robić co powinnam - ale na własnych warunkach. "Bo to moja maleńka - tycia nie_zależność" - to zdrobnienie w kontraście z mocą przesłania. Jakby mówiła: wiem, że w skali świata to niewiele, ale to moje i będę tego bronić. Bo wolność nie musi być wielka, żeby była bezcenna. I nie musi się kojarzyć z samotnością. Pozdrawiam. Piękny wiersz!
-
@Le-sław Bardzo dziękuję! Również pozdrawiam. :)
-
@Migrena Ten wiersz to coś znacznie więcej niż erotyk - to ontologiczna podróż, w której bliskość drugiego człowieka staje się katalizatorem do powstania nowego wszechświata. Zderzenie cielesności z terminologią religijną nadaje namiętności wymiar sakralny. To nie jest tylko akt fizyczny, to modlitwa płomieniem, w której „ja” i „ty” przestają istnieć jako osobne byty. Niesamowita jest ta metafora pieca hutniczego. Nie znam się na wytopie, ale obraz „rudy” zmieniającej się w „stop” genialnie oddaje proces zatracenia indywidualności. To miłość nieodwracalna jak proces metalurgiczny. Moment, w którym czas się rozsypuje, a światło staje się „raną jasności”, to opis stanu, w którym ludzka percepcja dobija do ściany i jedynym, co zostaje, jest czysta, biała obecność. Wiersz jest bardzo gęsty - każda strofa to kolejny stopień wtajemniczenia w relację, która nie szuka porozumienia, ale całkowitego scalenia. To tekst o tym, że prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem zawsze wiąże się z jakąś formą destrukcji starego świata, by na jego zgliszczach mogła zapłonąć „naga litera” istnienia. Odważne, bogate w metafory, świetne! Pozdrawiam. :)
-
@lavlla nisu Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
Nienasycenie
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Dziękuję za piękne życzenia, lepszych w tej materii jeszcze nie otrzymałam i cieszę się, a co ...;) Serdecznie pozdrawiam. :))) -
@Marek.zak1 Bardzo dziękuję! To wyraz mojej tęsknoty do wędrówek "w innym świecie". Kontakt z naturą dodaje mi zawsze sił. Ale Ty wiesz najlepiej, jak to działa. Pozdrawiam. :)
-
@Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Lubię wieloznaczne teksty. :) Pozwalają działać zmysłom, różnym interpretacjom. Serdeczni pozdrawiam. :))
-
@Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Lubię zdecydowanych ludzi. :))) Pozdrawiam. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Dziękuję za Mię Martini - nie spodziewałam się, że mój wiersz do niej zaprowadzi. Ale już rozumiem, dlaczego. Ona też wiedziała, jak boli być po złej stronie cudzego śmiechu. Serdecznie pozdrawiam. @Migrena Bardzo dziękuję! Napisałaś o wadrze - i nagle zobaczyłam własny wiersz z zewnątrz. Dziękuję za ten obraz. Cudze głosy są głośne. Ale napisałaś „pulsuje pod skórą" - i to jest właśnie to, co chciałam przekazać. Serdecznie pozdrawiam. :) @Wiechu J. K. @[email protected] Bardzo dziękuję! Pozdrawiam sedecznie. :) @Waldemar_Talar_Talar Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)