Czem będę?

Nie­raz, gdy so­bie
W kąt­ku usie­de,
To my­ślę o tem,
Czem też ja będę?
Trud­no się za­wsze,
Trzy­mać ma­mu­si,
Bo każ­dy czło­wiek,
Czem­siś być musi.
Więc może będę
Dziel­nym uła­nem,
Lub w ci­chej wio­sce,
Skrom­nym ple­ba­nem.
Może też inną
Pój­dę ko­lej­ką:
Będę ma­la­rzem,
Jak nasz Ma­tej­ko.
A może so­bie
I to zdo­bę­dę,
Że zie­mię oj­ców
Upra­wiać będę.
Lecz ja­kim­kol­wiek,
Iść będę szla­kiem:
Za­wsze zo­sta­nę,
Do­brym Po­la­kiem!

Czy­taj da­lej: Ziemia rodzinna – Władysław Bełza