Gminna ochota

Jeśli cię kiedy płaska salonów rozmowa
Lub gwar kłamany jasnych panów znudzi,
Bracie! chodź ze mną między gminnych ludzi,
Szczery tam uśmiech, nieobłudna mowa.
Bo gminny człowiek czy gniewem się żarzy,
Czy w przyjacielskie obejmie ramiona,
Zawsze mu widno z ruszenia i z twarzy,
Że to mówi, co myśli — co myśli, wykona.
A gminna dziewica gdy ci się zaśmieje,
I gdy przysięgę powtórzy rumieńcem,
Możesz, o bracie! mieć pewną nadzieję,
Że już się z innym nie bawi młodzieńcem;
I w chwilę potem, jak się zarumieni,
Nie drwi z twych przysiąg i z twoich płomieni.

Czytaj dalej: Gdy naród do boju wystąpił z orężem – Gustaw Ehrenberg

Źródło: Dźwięki minionych lat, Gustaw Ehrenberg, 1848.