Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 344
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Poet Ka Alicja ma rację! Mnie też proszę skreślić z tej pierwszej listy. Tym bardziej, że to Alicja jest niezwykłą osobowością, i zawsze mogłam na nią liczyć - od początku mojego tu pobytu. Ale zostaw mnie na drugiej liście - to dla mnie zaszczyt. :)
  2. @Leszczym Zapalczywy autor to taki, który nie czeka na natchnienie, tylko sam je sobie wyrywa z przeszłości. Skoro wracasz do swoich rzeczy, by wyjść na nową myśl, to traktujesz siebie jako surowiec czy jako gotowy fundament? Zastanawiam się też, co się dzieje, gdy Twoja nowa myśl kłóci się z tą starą, w której właśnie się zatapiasz. :))) No cóż, lubię żartować. :)
  3. @Leszczym To ciekawe, że nazywasz to egocentrycznym - jakby wiara w siebie była czymś wstydliwym. A jednak bez niej nic się nie skleja. Może to nie egocentryzm, tylko jakiś rodzaj wewnętrznej spójności - wiesz kim jesteś. :)
  4. @Stukacz Mocny, nasycony tęsknotą tekst. Świetnie oddany jest stan zawieszenia między pamięcią a zapomnieniem. "Otchłań pustki i dech suszy" to fraza, która idealnie podsumowuje ten bolesny krajobraz duszy. :)
  5. @Achilles_Rasti Życie potrafi zamienić się w pętlę, z której jedynym wyjściem jest jakiś rodzaj zatrzymania i powrotu do punktu zero. To "Ty" na końcu może być drugą osobą, może być sobą samym. Każdy doczyta tu coś swojego
  6. @Natuskaa Oryginalna jest ta metafora wieżowca. Każde piętro to osobna wersja "ja" - nie przekreślona, tylko minięta w drodze wyżej. Intrygujący wiersz. :)
  7. @Leszczym Piszesz o spontaniczności, a jednak masz precyzyjnie określony system wygranych i przegranych. Ciekawe połączenie chaosu z matematyką. Czy w tej Twojej grze dopuszczasz remisy, czy zawsze ktoś musi być górą?
  8. @Simon Tracy Czytałam jakby to było budowanie świata z własną kosmogonią, mitologią - z muzą zamiast matki i demonem starszym niż czas. I ta niesamowita pueta! Bardzo mi się spodobało. :)
  9. @APM Znam to uczucie, kiedy przez chwilę stoję i patrzysz na coś zwykłego, a ono nagle jest piękne. "Huśtawka słońca" to piękny obraz. :)
  10. @jjzielezinski Twój wiersz zrobił na mnie duże wrażenie. Porównanie płynu Lugola do "ruskiej koli" - świetne! – tragikomiczny symbol tamtych lat, który świetnie oddaje absurdalną rzeczywistość PRL-u. Czytając te strofy, niemal poczułam ten duszny klimat radzieckiej niekompetencji i polskiej niepewności. Bardzo doceniam rzetelność techniczną (RBMK, ksenon) połączoną z tak mocnym, międzypokoleniowym przekazem. Puenta o śmiechu dzieci - bardzo mocna , zwłaszcza w 40. rocznicę tamtych zdarzeń.
  11. @Poezja to życie Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  12. @beta_b Prawdy o tym, co jest po śmierci, nie zna nikt. Ale intensywność takich przeżyć sprawia, że zaczynamy pytać o coś więcej. Czasami wydaje się, że granica między światami staje się cienka, a to, co czujemy, może to nie tylko nasza wyobraźnia, ale echo tęsknoty tych, którzy odeszli. Taka myśl mi się nasunęła. :)
  13. @Poet Ka Zaczerwieniłam się na maxa. :) Dobrze Ala napisała - bądź sobą! Przeczytałam komentarz Jacka i Twój - i chyba zorientowałam się o co chodzi - Poświatowska powiedziała wiele. :) Połączyłaś fizjologię z kosmiczną skalą, bo przechodzisz od biologicznego obrazu - tych "transparentnych drobnoustrojów" dostrzeganych pod powiekami - do metafizycznego "marzenia o wieczności". I to robi wrażenie. No i oczywiście to mocne nawiązanie do Poświatowskiej i jej "opadniętych napięstków". To koresponduje z deklaracją "widzę - trwam" czyli dopóki moje oko łapie światło i widzi te drobinki, dopóty ja wciąż żyję. (przypomina - „myślę, więc jestem” ) Dla mnie to wiersz o tym, że dopóki potrafimy zachwycać się światłem (nawet jeśli to tylko powidoki), dopóty wygrywamy z przemijaniem. Czy taka interpretacja może być dobra? Pozdrawiam.
  14. @Poet Ka Jak zwykle u Ciebie - tajemniczo i zagadkowo. :) No ale już mi nic do rozkminiania nie zostawiliście! :))))
  15. @Sylwester_Lasota Mocna, gorzka diagnoza naszych czasów. Niestety, historia wciąż zatacza te same, tragiczne koła. Najbardziej uderza mnie strofa o złu, które karmi się złem - to brutalna prawda o mechanizmach, których jako ludzkość nie potrafimy zatrzymać. A metafora zgniłej pomarańczy, która toczy się i zaraża resztę - niezwykle przejmująca. Brutalne i prawdziwe!
  16. @viola arvensis Bardzo dziękuję! Serdeczności! :)
  17. @Gra-Budzi-ka Piękne pantum - wiersz kręci się jak nocne niebo odbite w wodzie, wracają te same obrazy, ale za każdym razem inaczej oświetlone.
  18. @violetta Podoba mi się, że przyroda jest tu ubrana, a nie tylko opisana - ta halka i stanik robią z wiosny kogoś bliskiego, niemal znajomego. Lekkie i urocze.
  19. @Gra-Budzi-ka Świetne! :)
  20. @Starzec Wygooglowałam - pod hasłem "Starzec" wyskoczyła mi definicja "nieprzebrane pokłady mądrości i świetne poczucie humoru". Wiem wszystko!
  21. @Marek.zak1 Mądrość sił pilnuje - głupstwo je marnuje. :)
  22. @Leszczym To „coś na kształt liczby pojedynczej" jest świetne - zamiast powiedzieć „samotność" wprost, omijasz ją jakbyś też wolał osobno. :)
  23. @andrew Czyta się to jak modlitwę kogoś, kto nie jest pewien, czy zostanie wysłuchany. Bardzo ludzkie emocje.
  24. @tetu Interesujące są słowa skierowane do „Piotra” – nadają to całości intymny ton. Bardzo podoba mi się kontrast między „miękkim srebrem” a ostrymi „odłamkami” z końca. To wiersz o ostateczności - zostaje tylko czysta, gęsta emocja. Piękna metafora szarej ciszy, która „zatrzymuje słowa” - nadaje to milczeniu niemal fizyczną teksturę. Mocna puenta. Czy Piotr to postać biblijna?
  25. @Mitylene "Frasobliwy wiatr, co ufnie szeleści między wersami" - to zdanie samo w sobie jest małym arcydziełkiem. Wiersz napisany z dużą wrażliwością na brzmienie słów, czyta się go jak muzykę, którą się bardziej czuje niż rozumie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...