Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 129
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Christine Bardzo dziękuję! A jak mam nie pomagać, skoro wyciągają moje sumienie. :))) Pozdrawiam. @Czarek Płatak Serdecznie dziękuję! :) Pozdrawiam.
  2. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! "jałowy" - dla mnie, obserwatora :))) Pozdrawiam.
  3. @Marek.zak1 Twój Mistrz to genialny strateg - lakoniczna i treściwa rada - nie odbieraj sobie możliwości, ale idź w to ze świadomością, że prawdopodobieństwo sukcesu jest niewielkie. Czasem jednak to "rzadko" oznacza właśnie twoją wyjątkową sytuację. :))) Jak Pytia! Pozdrawiam.
  4. @Radosław W sumie to możesz mieć rację! Zaczyna się niewinnie od "dlaczego każdy jest taki wyjątkowy", a kończy o 3 nad ranem na rozważaniach o naturze rzeczywistości z paczką chipsów w ręku. Pętla myślowa to podstępna bestia - kręcisz się w kółko jak pies goniący własny ogon, tylko mniej uroczo i z większą frustracją. :) To chyba dziś nie wejdę w te rozważania. :)) Nie mam chipsów. :)
  5. @Leszczym Kiedyś słyszałm, że "Nie ma żartów, które nie wychodzą - są tylko odbiorcy, którzy nie dorośli do geniuszu" Twój tekst to żart. A mój żart - to potraktować go zupełnie "poważnie". :))) Może to dziwne, że są - ale na pewno to jest fajne, że są. :))) Pozdrawiam.
  6. Przez głowę przebiegła mi przebiegła myśl.
  7. @Kamil Olszówka To bardzo intymne i odważne świadectwo wiary. Czuć w każdym wersie autentyczne wzruszenie i ból związany z aktem profanacji, który stał się punktem wyjścia do głęboko osobistej modlitwy. Najbardziej porusza mnie ta bezradność - "będąc tam obecny jedynie duchem, z kosza nie mogłem go podnieść". Duchowa obecność, która jest jednocześnie tak intensywna i tak bezsilna wobec materialnego świata. Ta niemoc sprawia, że wiersz nabiera jeszcze większej szczerości. Niezwykle przejmująca jest ta droga od furii i oburzenia, przez pragnienie fizycznego gestu czci aż po deklarację miłości. Twój tekst emanuje wrażliwością i szczerością, dlatego jest piękny. Pozdrawiam.
  8. @Radosław Raczej filozofuję! :)) A to już staje się niebezpieczne. :)
  9. @Radosław Tak jak każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny - zawsze mnie to fascynowało. :)
  10. @Kamil Olszówka Serdecznie dziękuję! :)
  11. @Kamil Olszówka Serdecznie dziękuję! :))
  12. @Simon Tracy To sprawia, że wiersz żyje dłużej w wyobraźni - każdy czytelnik może dokończyć tę historię po swojemu. Właśnie w tym tkwi siła takiego zakończenia. Gdy koniec pozostaje otwarty, czyni to z czytelnika współtwórcę, nie tylko odbiorcę. :)
  13. @Radosław Słusznie! Jak już się pieścić, to nie z kocimi łbami. :)
  14. @Leszczym Serdecznie dziękuję! :)
  15. @Waldemar_Talar_TalarSerdecznie dziękuję! Czasami nie umie się inaczej. :) Pozdrawiam. @huzarc Ale jacy milutcy! Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @KOBIETA @Kamil Olszówka @Leszczym Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
  16. @huzarc Bezkompromisowo! To głos poety, który odmawia roli zbawiciela, ale jednocześnie nie godzi się na bierność. "Pancerna wrażliwość" to świetny oksymoron. A obraz złotej monety pod językiem ma coś z mitologicznego obola dla Charona. Tekst pełen symbolicznych znaczeń.
  17. @Waldemar_Talar_Talar To nie tylko fajne ale i szczęśliwe życie. Pozdrawiam. :)
  18. @Simon Tracy Przejmujący obraz upadku inteligenta i okrutnej prowincji. Kontrast między wykształceniem bohatera a jego tragicznym losem, opisany językiem pełnym gęstych, ponurych obrazów, robi ogromne wrażenie. Szczególnie mocno wybrzmiewa motyw nihilizmu i samotności. To zakończenie z wykopaniem grobu i zniknięciem trumny - zostawia czytelnika z nierozstrzygniętym niepokojem - kto to zrobił i dlaczego? Mocne i świetne! Jestem zachwycona! :) Pozdrawiam.
  19. @lena2_ Jakie piękne przesłanie o sile i wytrwałości. Ta metafora trzciny, która się prostuje mimo złamania, bardzo mocno przemawia. Czuję w tych słowach głęboką mądrość życiową. https://www.youtube.com/watch?v=KpBMYjnCLRU
  20. @infelia Bardzo dziękuję! :)
  21. @Leszczym To albo para poetów, z których jeden ma ego wielkości Czomolungmy , a drugi kompleks Kopciuszka, albo (wersja optymistyczna) oboje mają świetny dystans do siebie i to wspólny żart. A poważnie - Cały tekst można odczytać jako ironiczny komentarz o dynamice pary twórczej, gdzie jeden partner cieszy się rozgłosem (choćby lokalnym, facebookowym), a drugi pozostaje w cieniu. Równocześnie przesadna pompatyczność pierwszej części może być formą wspólnej autoironii - świadomością tego, jak śmiesznie brzmi nadęta autopromocja w erze mediów społecznościowych. Pozdrawiam.
  22. @Radosław Koty zawsze lądują na łapy. Kocie łby zawsze lądują pod łapy... zawieszenia. Oba gatunki równie bezlitosne dla nieproszonych pieszczot. Pozdrawiam. :)
  23. @KOBIETA To boli i zachwyca równocześnie. Rzadko spotyka się taką intensywność. Nie ma tu miejsca na kompromis - albo się czuje, albo nie.
  24. @infelia Świetny wiersz o tym, że czasem potrzeba ognia, żeby spalić mury (płoty) między ludźmi. Ten obraz przewróconego płotu na końcu - to nadzieja, że coś się jednak zmieniło. Chciałoby się wierzyć, że na stałe. Pozdrawiam. :)
  25. @piąteprzezdziesiąte Bardzo ją lubię! Czasem przychodzę pod jej palmę z kieszenią pełną pętelek bez guzików i pytam czy zna drogę do domu, ona milczy - tylko wskazuje palcem w dół tam gdzie niebo odbija się w kałuży i nagle rozumiem że dom to nie miejsce tylko sposób patrzenia na świat pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...