Wspólne marzenia

Do Franciszka Żyglińskiego.

My nie raz zespoliwszy uczucia gorące,
Pierzchliwych, rajskich kształtów śniliśmy tysiące,
Myśmy razem marzyli; a myśl wystrzelona,
Z dwu dusz w jedno ognisko, do jednego łona,
Do łona fantastycznej ognistej obraźni,
Zbierała wszystkie siły ognistego ducha,
Tak, jak wielkim pożarem kiedy ogień bucha,
Wylaną wodą jeszcze bardziej się rozdraźni,
I ze złości ogromnym wyziewa płomieniem,
A bliźnie słupy ognia jednakiem dążeniem,
Mimo wszystkie przeszkody, wybiegają w górę,
Wyradzają się w kłęby dymne i ponure,
Pozdrawiają się wzajem, jak brat zdrowi brata,
I spotkają się wreszcie u wierzchołka świata.
Tak i nasze dwie dusze, uczuciem zżarzone,
Spojone wiecznym węzłem, dążą w jednę stronę,
I za krańcami, które zimny rozum kreśli,
Spotykają się znowu u wierzchołka myśli!

Czytaj dalej: Gdy naród do boju wystąpił z orężem – Gustaw Ehrenberg

Źródło: Dźwięki minionych lat, Gustaw Ehrenberg, 1848.