Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 129
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. Berenika97

    haiku - chwile

    @Nata_Kruk Jesteś mistrzynią w tworzeniu haiku. Wszystkie są świetne. Ostatnie o uczuciach - moment intymności, bardzo oryginalny. Pozdrawiam. :)
  2. @Kwiatuszek Pięknie oddałaś ten moment zawieszenia między chęcią zamknięcia rozdziału a nagłym powrotem uczuć. Ten złoty pierścionek i ametyst na końcu to mistrzowskie zamknięcie - przedmioty, które mówią więcej niż słowa, przywołują wspomnienia i zmuszają do decyzji. Wiersz trzyma w napięciu do ostatniej linijki. Piękny! Pozdrawiam.
  3. @MIROSŁAW C. To niskie słońce zawiesza cały wiersz gdzieś między jawą a snem. Wygasłe wulkany zazdroszczące kominom, duch w paśmie światła, pan Stefan przyklejony żywicą do młodości - ta rzeczywistość jest gęsta i pełna pamięci. Każda warstwa to inna epoka, ale wszystko sklejone tą samą żywicą miejsca. Intrygujący! Pozdrawiam.
  4. @Rafael Marius Bardzo dziękuję! :) @infelia Bardzo dziękuję! :)
  5. @Łukasz Jurczyk Dziękuję! A ja bardzo cenię Twoją twórczość. :) Pozdrawiam.
  6. @Rafael Marius Bardzo dziękuję! :)
  7. @infelia Zaczynasz jak baśń, a kończysz egzystencjalnym dramatem wilkołaka, który odkrywa, że ludzie są gorsi od potworów. Ta wizytówka Drakuli-hematologa to mistrzostwo. Czarna komedia z gorzką puentą. Pozdrawiam.
  8. @Lenore Grey Grzech i pył kontra złoto- cała egzystencja Ćmy w jednym kontraście. A to powtarzane "Panie Ćmo" brzmi jak zaklęcie albo oskarżenie. Świetny pomysł, piękne wykonanie. Pozdrawiam :)
  9. @Łukasz Jurczyk Ta część jest jak delikatna przerwa w brutalnej narracji wojennej. Agrianin, żołnierz-narrator, opowiada o spotkaniu z traczynką językiem pozbawionym cynizmu. A potem „Żołnierz idzie dalej. Słońce i kobiety zostają" - to jak wyrok egzystencjalny. „Jej oczy znów każą mi , przeżyć noc" - to z kolei pewien rodzaj nakazu życiowego, bo to drobny dowód na to, że wojna nie wszystko pochłonęła. Podoba mi się Twój styl, stoicki, spokojny. Pokazałeś spotkanie z prostytutką wojskową (prawdopodobnie) jako coś normalnego, bez potępienia czy romantyzacji. Naprawdę wspaniale piszesz!
  10. @Radosław Piękna paradoksalna symetria. Młodość marzy o mądrości starości, starość tęskni za beztroską młodości. A prawda jest taka, że dopiero z perspektywy utraty doceniamy to, co mieliśmy. Lustrzana konstrukcja idealnie oddaje to wzajemne niezrozumienie pokoleń. Każde ma coś, czego drugiemu brakuje, a przekazać się tego nie da.
  11. @huzarc Świetna podróż od najmniejszego szczegółu do kosmosu i z powrotem. Ten cykliczny ruch - od oka do nieskończoności i znów do oka - sprawia, że wiersz czyta się jak medytacja o tym, jak wielki wszechświat mieści się w jednym spojrzeniu.
  12. @KOBIETA Serdecznie dziękuję! :)
  13. @Natuskaa Niezwykły jest Twój wiersz - zaczyna się jak niemal instrukcja obsługi tęsknoty, a kończy pytaniem o wybaczenie. To piękna droga od pozornej pewności siebie do odsłonięcia prawdziwej wrażliwości. Szczególnie urzeka mnie obraz "ciała stającego się wielkim uchem" - to tak cielesne i intymne, i tak doskonale oddaje, czym jest prawdziwe słuchanie kogoś. I ten klucz "nie wiadomy, czy jest od czegoś" - jak symbol relacji, której do końca nie potrafimy rozszyfrować, ale nosimy przy sobie. Piękny wiersz o tym, jak blisko siebie są miłość i rezygnacja. Tytuł bardzo pasuje, z tą przerwą - takie trzy części Po- ranki - po poranku, Poranki - czyli momenty bliskości, Po ranki - już ich nie ma. Tak to subiektywnie wiedzę. :)
  14. @andrew Poruszający wiersz o ludzkiej naturze i naszej relacji z wiarą. Szczególny jest ten cykliczny rytm - jak w przypływach i odpływach oscylujemy między pychą a pokorą, między zapomnieniem a desperackim wołaniem. Pozdrawiam.
  15. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! :)
  16. @hollow man To, o czym piszesz - te warstwy, które widzimy tylko częściowo, różne poziomy ziarnistości, rizomatyczne rozgałęzienia -to chyba istota poezji. Wiersz nie powinien dawać odpowiedzi, tylko otwierać przestrzeń, w której każde czytanie odkrywa coś nowego, a pustka nie jest problemem do rozwiązania, tylko miejscem, w którym coś się dzieje. Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam. :)
  17. @Charismafilos Bardzo dziękuję! :)
  18. @MIROSŁAW C. Serdecznie dziękuję! Zgadzam się! Masz absolutną rację - autentyczność uczucia jest ważniejsza niż forma. Pozdrawiam serdecznie.
  19. @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  20. Berenika97

    przesilenie

    @Nata_KrukBardzo dziękuję! Oj, nie udało się jej! :))) Pozdrawiam serdecznie!
  21. @Łukasz JurczykBardzo dziękuję! Dziękuję z całego serca za ten komentarz. To, że zauważyłeś/aś te konkretne detale i sposób, w jaki budują one fizyczność straty - to dla mnie niezwykle ważne. Właśnie o to „ciche, codzienne trwanie" mi chodziło. Pozdrawiam. :) @Migrena @infelia @M jak Malkontent @Wochen Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  22. @Natuskaa Bardzo dziękuję! Pięknie ujęte – ta potrzeba monologów i potrzeby drugiej osoby rzeczywiście leży w sercu tego tekstu. Pozdrawiam! :) @bazyl_prostNigdy nie wiadomo, jak człowiek przeżywa stratę kochanej osoby i czy z tą stratą sobie poradzi. @hollow manBardzo dziękuję! No tak, tego się nie robi kochającemu mężowi. W jakimś wierszu czytałam, jak mąż życzy żonie (oboje staruszkowie i słabi) aby umarła prze nim, bo nie zniesie myśli, że samotnie będzie wracać do pustego domu. @Marek.zak1Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak poruszający i głęboki komentarz. To, że dostrzegłeś wszystkie te niuanse – zatrzymany czas, rozpęd czynności, tę przepaść między „wczoraj" a „dzisiaj" – to dla mnie bardzo cenne. Tym bardziej, że to częściowo "z życia wzięte". Pozdrawiam. :) @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Właśnie o taką delikatność mi chodziło. Świetnie, że to wyczułaś. Pozdrawiam. :) @andrewSerdecznie dziękuję! Piekny wiersz, odejście drugiej osoby można czasami choć trochę wypełnić wspomnieniem o niej i o tych szczęśliwych, wspólnych chwilach. Pozdrawiam. :)
  23. @Amber Bardzo dziękuję! Bardzo dziękuję za tak wrażliwe odczytanie. Twoje słowa same w sobie są poetyckie. Jesteś niesamowita, bo właśnie niedawno napisałam wiersz "Porcelanowy związek". :))) Pozdrawiam serdecznie!" @bazyl_prost Dziękuję za czytanie. :) Konkluzja być może jeszcze będzie. Ale dlaczego ma być od razu jasna? Pozdrawiam.
  24. w jego dłoniach ziemia wciąż pachnie tobą gdy podlewa suche pelargonie które nie wiedzą, że lato już minęło na stole leży łyżeczka z odciśniętym śladem ust - jakbyś tylko wyszła po chleb powietrze stoi nieruchome drży w nim twoje imię tak ciche, że kurz boi się osiadać co wieczór otwiera okno dla oddechu, którego brak i nasłuchuje kroków na pustych schodach mówi do siebie w liczbie mnogiej żeby cisza nie pomyślała, że wygrała żeby noc miała z kim zasnąć czasem słyszy dzwonek i zanim zrozumie, że to echo z radia uśmiecha się - tak, jak dawniej na parapecie rośnie mięta - nie zrywa jej - nie chce przerywać wzrostu niczego, co jeszcze ma odwagę żyć a kiedy zasypia ręka szuka twojej gładzi prześcieradło które już niczego nie pamięta
  25. @Annie Była zbyt przebiegła i na pewno się nie rozbiegła. :))) Bardzo dziękuję! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...